Przed nami finał finałów PlusLigi! Będzie nowy mistrz, czy stary obroni tytuł?
W niedzielę w Sosnowcu poznamy mistrza Polski w sezonie 2025/2026. Dopiero po raz czwarty, w ponad ćwierćwiecznej historii finałów PlusLigi, najlepszą drużynę wyłoni piąty mecz. Faworyta nie ma, co pokazały wcześniejsze spotkania.
Rywalizacja w finale jest wyjątkowo zacięta. Warto przypomnieć, że dotychczas 21 razy o złoto grano do trzech zwycięstw i tylko trzykrotnie mistrza Polski wyłoniło dopiero piąte spotkanie. Ostatni raz tak długa rywalizacja miała miejsce w 2013 roku, kiedy Asseco Resovia Rzeszów pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Wcześniej piąte mecze musiały być rozgrywane w sezonach 2002/2003 i 2006/2007.
Finały zaczęły się w Sosnowcu i tam się zakończą. Po pierwszym meczu wydawało się, że Aluron CMC Warta Zawiercie zmiażdży obrońcę tytułu, bo wygrała w niespełna 80 minut. Ale PlusLiga jest silna i nieprzewidywalna, bo dwa kolejne spotkania wygrała BOGDANKA LUK Lublin. I gdy w środę szykowano się w Lublinie do fety, zawiercianie pokazali siłę i wrócili do gry.
Obrońcy tytułu mogą żałować, bo w trzecim secie prowadzili 14:8, jednak dali się dogonić i wyprzedzić. Mówił o tym po czwartym spotkaniu Mateusz Malinowski, atakujący BOGDANKI LUK-u. – To było kluczowe, bo mogliśmy wygrywać 2:1 – żałował. Ale w drugim meczu sytuacja była odwrotna - Aluron CMC Warta prowadziła w czwartej partii 18:12, jednak przegrała, podobnie jak później tie-break. To pokazuje, dlaczego prognozy przed kolejnymi spotkaniami się nie sprawdzają.
Finał finałów zostanie rozegrany w Sosnowcu. Czy to daje przewagę Aluronowi CMC Warcie? - Będziemy kończyć u siebie, ale to jeszcze nic nie znaczy – podkreśla Mateusz Bieniek, kapitan drużyny z Zawiercia. Potwierdzają to statystyki: we wspomnianym pierwszym pojedynku było 3:0, a w trzecim 0:3!
Obie drużyny zmierzą się już po raz siódmy w tym sezonie, więc – jak podkreśla Marcin Komenda, kapitan BOGDANKI LUK-u – zawodnicy wiedzą o sobie wszystko. Bilans jest korzystny dla zawiercian, którzy wygrali czterokrotnie.
Początek ostatniego spotkania PlusLigi w sezonie 2025/2026 w niedzielę o godz. 14.45. Biletów jak zwykle nie ma, bo podobno rozeszły się w 20 sekund. Kibicom pozostaje więc transmisja w Polsacie Sport.
Powrót do listy

