Wielki sukces UNI Opole – pierwszy raz zakończyło sezon na podium TAURON Ligi
UNI Opole po raz pierwszy w historii stanęło na podium mistrzostw Polski, wygrywając rywalizację z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. O sukcesie opolanek zdecydował tie-break, a mecz trwał prawie 160 minut.
UNI wygrało dwa pierwsze mecze o brąz, tracąc w nich tylko jednego seta. Gdy w Opolu szykowano się do fety, BKS BOSTIK ZGO pokazał charakter i zwyciężył 3:0. Nie przyszło mu to jednak łatwo, bo każdy z setów zakończył się różnicą tylko dwóch punktów, a rozstrzygnięcia zapadały w dramatycznych końcówkach.
Podobnie było w dwóch pierwszych setach trzeciego pojedynku. W inauguracyjnym opolanki prowadzili od początku do 24. punktu. Przewaga była nawet czteropunktowa (12:8), mimo że nieskuteczna była Katarzyna Zaroślińska-Król, która skończyła tylko jeden atak. Podobnie było jednak w poprzednim spotkaniu, dlatego przeżyliśmy déjà vu… Pierwszą piłkę setową UNI miało przy wyniku 24:22, drugiej też nie wykorzystało, bo Gabriela Makarowska-Kulej została zablokowana. W kolejnej akcji bielszczanki zatrzymały blokiem Uxue Guerecę, a ostatni punkt był efektem błędu Meksykanki w ataku.
Drugi set dla UNI
Druga partia było bardzo podobna, choć tym razem BKS BOSTIK ZGO lepiej ją zaczął (9:5). Bardzo dobrze grała Kertu Laak, a Giulia Gennari nie tylko doskonale prowadziła grę, ale i zdobywała punkty. UNI zmniejszyło straty, ale do remisu doprowadziło dopiero w końcówce (20:20). Decydujący fragment był zwariowany. Siatkarki z Opola prowadziły 23:20, w czym pomagały im błędy rywalek w ataku. Wtedy jednak gospodynie znów zaczęły świetnie bronić, a Laak zamieniała kontry w punkty. Po ataku Reki Bozóki-Szedmak BKS BOSTIK ZGO wyszedł na prowadzenie 25:24, po czym znów – tak jak w pierwszej partii – zablokowana została Guereca. Bielszczanki skakały z radości, lecz trener Bartłomiej Dąbrowski poprosił o sprawdzenie, czy nie było dotknięcia siatki. Okazało się, że błąd popełniła Gennari (25:25). Następnie zatrzymana została Laak, a Guereca zdobyła 27. punkt i w meczu był remis.

Na tym skończyły się dramatyczne końcówki. W trzecim secie równo było do 20. punktu, chociaż inicjatywa należała do BKS-u BOSTIK ZGO. Od wyniku 20:19 UNI zdobyło tylko punkt, a podopieczne Bartłomieja Piekarczyka pewnie zwyciężyły. Od remisu w rywalizacji o brąz dzielił je tylko jeden wygrany set. Ale jak to w siatkówce, nic nie przychodzi łatwo…
Wiela radość siatkarek UNI
Trener UNI zmienia rozgrywające, by ostatecznie postawić na młodą Wirginię Mulkę (na zdjęciu). Przyniosło to efekt, a że rozegrała się Zaroślińska-Król (miała w tym secie 75-proc. skuteczność), zespół z Opola szybko uzyskał bardzo wysoką przewagę (16:8) i o wyniku miał zdecydować tie-break.
Okazało się, że był on ostatni w rywalizacji o brązowy medal. UNI prowadziło od początku, ale po zmianie stron (8:5) pozwoliło się dogonić (10:10). Tym razem jednak nie wypuściło szansy, a zdenerwowane bielszczanki zaczęły się mylić: Martyna Borowczak zaatakował w aut, po czym popsuła zagrywkę. Ostatnia akcja była długa – zawodniczki UNI atakowały, ale gospodynie się broniły, aż w końcu same dostały szansę; Laak ominęła podwójny blok, jednak piłka upadła metr za linią boczną.

MVP spotkania została Klaudia Łyduch, libero UNI.


