Ślepsk Malow broni tytułu, PGE Projekt chce rewanżu. Grand Prix PGE wraca do Ustki
Rok temu w Ustce Grand Prix PGE dostarczyło jednej z najbardziej emocjonujących edycji w historii turnieju. Faworyzowany PGE Projekt Warszawa, zwycięzca imprezy w dwóch poprzednich latach, odpadł już w grupie, pokonany przez Ślepsk Malow Suwałki i pierwszoligowe CUK Anioły Toruń. Te dwie ekipy zmierzyły się później w finale, a lepsi okazali się Suwalczanie, którzy w tym roku będą bronić tytułu. W Ustce spotkają się wszystkie trzy wymienione drużyny, a stawkę uzupełnia ubiegłoroczny półfinalista, PGE GiEK Skra Bełchatów.
Od pierwszej edycji w 2020 roku Grand Prix PGE zdążyło wyrobić sobie markę jako jedno z najbardziej nieprzewidywalnych wydarzeń w polskiej siatkówce. Niepisana zasada rządząca tym turniejem od lat jest prosta: na piasku hierarchia z hali przestaje obowiązywać. Impreza, przypadająca na początek przygotowań do sezonu ligowego, to też zawsze okazja do integracji drużyn w nowych składach i pierwszy sprawdzian nowych zestawień w rywalizacji. W tegorocznej edycji wezmą udział cztery zespoły, które pierwszego dnia turnieju (8 sierpnia) zagrają „każdy z każdym” o rozstawienie w fazie pucharowej, a dzień później powalczą o trofeum.
PGE Projekt - rewanż za ubiegły rok
PGE Projekt Warszawa przyjeżdża do Ustki jako najbardziej utytułowana drużyna spośród wszystkich uczestników. Jest jedynym dwukrotnym triumfatorem w całej historii Grand Prix PGE, a na sześć dotychczasowych edycji w aż trzech grała w finale. Przed rokiem odpadła jednak z turnieju już w grupie. Warszawianie ulegli Ślepskowi Malow Suwałki oraz CUK Aniołom Toruń, więc bez wątpienia motywacja do rewanżu będzie ogromna.
Kadrowo PGE Projekt pozostaje jedną z najmocniejszych drużyn w TAURON Lidze. Dysponuje szerokim składem naszpikowanym reprezentantami Polski, zawodnikami z doświadczeniem w Lidze Mistrzów i graczami, którzy potrafią robić różnicę w kluczowych momentach. Piasek w Ustce nie faworyzuje nikogo, zwłaszcza że uczestnicy muszą radzić sobie bez reprezentantów kraju, a w przypadku ekipy ze stolicy mówimy o co najmniej siedmiu graczach.
PGE GiEK Skra - nowy sezon, nowe ambicje
PGE GiEK Skra Bełchatów wraca do Ustki po sezonie halowym, który zakończył się powrotem do europejskich pucharów. Klub z jedną z najbogatszych tradycji w polskiej siatkówce, dziewięciokrotny mistrz kraju, jest w trakcie przebudowy po gorszych poprzednich latach. Nowy sezon 2026/27 to kolejna szansa na nawiązanie do dawnych sukcesów, a Grand Prix PGE w Ustce to pierwszy sprawdzian tego, co Skra szykuje na jesień.
Turniej na plaży to dla Bełchatowian coś więcej niż tylko rozgrzewka przed sezonem. To okazja do zapoznania nowej drużyny, sprawdzenia charakteru w rywalizacji i uzupełnienia pokaźnej klubowej gabloty o trofeum, którego w niej jeszcze nie ma. PGE GiEK Skra nigdy nie wygrała Grand Prix, a na podium stała tylko raz, w pierwszej edycji w 2020 roku, gdy dotarła do finału. Przed rokiem była bliska drugiego medalu, ale w meczu o brąz uległa po tie-breaku juniorom z Gdańska. Z pewnością dla klubu z województwa łódzkiego ogromnym atutem byłby występ w Ustce Zouheira El Graouiego - to w końcu trzykrotny mistrz Afryki w siatkówce plażowej oraz uczestnik igrzysk olimpijskich w Tokio i Paryżu. Kolizja terminów z kontynentalnymi turniejami sprawia jednak, że Marokańczyka w Grand Prix PGE, podobnie jak przed rokiem, raczej nie zobaczymy.

Ślepsk Malow - broni tytułu, ale bez MVP
Ślepsk Malow Suwałki wraca do Ustki w roli obrońcy tytułu. To przez sześć poprzednich edycji Grand Prix PGE udało się tylko raz. Ślepsk Malow ma szansę zapisać się w historii imprezy jako pierwszy, który zrobi to dwa razy w tym samym miejscu.
Dla Suwalczan ubiegłoroczny triumf w Ustce był pierwszym trofeum w historii występów klubu na najwyższym poziomie. – Fajna wygrana na naszym koncie, mamy nowy zespół w Suwałkach, więc wypad do Ustki to był doskonały moment na poznanie się i zareklamowanie naszego regionu – mówił po ubiegłorocznym zwycięstwie Bartosz Filipiak, kapitan Ślepska Malow. W tym roku okazja do integracji będzie tym lepsza, że Suwalczanie przyjadą nad Bałtyk z nowym trenerem. Po 4,5 roku pracy z klubem pożegnał się Dominik Kwapisiewicz, którego zastąpił Piotr Graban. Zabraknie też MVP poprzedniej edycji, Antoniego Kwasigrocha, oraz trzech innych złotych medalistów sprzed roku - Damiana Wierzbickiego, Kamila Droszyńskiego i Joachima Panou.
CUK Anioły - pierwszoligowiec chce znów postraszyć elitę
CUK Anioły Toruń to pod wieloma względami najciekawszy i najtrudniejszy do ocenienia uczestnik tegorocznej edycji. W ubiegłym roku Torunianie udowodnili, że nie przyjeżdżają do Ustki na wycieczkę, wyeliminowali PGE Projekt Warszawa, awansowali do finału i wcale nie byli daleko od sensacyjnego tytułu, zwłaszcza w pierwszym secie, w którym prowadzili już 23:21, żeby przegrać 23:25. Okazja do rewanżu za finałową porażka ze Ślepskiem Malow przyjdzie jednak w tegorocznej edycji.
CUK Anioły wracają jako drużyna, która ma już doświadczenie walki w finale na turnieju i świadomość, że rywali z TAURON Ligi można pokonać na piasku niezależnie od halowej hierarchii. Ponadto siatkarze z Torunia mają za sobą bardzo udany sezon na pierwszoligowych boiskach, zakończony brązowym medalem. Tym razem nie będą już tylko czarnym koniem, a wszyscy będą na nich uważać. W ekipie CUK Aniołów brakować będzie na pewno Mateusza Podborączyńskiego, który po czterech sezonach pożegnał się z klubem, a to przecież nie tylko doświadczony libero, ale też znakomity siatkarz plażowy, wicemistrz Polski w tej specjalności z 2023 roku.
Historia Grand Prix PGE nauczyła nas jednego: papierowe rozważania przed turniejem z reguły nie mają przełożenia na końcowe rozstrzygnięcia. Ustka po raz kolejny będzie miejscem, gdzie ligowa hierarchia zostanie wystawiona na próbę. Cztery drużyny, a wśród nich obrońca tytułu, ekipa, która chce wrócić na szczyt i umocnić się na prowadzeniu w klasyfikacji wszech czasów, klub, któremu tego trofeum brakuje jeszcze w pokaźnej gablocie oraz pierwszoligowiec, który chce znów utrzeć nosa rywalom z TAURON Ligi.

Terminarz męskiego turnieju Grand Prix PGE (Ustka, Plaża Wschodnia, 8-9 sierpnia)
Sobota (8 sierpnia)
• 10:00 Ślepsk Malow Suwałki - PGE Projekt Warszawa
• 11:30 CUK Anioły Toruń - PGE GiEK Skra Bełchatów
• 13:00 PGE Projekt Warszawa - CUK Anioły Toruń
• 14:30 Ślepsk Malow Suwałki - PGE GiEK Skra Bełchatów
• 16:00 PGE GiEK Skra Bełchatów - PGE Projekt Warszawa
• 17:30 CUK Anioły Toruń - Ślepsk Malow Suwałki
Niedziela (9 sierpnia)
• 10:00 półfinał (1-4)
• 11:30 półfinał (2-3)
• 14:30 mecz o 3. miejsce
• 16:00 finał
Wszystkie mecze na sportowych antenach Polsatu.
