Weronika Centka-Tietianiec: Zaczynamy naszą najważniejszą robotę w sezonie
ŁKS Commercecon Łodź przegrał w ostatniej kolejce rundy zasadniczej w Rzeszowie z KS DevelopRes 0-3. Starcie mistrza z wicemistrzem Polski nie miało wpływu na układ tabeli przed fazą play-off i było jednostronnym widowiskiem.
TAURON Liga: Rywalizacja DevelopResu z ŁKS-em Commercecon od lat była zacięta i emocjonująca, tearz ten mecz wyglądał trochę inaczej...
WERONIKA CENTKA-TIETIANIEC (środkowa ŁKS-u Commercecon Łódź): Zgadza się. Przed tym meczem trener nam zakomunikował, że to będzie bardziej taktyczne spotkanie. Będzie chciał wypróbować wszystkie dziewczyny na boisku i sprawdzić jak to będzie wyglądało. Więc też to wyglądało tak, a nie inaczej. My też mamy duże pole do poprawy. Mam nadzieję, że też trochę inaczej emocjonalnie wejdziemy w play-off. I tak też z chłodną głową, bo ten drugi set i jego końcówka to był właśnie wynik tego, że troszeczkę zabrakło nam zimnej krwi. Generalnie jesteśmy powiedzmy zadowolone, bo w końcu w jakiś sposób pozbyłyśmy się swoich problemów zdrowotnych. Dziewczyny wracają powoli do formy. Ja też może wrócę na swoją nominalną pozycję, chociaż nie narzekam na atak, jest mi tam dobrze. Więc jeśli będzie też taka potrzeba, żebym grała dalej na ataku, oczywiście jestem totalnie otwarta i postaram się pomóc swojej drużynie jak najlepiej. Przed nami play-off z Bielskiem i to będzie dla nas taki pierwszy sprawdzian, więc musimy się dobrze przygotować i zaczynamy naszą najważniejszą robotę w sezonie.
TAURON Liga: Rundę zasadniczą ŁKS Commercecon zakończył na piątym miejscu z bilansem 13-9...
Generalnie sporo, ale też oczywiście nie chcę się tutaj tłumaczyć w żaden sposób, jednak patrząc na to, jakie też były problemy zdrowotne różne ekscesy kadrowo-zdrowotne, no to można się było trochę spodziewać takiego bilansu. W sumie najważniejsze jest to, że właśnie teraz przed tym najważniejszym punktem sezonu, czyli przed play-offami jesteśmy w miarę wszyscy zdrowi. Też mam nadzieję, że po prostu do tych play-offów do końca wytrwamy zdrowiu, bo to jest najważniejsze w tym momencie. W sumie te nasze główne problemy, jeśli chodzi o siatkówke wynikały właśnie z tego, że nie miałyśmy zdrowia. Było dużo kontuzji, problemów kadrowych. Więc wchodzimy w te play-offy w zdrowiu i nadziei, że po prostu pokażemy w tym momencie naszą najlepszą siatkówkę.

TAURON Liga: Wróciła pani do TAURON Ligi jak oceni pani jej poziom w tym sezonie, bo różne panują opinie?
Obniżył się poziom, ale też bardzo dużo kluczowych zawodniczek wyjechało, więc też to trochę nie dziwi. Mam nadzieję, że ta cała runda zasadnicza trochę zostanie „odczarowana” właśnie przez play-offy. Jak się one zaczną, to po prostu wszystkie drużyny pójdą na 120 procent w swoim graniu i będzie to inaczej wyglądało. Może też i kibice zmienią zdanie na koniec, że może ten sezon jest inny w porównaniu do poprzedniego. Też jednak musimy się troszeczkę przyzwyczaić do stanu rzeczy w obecnym sezonie i też narzekać nie można. Po prostu liczę na to, że play-offy trochę odczarują tę złą klątwę.
TAURON Liga: w porównaniu do ligi tureckiej, w której pani występował jest przepaść naszych zespołów?
Generalnie po tym czasie, który spędziłam w Turcji, ja bym określiła to ta, że czołowa 5-6 zespołów jest oddzielona grubą kreską od od innych. Te zespoły poniżej tej czołówki jak najbardziej są w zasięgu naszych drużyn
TAURON Liga: Ostatni gra pani z powodzeniem na ataku, czy to oznacza, że w przeszłości, może w młodzieżowej siatkówce już występowała pani na tej pozycji?
Nie, absolutnie. Troszeczkę zostałam wrzucona na głęboką bodę, bo trenowałam tylko, miałam pierwszy trening jako atakująca, dosłownie dzień przed meczem z Bielskiem. A potem to już cały czas jestem na treningu jako atakująca. Nie mam z tym problemu, myślałam, że będzie gorzej, szczerze mówiąc, a dość dobrze się w tym odnalazłam. To też dla mnie takie poczucie świeżości na tej pozycji, bo też trochę może horyzonty mi się poszerzą, jeśli chodzi o jakieś zagrania siatkarskie, taktyczne itd. Generalnie nie narzekam a wręcz jestem bardzo zadowolona.

TAURON Liga: To może się na dłużej związać z pozycją atakującej?
Gdzieś tam mignęła mi ttaka myśl, ale to nie jest też taka rzecz, która jest w mojej głowie teraz na pierwszym miejscu, bo mam jeszcze obecny sezon. Jeśli będzie taka potrzeba, to zawsze mogę sobie w CV wpisać, że grałam na ataku. Tym bardziej, że wygląda to nieźle. Nie mam z tym większego problemu i naprawdę, jeśli zajdzie kiedykolwiek taka potrzeba, proszę bardzo, jestem otwarta.

TAURON Liga: Kibice w Rzeszowie bardzo miło panią przyjęli, nawet gdy pani zagrywała to dopingowali...
Tak, bardzo przyjemna sytuacja, zresztą uwielbiam Rzeszów, spędziłam tutaj kilka lat i to jest troszeczkę taki mój drugi dom. Tak więc serduszko troszeczkę mocniej zabiło. Ja zresztą też tutaj wracam z bardzo dużym sentymentem, bo jest to cudowne miejsce, uwielbiam to miasto i po prostu jazda tutaj na mecz była też takim trochę powrotem do tych lat, które się tutaj spędziło
TAURON Liga: Ten powrót w tym sezonie jest jeszcze realny, trzeba tylko wygrać I rundę play-off...
Może być tak scenariusz, ale my teraz skupiamy się nam meczu z Bielskiem jak wygrać rywalizację, a potem ewentualnie będziemy rozmyślać jak „przepchnąć” Rzeszów.
Powrót do listy


