poniedziałek, 2 mar, 19:00
Polsat Box
 
EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki
0 3
KS DevelopRes Rzeszów
Poniedziałek, 2 mar, 19:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
18 25 14 25 14 25 0 0 0 0
Polsat Box
poniedziałek, 2 mar, 20:00
TV Polsat Sport 1
 
MOYA Radomka Radom
1 3
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała
Poniedziałek, 2 mar, 20:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
17 25 25 21 16 25 17 25 0 0
TV Polsat Sport 1
środa, 4 mar, 20:00
TV Polsat Sport 3
 
ŁKS Commercecon Łódź
3 1
UNI Opole
Środa, 4 mar, 20:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
28 30 25 15 25 21 27 25 0 0
TV Polsat Sport 3
czwartek, 5 mar, 17:30
TV Polsat Sport 3
 
ITA TOOLS STAL Mielec
3 2
Sokół & Hagric Mogilno
Czwartek, 5 mar, 17:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
25 22 20 25 25 16 25 27 15 9
TV Polsat Sport 3
piątek, 6 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
 
KS DevelopRes Rzeszów
3 0
Metalkas Pałac Bydgoszcz
Piątek, 6 mar, 17:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
25 12 25 12 25 21 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
piątek, 6 mar, 19:00
Polsat Sport Fight
 
LOTTO Chemik Police
3 0
ŁKS Commercecon Łódź
Piątek, 6 mar, 19:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
25 21 25 19 25 17 0 0 0 0
Polsat Sport Fight
sobota, 7 mar, 12:30
TV Polsat Sport 1
 
PGE Budowlani Łódź
3 0
MOYA Radomka Radom
Sobota, 7 mar, 12:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
25 18 25 18 25 21 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
niedziela, 8 mar, 20:00
Polsat Box
 
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała
3 0
EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki
poniedziałek, 9 mar, 17:30
TV Polsat Sport 3
 
LOTTO Chemik Police
1 3
ITA TOOLS STAL Mielec
Poniedziałek, 9 mar, 17:30
Faza zasadnicza
Małe punkty:
25 20 19 25 23 25 22 25 0 0
TV Polsat Sport 3
poniedziałek, 9 mar, 20:00
TV Polsat Sport 1
 
#VolleyWrocław
0 3
UNI Opole
Poniedziałek, 9 mar, 20:00
Faza zasadnicza
Małe punkty:
16 25 16 25 27 29 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
czwartek, 12 mar, 17:30
TV Polsat Sport 2
MOYA Radomka Radom
··· ···
LOTTO Chemik Police
Czwartek, 12 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 2
sobota, 14 mar, 12:30
TV Polsat Sport 1
EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki
··· ···
PGE Budowlani Łódź
Sobota, 14 mar, 12:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
sobota, 14 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
Sokół & Hagric Mogilno
··· ···
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała
Sobota, 14 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
sobota, 14 mar, 19:00
Polsat Box
ŁKS Commercecon Łódź
··· ···
#VolleyWrocław
Sobota, 14 mar, 19:00
Faza zasadnicza
Polsat Box
niedziela, 15 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
ITA TOOLS STAL Mielec
··· ···
KS DevelopRes Rzeszów
Niedziela, 15 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
poniedziałek, 16 mar, 20:00
TV Polsat Sport 1
UNI Opole
··· ···
Metalkas Pałac Bydgoszcz
Poniedziałek, 16 mar, 20:00
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
czwartek, 19 mar, 17:30
TV Polsat Sport 2
UNI Opole
··· ···
MOYA Radomka Radom
Czwartek, 19 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 2
piątek, 20 mar, 17:30
TV Polsat Sport 1
PGE Budowlani Łódź
··· ···
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała
Piątek, 20 mar, 17:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
piątek, 20 mar, 20:00
TV Polsat Sport 1
Metalkas Pałac Bydgoszcz
··· ···
EcoHarpoon NOWEL LOS Nowy Dwór Mazowiecki
Piątek, 20 mar, 20:00
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
sobota, 21 mar, 12:30
Polsat Box
#VolleyWrocław
··· ···
Sokół & Hagric Mogilno
Sobota, 21 mar, 12:30
Faza zasadnicza
Polsat Box
sobota, 21 mar, 12:30
TV Polsat Sport 1
KS DevelopRes Rzeszów
··· ···
ŁKS Commercecon Łódź
Sobota, 21 mar, 12:30
Faza zasadnicza
TV Polsat Sport 1
 

Zastrzyk adrenaliny w Białymstoku

AZS Białystok pokonał KPSK Stal Mielec 3:2 (27:25, 25:19, 24:26, 20:25, 15:12) w meczu barażu o miejsca 9-10. MVP Jack Sinead. W rywalizacji do czterech zwycięstw KPSK Stal prowadzi 2-1.

 

Dla kibiców obu drużyn takie mecze są jak zastrzyk adrenaliny w samo serce. Tyle zwrotów akcji, rozpaczliwych załamań i odrodzeń to dar dla każdego fana – póki jest w stanie to wytrzymać.

- W pewnym momencie kończą się umiejętności, a w grę wchodzi psychika. Mam nadzieję, że teraz ona będzie naszą silną stroną – mówi trener AZS-u Czesław Tobolski. Jego podopieczne były już  jedną nogą w I lidze. Niewiele brakowało by przegrały oba spotkania. Większość kłopotów prokurowały sobie same, a zdeterminowana Stal potrafiła to wykorzystać. Ale na razie ten destrukcyjny krok zespół ze stolicy Podlasia cofnął. 

Sobotnie spotkanie AZS zaczął fatalnie, bo w pierwszym secie przegrywał już 1:8. Tę partię przesądził jednak na swoją korzyść. Szybo odrobił straty. Po bloku Dominki Kuczyńskiej na Katerinie Kociovej był remis 10:10. Akademiczki wytrzymały nerwową końcówkę i, po ataku z drugiej linii Aleksandry Kruk, triumfowały 25:23.

Wydawało się, że AZS kontroluje wydarzenia na boisku. Jednak nawet prowadząc nie potrafił się ustrzec bardzo prostych błędów. Były to wręcz głupie pomyłki, jak atak w aut przy pojedynczym bloku czy bezmyślne uderzenie w ten właśnie blok. Tak białostoczanki wypuściły z rąk drugiego seta, choć prowadziły 17:13 i 21:18. A Stal, mająca początkowo duże kłopoty z przyjęciem zagrywki, rozkręcała się z piłki na piłkę. 

W trzeciej partii gospodynie stanęły przy stanie 18:15. Na dobre, siatkarskie akcje Stali, odpowiadały serią błędów. Wynik 19:25 mówi wszystko o końcówce tej partii. 

Po zmianie stron znów było to samo. Grający swoją siatkówkę AZS wyszedł szybko na prowadzenie 14:8. Kilka prostych błędów sprawiło, że natychmiast zrobiło się 14:14. Na boisku często panował chaos, rządziły nerwy. Mimo to znów wydawało się, że akademiczki, niesione dopingiem kibiców, wygrają w miarę pewnie, bo po dobrych blokach prowadziły 21:18. W ważnych momentach w aut dwukrotnie zaatakowała Ajednak leksandra Kruk. Zrobił się horror. AZS bronił meczbola, udało się to dzięki akcji Channon Thompson. Za chwilę Kuczyńska zablokowała Kociovą, a Marzena Wilczyńska uderzyła w aut. 

Teraz wszystko wskazywało na to, że AZS jest na fali. Ale… gospodynie tie-breaka zaczęły od trzech prostych błędów i wyniku 0:3. Stal nie była dłużna i w pół minuty straciła całą przewagę. Po własnych pomyłkach i żółtej kartce dla trenera Jacka Wiśniewskiego. Przy stanie 4:4 Anna Łozowska zaserwowała jednak w aut i znów inicjatywę przejęła ekipa gości. Na dobre. Znakomite akcje Sylwii Pyci na środku siatki przesądziły ostatecznie losy spotkania.

- Gratuluję dziewczynom tej determinacji i koncentracji. Ciężko mi powiedzieć coś więcej, bo głos straciłam dopingując koleżanki – mówiła kapitan Stali, Magdalena Sadowska, która wraca do zdrowia po kontuzji i cały mecz spędziła w kwadracie dla rezerwowych.

Jak komuś było mało, mógł sobie nadal podnosić ciśnienie w niedzielę. Nie ma takiej kawy, która potrafi to robić lepiej niż zespoły, które spotkały się w tym sezonie w fazie play out PlusLigi Kobiet. 

W pierwszym secie AZS przegrywał już 21:24. Zdołał jednak się obronić głównie dzięki dwóm nastolatkom z Trynidadu i Tobago: Sinead Jack oraz Channon Thompson. O dziwo, drugi set przebiegł w miarę spokojnie. AZS wygrał do 19. W trzecim prowadził natomiast 11:4. Stal odrabiała powoli straty, ale było nadal bezpiecznie dla gospodyń – 15:10. Zapowiadał się koniec nerwów, ale w rzeczywistości zabawa dopiero się zaczynała…

Do hali wrócił koszmar minionego dnia, czyli bezsensowne błędy gospodyń. Na to tylko czekała Stal. Zdobyła z rzędu pięć punktów, a potem „odjechała”. Już było 22:18 dla mielczanek, ale żeby nie miały za łatwo, tym razem to one utrudniły sobie życie. Zaczęła Pycia, która z przechodzącej piłki rąbnęła w blok najniższej w AZS-ie (nie licząc libero) Ewy Cabajewskiej. Rozgrywająca białostoczanek poszła na zagrywkę, a Stalówki zrobiły tym razem błąd w ustawieniu. Sala oszalała, gdy po serwisie Cabajewskiej mielczanki nie wiedziały kto ma podbić piłkę i AZS prowadził 23:22! I miał piłkę w górze. Ale tym razem Pycia zatrzymała Kruk. W następnej akcji  wyrzucona za antenkę Thompson uderzyła w aut. Setbola obroniła Jack, jednak przy drugim Stal wykorzystała kontrę.

Mielczanki poszły za ciosem. W czwartym secie były wyraźnie lepsze. Świetnie broniły, a kontry na skrzydłach kończyły Rita Liliom i Kociova. To była rzetelna, siatkarka robota. Wyglądało na to, że w tie-breaku dobiją swojego przeciwnika. Stan rywalizacji 3:0 i w perspektywie dwa mecze w Mielcu – tego nie dałoby się już zmarnować. Ale tak się nie stało. 

- Dziś zabrakło nam kończącego ataku. Nadrabialiśmy to innymi elementami, ale w tie-breaku to zostało obnażone. Cóż, gdyby było 3:0, spełniłby się nasz „amerykański sen”. Ale przynajmniej teraz będziemy jeszcze bardziej zmobilizowani na mecze w Mielcu – mówi trener Stali Jacek Wisniewski. 

Jego podopieczne na początku tie-breaka się pogubiły. AZS prowadził 5:1. Potem 10:5. Miał też wtedy piłkę w górze, ale Cabajewska nie zrozumiała się z Kuczyńską i ta nawet nie wykonała ataku. Za chwilę „Kuczi” i Joanna Szeszko uderzyły w aut i było 10:8. Po akcji Liliom już tylko 11:10. Ostatnie słowo należało do AZS-u. W szególności do Kruk, która zrehabilitowała się za niepowodzenia z soboty. Najpierw idealnie przyjęła serwis Marty Szymańskiej i akcję skończyła Jack. Potem sama Kruk wykorzystała kontrę przy stanie 14:12. To była eksplozja radości po jednej stronie siatki i lawina smutku po drugiej. Niektóre zawodniczki padły wręcz na kolana. Także ze zmęczenia. Szczęśliwa, ale wyczerpana była Agata Durajczyk. Libero AZS-u w niedzielę zagrała znakomicie „trzymając” przyjęcie gospodyń w decydujących chwilach.

- Mam nadzieję, ze jutro dostaniemy wolne. Bo ja mam dość – mówiła po spotkaniu Durajczyk. – Przed takimi meczami staram się nie myśleć o nich za dużo, by się nie stresować. No i przeciw Stali, mojemu byłemu klubowi, jestem podwójnie zmotywowana.

Tak chyba będzie do końca niesamowitej rywalizacji AZS-u ze Stalą. Choć poziom spotkań pozostawia wiele do życzenia, to bez wątpienia walka o utrzymanie o PlusLidze Kobiet dawno nie była tak zacięta i dramatyczna. 

 

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI