Ważny sprawdzian dla reprezentacji Polski
Przed reprezentacją Polski ostatni mecz fazy interkontynentalnej Ligi Narodów. W niedzielę Biało-Czerwone zagrają z reprezentacją Japonii, która tak jak Biało-Czerwone walczy o awans do najlepszej ósemki i udział w turnieju finałowym.
Do turnieju finałowego, który zostanie rozegrany w Macao w Chinach pewne awansu są zespoły zajmujące miejsca 1-6 w tabeli VNL: USA, Włochy, Brazylia, Turcja, Holandia, Kanada oraz gospodarz Chiny, które przed ostatnim meczem fazy interkontynentalnej zajmuje 9. lokatę. O ostatnie miejsce premiowane awansem do turnieju finałowego w bezpośrednim starciu walczą reprezentacje Polski i Japonii.
Po 11. spotkaniach obie reprezentacje mają taki sam bilans spotkań wygranych (7) i przegranych (4) oraz liczbę punktów w tabeli (19). Podopieczne Stefano Lavariniego mają dwa wygrane sety więcej i dlatego pasują się na 7. miejscu. Aby pozostać w czołowej ósemce Biało-Czerwone muszą ten mecz wygrać.
- Mamy pozytywne nastawienie do tego meczu. Wiemy, po co tu jesteśmy. Chcemy awansować do finału i mam nadzieję, że przypieczętujemy to w niedzielę – powiedziała po meczu z Brazylią Magdalena Jurczyk.
W ostatnich trzech edycjach Ligi Narodów (2023, 2024 i 2025) Biało-Czerwone kończyły rozgrywki, zdobywając brązowy medal. Czy w tym sezonie powtórzą sukces? Na pewno będzie to ciężkie spotkanie, bowiem Japonki grają u siebie i będą miały za sobą fantastyczną publiczność. Jednak podopieczne Stefano Lavariniego już nie raz pokazały, że potrafią grać pod presją.
Powrót do listy- Dociera do mnie powaga tego meczu, ale jestem dobrej myśli. Nie zakładam innego wyniku, jak nasza wygrana. Jak dla mnie, w mojej głowie ten mecz jest już wygrany. Jestem przygotowana na ciężkie spotkanie, bowiem Japonki będą grały przed swoją publicznością, ale ja wierzę w nasz zespół i nasze umiejętności. Myślę, ze jesteśmy w stanie to jutro wygrać – mówi Maja Koput, środkowa LOTTO Chemika Police i tegoroczna debiutantka w reprezentacji Polski.

