Porównujemy finalistów PlusLigi: za kim przemawia statystyka, a na kogo wskazuje ekspert
Atutem Aluronu CMC Warty Zawiercie jest doświadczenie i wyrównany skład, ale BOGDANKA LUK Lublin pokazała, że w meczach o dużą stawkę pokazuje najlepszą siatkówkę. Pierwszy mecz finałowy w środę o godz. 18.
Zespół z Zawiercia po raz drugi z rzędu znalazł się w finale PlusLigi, a jego przeciwnik z Lublina jest debiutantem na tym etapie, bowiem do tej pory jego najlepszym wynikiem był awans do ćwierćfinału. Siatkarze BOGDANKI LUK-u pokazali już jednak, że nie boją się wyzwań, a efektem tego było zdobycie Pucharu CEV po zwycięstwie w finale z Cucine Lube Civitanovą, finalistą mistrzostw Włoch.
Obie drużyny zagrają w PlusLidze po raz dziewiąty. Bilans jest zdecydowanie na korzyść Aluronu CMC Warty, która wygrała dotąd siedem spotkań; jedynej porażki doznała jednak w tym sezonie, we własnej hali 2:3. Warto zaznaczyć, że lublinianie grali wówczas bez Wilfredo Leona. W rewanżu w Lublinie – już z Leonem, który zdobył 22 punkty - padł odwrotny wynik.
Ciekawe, że w dotychczasowych spotkaniach oba zespoły zaliczyły po 254 asy, co jest najlepszym wynikiem w PlusLidze. Podopieczni trenera Massimo Bottiego mieli większe kłopoty w przyjęciu zagrywki, popełniając aż 212 błędów, co jest najgorszym wynikiem w PlusLidze. Siatkarze z Lublina za to najlepiej blokują – zdobyli w ten sposób aż 335 punktów, o 59 więcej od finałowego przeciwnika.
Procentowo zespoły z Zawiercia i Lublina mają bardzo zbliżone wartości w przyjęciu zagrywki. Zawodnicy BOGDANKI LUK-u częściej oddawali bezpośrednio punkty po błędach w odbiorze – 212 do 181 Aluronu CMC Warty.
Porównanie zawodników i ocena eksperta, Jakuba Bednaruka, komentatora Polsatu Sport
Miguel Tavares – Marcin Komenda
Tavares - 85 pkt.: 38 asów, 34 atakiem (50 proc.), 13 bloków
Komenda: 50 pkt.: 16 asów, 6 atakiem (27 proc.), 28 bloków
Przewagę ma Tavares, który miał decydujący wpływ na wygraną swojej drużynie w półfinałach. Komenda grał swoją najlepszą siatkówkę w karierze, ale minimalnie wyżej oceniam rozgrywającego z Zawiercia.
Aaron Russell, Bartosz Kwolek – Wilfredo Leon, Mikołaj Sawicki
Russell - 492 pkt.: 30 asów, 423 atakiem (50 proc.), 39 bloków, 59 błędów w przyjęciu
Kwolek - 363 pkt.: 43 asy, 279 atakiem (47 proc.), 41 bloków, 47 błędów w przyjęciu
Leon – 551 pkt.: 78 asów, 424 atakiem (54 proc.), 49 bloków, 65 błędów w przyjęciu
Sawicki – 262 pkt.: 30 asów, 207 atakiem (48 proc.), 25 bloków, 40 błędów w przyjęciu
Jeśli Russell będzie zdrowy, to razem z Kwolkiem, będącym w znakomitej dyspozycji, tworzą lepszą parę przyjmujących. Ale jeśli Amerykanin nie będzie mógł zagrać, to pojawia się pytanie, czy Łaba potrafi rozegrać trzy tak dobre spotkania jak ostatnie z PGE Projektem? Moim zdaniem nie. Wtedy przewagę będzie miał Leon i ktoś, kto akurat będzie koło niego stał; Sawicki i Tuinstra wzajemnie się uzupełniają.
Mateusz Bieniek, Jurij Gladyr – Fynnian McCarthy, Aleks Grozdanov
Bieniek - 228 pkt.: 21 asów, 170 atakiem (61 proc.), 37 bloków
Gladyr - 205 pkt.: 33 asy, 114 atakiem (57 proc.), 58 bloków
McCarthy - 216 pkt.: 48 asów, 123 atakiem (60 proc.), 45 bloków
Grozdanov – 292 pkt.: 22 asy, 183 atakiem (64 proc.), 87 bloków
Para z Lublina ma najlepszy sezon w karierze, bo i Grozdanov, i McCarthy, grali w półfinałach znakomicie. Ale Gladyr i Bieniek to para bardzo doświadczona, umiejąca najlepiej grać w meczach o tak wysoką stawkę. Bieniek jest bardzo dobry w ofensywie, zaś Gladyr często gra przeciętnie, by najważniejszym momencie zaserwować asa, czy – jak w tie-breaku z PGE Projektem zablokować w ostatniej akcji. Zmiennicy – Zniszczoł i Nowakowski - też są na poziomie.
Kyle Ensing – Kewin Sasak
Ensing – 130 pkt.: 5 asów, 119 atakiem (50 proc.), 6 bloków
Sasak – 513 pkt.: 31 asów, 428 atakiem (48 proc.), 54 bloki
Stawiam tutaj na Sasaka, który gra lepiej zarówno od Ensinga, jak i Butryna; jest bardzo dobrym uzupełnieniem dla Leona.
Luke Perry – Thales Hoss
Perry – 22,5 proc. perfekcyjnego przyjęcia, 34 błędy
Thales - 24 proc. perfekcyjnego przyjęcia, 38 błędów
Thales miał bardzo dobry sezon, czasami grał na szóstkę, ale w półfinale na razie zasługuje najwyżej na piątkę. A naprzeciw jest rewelacyjny Perry, dlatego tutaj widziałbym przewagę Aluronu CMC Warty.
Zmiennicy
Uratowali Zawiercie w trzecim meczu półfinałowym z PGE Projektem, ale BOGDANKA LUK też wartościowych rezerwowych, jak Malinowski, Nowakowski, Tuinstra czy Wachnik. Tutaj jest jednak remis.
Gdybym miał stawiać, postawiłbym na Aluron CMC Wartę, ale 52 do 48 proc.
Powrót do listy

