Wiktoria Kowalska z rekordem kariery. "Ale było mi przykro, bo nie wygrałyśmy"
- Było mi tak przykro, że przegrałyśmy, że nawet nie analizowałam tego meczu – opowiada Wiktoria Kowalska, atakująca Sokoła & Hagric Mogilno, która w spotkaniu z ITA TOOLS Stalą w Mielcu zdobyła 34 punkty, najwięcej od trzech lat w TAURON Lidze.
Mecz w Mielcu otwierał 20. kolejkę TAURON Ligi. Sokół & Hagric musiał wygrać, żeby zachować szanse na awans do najlepszej ósemki, która będzie grać o medale. ITA TOOLS Stal prowadziła 1:0 i 2:1, ale ambitne mogilnianki zdołały doprowadzić do tie-breaka, w który jednak uległy 9:15. Oznaczało to, że do zajmującego ósmą pozycję Metalkas Pałacu Bydgoszcz tracą siedem punktów, a do końca rundy zasadniczej pozostały im dwa mecze.
Nie pomogła doskonała postawa Wiktorii Kowalskiej, która zdobyła aż 34 punkty, najwięcej w swojej karierze w TAURON Lidze. Poprzedni rekord był o cztery punkty gorszy i pochodził z poprzedniego sezonu, kiedy występowała w #VolleyWrocław. W rankingu najskuteczniejszych w lidze atakująca Sokoła & Hagric zajmuje trzecie miejsce (308 pkt), za Katarzyną Zaroślińską-Król (343) i Aleksandrą Kazałą (317).
- Cieszę się bardzo z tego osiągnięcia, ale szkoda, że nie przyniosło to wygranej – mówi Kowalska. Daje jej to 13. miejsce w rankingu wszech czasów TAURON Ligi. Na czele są trzy zagraniczne siatkarki: Sanja Gamma, Jovana Brakocević-Canzian i Veronica Jones-Perry, które zdobyły po 38 punktów. Wszystkie w czasie, gdy biły rekord, były zawodniczkami Budowlanych Łódź. Z grających obecnie siatkarek lepszy rekord od Kowalskiej mają Katarzyna Zaroślińska-Król (36 pkt. w sezonie 2014/2015) i Karolina Drużkowska (35 pkt. – 2022/2023), a tyle samo Bruna Honorio (2020/2021).
W spotkaniu z ITA TOOLS Stalą Kowalska atakowała z 50-procentową skutecznością, miała pięć punktowych bloków i jednego asa. Najlepsza była w czwartym secie, w którym zdobyła aż 15 punktów, kończąc 12 z 15 ataków, dokładając dwa bloki i asa. W tej partii ani razu się nie pomyliła, ani nie dała się zablokować. – W męskiej siatkówce to normalne liczby. Postanowiłam sobie, że nawet jeśli pojawi się jakiś błąd, zrobię głęboki oddech i gram dalej, żeby się nie powielało – wspomina Kowalska.
Nie liczyłam punktów w czasie gry. Byłam skupiona na tym, że potrzebowałyśmy zwycięstwa do walki o play-off. Szkoda, że nawet moje 34 punkty nie wystarczyły do zwycięstwa – opowiada. Czego zabrakło do sukcesu? – Było mi tak przykro, że przegrałyśmy, że nawet nie analizowałam tego meczu. Choć minęło już kilka dni, nie jestem w stanie tego zrobić. Chyba zrobiłyśmy za dużo błędów w przyjęciu, za dużo – uważa.
Kowalska zaczęła grać w siatkówkę w stolicy. – Trener zobaczył mnie na szkolnych zawodach i trafiłam do Ateny Warszawa. Później był epizod w Legionovii, z Jokerem Świecie i Grupą Azoty Tarnów awansowałam do TAURON Ligi – przypomina. Największy sukces odniosła z DevelopResem, zdobywając w 2024 roku wicemistrzostwo Polski. Z Rzeszowa trafiła do #VolleyWrocław, a od początku tego sezonu gra w Sokole & Hagric.
Pytana, jak czuje się w małym mieście, odpowiada, że znakomicie:
Urodziłam się na Mazurach, skąd z mamą przeniosłyśmy się do Warszawy. Ale zawsze, gdy była okazja, chętnie wracałam na Mazury. Po roku we Wrocławiu i staniu w korkach, w Mogilnie odetchnęłam.
Sokół & Hagric prawdopodobnie będzie grał o dziewiąte miejsce na koniec sezonu, choć celem był awans do play-off. - Od początku rozgrywek dobrze wyglądaliśmy. Podejrzewam, że skrzydła podcięły nam przegrane końcówki kilku meczów, jak z ŁKS-em, kiedy zamiast wygrać 3:0, było 2:3, czy z Chemikiem Police. Niedociągnięcia w końcówkach powodowało, że punktów brakowało. Chwalili nas, ale nie wygrywałyśmy – twierdzi. I dodaje: - Jeśli uda się zająć dziewiąte miejsce to będzie progres, bo w poprzednim sezonie drużyna była jedenasta. Jak tak będziemy się poprawiać, to za rok powinniśmy zagrać w play-off – kończy Kowalska.
W 21. kolejce zespół z Mogilna podejmie BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, a rundę zakończy wyjazdowym spotkaniem z #VolleyWrocław.
Powrót do listy


