Łódzka Samba z Regiane Bidias
Doświadczona i niezwykle sympatyczna Brazylijka – Regiane Bidias zadebiutowała w TAURON Lidze w sezonie 2017/2018 i od tamtej pory, poza jednym sezonem spędzonym we Włoszech, kontynuowała grę w Polsce. Teraz znów będzie podporą ŁKS-u Commercecon Łódź. W rozmowie z nami opowiada m.in. dlaczego tak dobrze czuje się w Polsce.
TAURON Liga: Liczyła pani ile sezonów spędziła już w TAURON lidze?
Regis Bidias (brazylijska atakująca ŁKS-u Commercecon Łódź): Tak. Jestem w Polsce już od ośmiu lat, więc to świadczy o tym, że nadal czuję się tutaj szczęśliwa. Cieszę się na ten kolejny rok w ŁKS-ie Commercecon Łódź. Mam przeczucie, że możemy rozegrać bardzo dobry sezon i co ważne, być w świetnej kondycji zdrowotnej. Pomagam też moim koleżankom z drużyny, zwłaszcza młodszym, ponieważ jestem najbardziej doświadczoną zawodniczką w zespole. Bardzo się cieszę, że tu jestem i mogę pomagać. To jest dla mnie najważniejsze.

TAURON Liga: Jak pojawiły się informacje o tym, że z klubu ze względów oszczędnościowych odejdą dwie ważne zawodniczki, nie miała pani wątpliwości, żeby zostać w zespole?
Wiele osób mówiło, że ŁKS ma problem, ale my przecież nadal wykonujemy swoją pracę. Nadal jesteśmy skoncentrowane na tym, co musimy zrobić w sezonie i to jest dla nas najważniejsze. Myślę więc, że musimy skupiać się na naszej pracy, przygotowywać się jak najlepiej do tego sezonu i cieszyć się z nowych osób w sztabie i nowych zawodniczek w zespole. Dla mnie to się liczy i na tym się skupiam, a nie na tym, żeby narzekać i mówić o tym, że możemy mieć problemy. Jak dla mnie, nie powinniśmy myśleć w ten sposób, tylko trzeba skupić się na swojej pracy.
TAURON Liga: W zespole oprócz pani są jeszcze dwie Brazylijki: atakująca Daniela Cechetto, która w poprzednim sezonie była kontuzjowana, ale teraz już wraca do gry i przyjmująca Mariana Brambilla. Wyjątkowo jest grać w Polsce z rodaczkami wokół?
Zdecydowanie! Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ po raz pierwszy zagram w TAURON Lidze z tyloma Brazylijkami w tej samej drużynie. Cieszę się, że możemy pokazać, jak wygląda nasza gra w siatkówkę, jak potrafimy grać razem, jak możemy uczyć się od polskich zawodniczek i jak one mogą uczyć się od nas. Myślę, że to będzie dla nas bardzo ważne. Dla Mariany wyjątkowe będzie też to, że będzie grała w jednym zespole ze swoją przyjaciółką Danielą. Dziewczyny świetnie się znają i myślę, że to będzie z korzyścią dla drużyny.

TAURON Liga: Czuje pani na sobie dużą odpowiedzialność za zespół, za rodaczki, za młodsze zawodniczki, którym może pani sporo podpowiedzieć, ale też za dbanie o dobrą atmosferę w drużynie?
Na pewno tak, chociaż inne zawodniczki w zespole też mogą to robić. Jeśli chodzi o atmosferę, musimy o nią wspólnie zadbać, ponieważ kiedy gramy w takiej przyjaznej atmosferze na boisku, to wyglądamy niesamowicie i radzimy sobie bardzo dobrze. Potrafimy kontrolować nasze mecze i odpowiednio reagować na to, co się dzieje na boisku. Atmosfera poza boiskiem też jest bardzo ważna.
TAURON Liga: Rozmawiałyście już wewnątrz drużyny o celach na ten sezon? Po odejściu Marleny Kowalewskiej i Natalii Mędrzyk eksperci skazują was na walkę co najwyżej o piąte miejsce. To was dodatkowo motywuje?
Wiemy, że brakuje nam kilku ważnych zawodniczek, ale myślę, że dzięki naszej pracy i wysiłkowi możemy poradzić sobie z tą sytuacją. Chcemy zrobić wszystko, co możliwe, aby rozegrać bardzo dobry sezon i zakończyć rozgrywki na bardzo dobrym miejscu. Myślę więc, że naszym celem jest skupienie się na naszej drużynie, doskonalenie naszych umiejętności, żebyśmy mogły grać coraz lepiej i zanotować ogólnie bardzo dobry sezon.
TAURON Liga: Już 5 listopada w katowickim Spodku ŁKS Commercecon Łódź zmierzy się z KS Developresem Rzeszów w AL-KO Superpucharze Polski. Potem do walki o to trofeum przystąpią drużyny PlusLigi. Jak się pani podoba takie wydarzenie z udziałem czołowym klubów TAURON Ligi i PlusLigi minionego sezonu?
To świetna inicjatywa i pamiętam, jak kilka lat temu odbył się już właśnie taki podwójny Superpuchar żeński i męski. Dla mnie to będzie ważne wydarzenie, ponieważ ponownie zmierzymy się w wielkim finale z DevelopResem. Ostatnio rywalizowaliśmy ze sobą na turnieju w Twardogórze i przegrałyśmy, ale wiemy co musimy poprawić w naszej grze. Rozegrałyśmy przeciwko rzeszowiankom dwa bardzo dobre i wyrównane sety. To pokazuje, że jesteśmy blisko i chcemy kontynuować pracę, tak aby w Katowicach jeszcze poprawić naszą grę na boisku i zaprezentować bardzo dobrą siatkówkę.
TAURON Liga: W Spodku liczy pani na duże zainteresowanie kibiców, przypominające zapełnioną Atlas Arenę w Łodzi na tegorocznym turnieju finałowym VNL w Łodzi?
Oczywiście. Na pewno będziemy mogły liczyć na wsparcie naszych kibiców, którzy cieszą się jak nas spotykają i z nami rozmawiają. Myślę, że komunikacja między zespołem i kibicami jest bardzo ważna. Dzięki temu fani czują się z nami bardzo dobrze i ta więź między zawodniczkami oraz kibicami ma swoje znaczenie. Fani śledzą nasze mecze i podróżują z nami także na spotkania wyjazdowe czy turnieje. Myślę, że to bardzo dobrze, ponieważ czujemy ich wsparcie. Dzięki ich pomocy możemy w Katowicach wykonać bardzo dobrą robotę.

TAURON Liga: Sporo się mówi o tym, że TAURON Ligę opuściło kilka czołowych siatkarek. Może to będzie dobry czas na nowe otwarcie i wypromowanie się nowych zawodniczek?
Kilka ważnych postaci z poprzedniego sezonu faktycznie na razie nie zobaczymy na parkietach TAURON Ligi. Ja jestem jednak spokojna o poziom rywalizacji. W meczach towarzyskich widziałyśmy dobrą postawę zespołów z Bydgoszczy, Rzeszowa, Łodzi, Opola, czy Mielca, w których też doszło do wielu zmian. Moim zdaniem TAURON Liga nadal będzie interesująca, ponieważ w polskich drużynach pojawiły się nowe zawodniczki, w tym też z zagranicy, które mają spore możliwości. Myślę, że mecze między poszczególnymi zespołami będą bardzo ciekawe.
TAURON Liga: W Łodzi, ale w zespole PGE Budowlani, gra jeszcze jedna Brazylijka – Bruna Honorio, która zdobyła mistrzostwo Polski z Chemikiem i z DevelopResem. W miarę możliwości spędzacie ze sobą wolny czas?
Oczywiście. Nazywamy siebie nawzajem brazylijską mafią, ponieważ jest nas aż czwórka w Łodzi. Jak się spotykamy, to mówimy do siebie: „Cześć, brazylijska mafia”. Spędzamy ze sobą sporo czasu. W przypadku Danieli i Mariany jest to łatwiejsze, ponieważ jesteśmy w tej samej drużynie. Jeśli chodzi o Brunę, to możemy się spotkać wtedy jak mamy ten sam dzień wolny, ale czasem jest to trudne, jeśli chodzi o harmonogram meczów i treningów. W miarę możliwości spędzamy jednak razem wolny czas i idziemy na kolację lub lunch, żeby porozmawiać.

TAURON Liga: Łódź pod tym względem ma wiele do zaoferowania i macie sporo atrakcyjnych miejsc, w których możecie się spotkać?
To prawda. Najczęściej chodzimy do restauracji, np. japońskich. Jemy wspólnie makaron i pijemy kawę. To ważne, żeby mieć ze sobą stały kontakt, bo dzięki temu czujemy się prawie tak jakbyśmy były w Brazylii. To miłe. Czasami spotykamy się też u siebie w mieszkaniach i staramy przyrządzić jakieś brazylijskie potrawy. Zdarza się również, że przynoszę dziewczynom na trening brazylijskie ciastka, które bardzo im smakują, a są inne niż polskie.
TAURON Liga: Wakacje spędziła pani głównie w Brazylii?
Tym razem chyba po raz pierwszy mam takie odczucie, że wakacje minęły mi bardzo, bardzo szybko. Mam wrażenie, że cały czas byłam w podróży. Jak zwykle pojechałam do Rio, spędziłam też trochę czasu z rodziną, a potem znów podróżowałam. Wszystko minęło jednak bardzo szybko.
TAURON Liga: Czy utrzymuje pani kontakt z brazylijskimi siatkarzami, którzy grają w PlusLidze?
Znam ich z widzenia, ale nie mamy ze sobą zbyt wiele kontaktu. Rozmawiałam jedynie z Henrique Honorato, kiedy Brazylijczycy grali z Polską w Łodzi w meczu towarzyskim. Przywitałam się również z Chizobą, ale nie znamy się za dobrze.
TAURON Liga: Brazylijczyk Thales Hoss, który na co dzień gra w BOGDANCE LUK Lublin, za każdym razem podkreśla, że w Polsce on i jego rodzina czują się bardzo bezpieczni. Pani odczucia są podobne?
Zdecydowanie i też już o tym wspominałam w wywiadach. W Polsce czujemy się bezpiecznie i bardzo to doceniamy, że można tutaj wyjść bez obawy na spacer nawet w środku nocy. W Brazylii wygląda to zupełnie inaczej. W Polsce możemy normalnie żyć, więc bardzo mi się tutaj podoba.
TAURON Liga: Kiepska pogoda przez dużą część sezonu ligowego panią nie odstrasza?
Mi to nie przeszkadza i dużo ważniejsze jest dla mnie poczucie bezpieczeństwa niż to czy jest szaro i zimno. Śmieję się nawet z tego, bo kiedy zaczyna się w Polsce ten okres jesienno-zimowy, gdzie jest pochmurnie, szaro i szybko robi się ciemno, to wydaje mi się, że Polacy zamykają się w sobie i są zbyt szybko w kiepskim nastroju. My, Brazylijczycy, uśmiechamy się przez cały rok i nie ma dla nas znaczenia, czy jest szaro i zimno. Może jedynie jak mocno pada deszcz, to mówimy: „O rany, ta pogoda jest okropna”, ale co możemy na to poradzić? Przecież nie ma się co tym załamywać, tylko trzeba dalej żyć i robić swoje.



