Liga Mistrzyń. ŁKS Commercecon wciąż bez zwycięstwa
Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź jak zwykle pokazały waleczność i determinację, ale to nie wystarczyło na zdobycie choćby punktu z Zeren Ankara.
Łodzianki wciąż muszą mierzyć się nie tylko z silnymi lub bardzo silnymi rywalkami, ale i z problemami kadrowymi. Trener Adrian Chyliński wciąż nie może skorzystać z chorej libero Anny Pawłowskiej, a grać nie mogą też dwie nominalne atakujące: Anastasija Hryshchuk i Danielu Cechetto.
W ubiegłym tygodniu ŁKS Commercecon przegrał z Imoco A. Carraro Conegliano, faworytem rozgrywek, a teraz po raz drugi uległ zespołowi z Ankary, który do Ligi Mistrzyń dostał się dzięki dzikiej karcie. Łodzianki w tym sezonie imponują walecznością, nadrabiając różnicę w umiejętnościach. Ale tym razem to nie wystarczyło na turecki zespół, którego liderkami były Aleksandra Uzelac i Anna Łazareva. Ta pierwsza zagrała perfekcyjnie – bezbłędnie przyjmowała zagrywkę, atakowała z ponad 50-procentową skutecznością i miała aż sześć asów.
Właśnie w zagrywce drużyny dzieliła największa różnica – Zeren zdobył dzięki niej aż 12 punktów, a ŁKS Commercecon żadnego. W pozostałych elementach statystyki były podobne. W ofensywie łódzkiego zespołu dobrze spisała się Mariana Brambilla, która skończyła połowę z 22 ataków, tylko raz się myląc. Ale Brazylijka aż cztery razy nie przyjęła serwów, podobnie jak występująca z konieczności jako libero Regiane Bidias.
ŁKS Commercecon dobrze zaczął drugiego seta, w którym prowadził 8:6, ale później koncert w polu zagrywki zaczęła Uzelac, MVP meczu.
Wicemistrzynie Polski zajmują ostatnie miejsce w grupie D, a pierwszych punktów będą szukać w kolejnym spotkaniu, w którym zmierzą się na wyjeździe z Dresdner S.C.
ŁKS Commercecon Łódź – Zeren Ankara 0:3 (21:25, 18:25, 17:25)
ŁKS Commercecon: Gajer, Brambilla, Stefanik, Fayad, Szczyrba, Obiała, Bidias (libero) oraz Centka-Tietianiec, Kowalczyk
Powrót do listy




