Siedmiu nowych zawodników i plażowa integracja. PGE GiEK Skra Bełchatów gotowa na Grand Prix PGE w Ustce
Dla PGE GiEK Skry Bełchatów udział w Grand Prix PGE w Ustce będzie czymś więcej niż tylko pierwszym turniejem przed nowym sezonem. Plażowe rozgrywki staną się dla bełchatowian okazją do integracji mocno przebudowanego zespołu oraz pierwszego wspólnego sprawdzianu w niecodziennych warunkach.
W ośmioosobowej kadrze, która pojedzie do Ustki, znalazło się aż siedmiu nowych zawodników. Skład tworzą: Maksym Kędzierski, Błażej Bień, Igor Grobelny, Adam Kowalski, Bartłomiej Zawalski, Jordan Zaleszczyk, Kajetan Tokajuk oraz Filip Tarka. Drugi trener PGE GiEK Skry Bełchatów Michał Róg, który poprowadzi zespół w Ustce podkreśla, że właśnie możliwość wspólnego spędzenia czasu i budowania relacji jest jedną z największych wartości turnieju.
– Turniej w Ustce to świetna forma połączenia integracji z początkiem przygotowań. W ośmioosobowym składzie na zawody mamy aż siedmiu nowych graczy. To dobra okazja, by spędzić razem czas i trochę się poznać – mówi szkoleniowiec.
Grand Prix PGE wyróżnia się unikalną formułą. Zawodnicy rywalizują na piasku, ale według zmodyfikowanych przepisów siatkówki halowej. Gra toczy się w czteroosobowych zespołach, a dodatkowym przeciwnikiem bywają wiatr czy deszcz. – Reguły są mocno pomieszane. To swego rodzaju hybryda dwóch różnych dyscyplin. Gramy po czterech, według zasad halowych, na piasku i bez dachu. Do tego może wiać lub padać, do czego siatkarze z hali nie są przyzwyczajeni. Grand Prix PGE to również coroczne pytanie, kto lepiej odnajdzie się w tej specyficznej, ale bardzo widowiskowej odmianie siatkówki – zauważa Róg.
Bełchatowianie przed wyjazdem nad Bałtyk zaplanowali trzy treningi na piasku, które mają pomóc zawodnikom przyzwyczaić się do specyfiki gry na plaży.
– We wtorek zaczęliśmy przygotowania, w środę oprócz plaży będziemy trenować także na siłowni, a w czwartek czeka nas jeszcze jedna jednostka na piasku. Razem z całym sztabem chcemy nie tylko przygotować zawodników do warunków plażowych, ale przede wszystkim zadbać o ich zdrowie, które w tym wszystkim jest najważniejsze – podkreśla drugi trener Skry.
To właśnie zdrowie jest jednym z dwóch głównych celów, jakie sztab szkoleniowy wyznaczył sobie przed rozpoczęciem rywalizacji. Drugim jest dobra atmosfera, choć – jak przyznaje Róg – w sporcie najlepiej buduje się ją poprzez zwycięstwa.
– Powiedzieliśmy sobie, że przed tym turniejem mamy dwa założenia. Jedno to zdrowie, drugie to dobra zabawa. A dobra zabawa jest wtedy, gdy się wygrywa. Mam więc nadzieję, że tej zabawy będzie jak najwięcej – uśmiecha się szkoleniowiec.
Grand Prix PGE w Ustce rozpocznie się już w czwartek. Przez pierwsze dwa dni na plaży jednego z najbardziej popularnych nadmorskich kurortów w Polsce rywalizować będzie sześć drużyn żeńskich (Credo Płomień Sosnowiec, MOYA Zbyszko Radomka Radom, NETLAND MKS Kalisz, #VolleyWrocław, ITA TOOLS Stal Mielec i PGE Budowlani Łódź), a w sobotę i niedzielę o medale zagrają cztery męskie drużyny – oprócz PGE GiEK Skry także PGE Projekt Warszawa, Ślepsk Malow Suwałki i CUK Anioły Toruń.
Powrót do listy

