Podsumowanie sezonu 2025/2026: ITA TOOLS Stal Mielec
ITA TOOLS Stali Mielec od czasu awansu do TAURON Ligi pnie się powoli w górę tabeli. W pierwszym sezonie zajął dziewiąte miejsce, rok później były ósmy, a ostatni sezon zakończył na szóstej pozycji.
W poprzednim sezonie w fazie zasadniczej Mielczanki grały słabo i długo utrzymywały się na przedostatnim miejscu w tabeli. Po zmianie trenera pod koniec listopada zespół powoli wracał do dobrej gry, ale ostatecznie zajął ósme miejsce na koniec sezonu 2024/2025.
Przed sezonem
Przerwę wakacyjną włodarze klubu rozpoczęli budowę nowego zespołu. Z zespołu odeszło siedem zawodniczek, m.in. Oliwia Sieradzka, która była siłą napędowa zespołu. Dołączyły za to Anna Bączyńska, Magdalena Ociepa, Julia Bińczycka i Marta Pamuła. Klub postawił również na kanadyjską atakującą Natashę Calkins.
W trakcie przygotowań do nowego sezonu zespół Miłosza Majki zagrał kilka spotkań kontrolnych, w których przegrał z m.in. z KS DevelopResem Rzeszów, PGE Budowlani Łódź oraz z ŁKS Commercecon Łódź.
W turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Mielca zajął drugie miejsce, przegrywając w finale z MOYA Radomką Radom 2:3.
- Nasza drużyna to połączenie doświadczenia z młodością, dlatego wierzę, że ten sezon będzie bardzo owocny dla Mielca. Nie chcę składać deklaracji o miejsce zespołu po fazie zasadniczej, ale zrobimy wszystko, aby najbliższy sezon zakończyć na jak najwyższym miejscu, a na ważniejsze jest to, aby poprawić wynik z ostatniego sezonu – mówiła w trakcie przygotowań do sezonu nowa przyjmująca Mielca, Marta Pamuła.
Faza zasadnicza
Sezon dla zespołu z Mielca zaczął się fatalnie. W trzech pierwszych meczach zespół stracił trzy zawodniczki. Kontuzji doznały Magdalena Ociepa, Natasha Calkins i Marta Pamuła. Zespół musiał sobie jakoś radzić, a to wychodziło mu ze zmiennym szczęściem. W pierwszej fazie rundy zasadniczej wygrał tylko cztery spotkania, doznając siedmiu porażek. Mając na koncie uzbieranych 11. punktów zajął dziewiąte miejsce w tabeli. Władze klubu wobec słabej postawy drużyny postanowiły dokonać zmiany w sztabie szkoleniowym. Z końcem grudnia z zespołu odszedł Miłosz Majka, funkcję pierwszego szkoleniowca przejął rolę Dominik Stanisławczyk, a asystentką trenera została Katarzyna Bryda.
W drugiej rundzie Mielczanki pokazały lepszą grę, wygrały m.in. z ŁKS Commercecon Łódź, urwały punkt BKS-owi BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej były na 9. miejscu w tabeli. Ich ostatnimi rywalami były KS DeveopRes Rzeszów oraz LOTTO Chemik Police. Mielczanki najpierw awansem zagrały z drużyną Dawida Michora. Wynik tej rywalizacji był bardzo istotny dla obu ekip. Mielec mógł awansować do czołowej ósemki, a Police wskoczyć na 6. lokatę. Pierwszą partię wygrał LOTTO Chemik, w kolejnych trzech lepsze były Mielczanki i to one zainkasowały trzy punkty do ligowej tabeli. Ostatnim meczem było spotkanie z zespołem Rzeszowa. Tu podopieczne Dominika Stanisławczyka zagrały niemal idealnie, pokonując mistrzynie Polski z ubiegłego sezonu 3:1. Te dwie wygrane sprawiły, że ITA TOOLS Stal Mielec z 9. miejsca awansował na 6.

Faza play-off
Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe z UNI Opole Mielczanki zagrały fantastycznie, wygrywając 3:1. W drugim przegrały w czterech setach i o awansie do najlepszej czwórki decydował trzeci mecz. W nim prowadziły już 2:1, ale ich gra załamała się w czwartej partii, którą przegrały do 12. W tie-breaku prowadziły 5:3, ale nie były w stanie zatrzymać Opolanek i przegrały całą rywalizację o czwórkę.
W walce o 5. lokatę zmierzyły się z ŁKS Commercecon Łódź i dwukrotnie przegrały 1:3, tym samym sezon 2025/2026 zakończyły na 6. miejscu.
Liderka zespołu, doskonała kreatorka gry
Patrząc na rankingi śmiało można stwierdzić, że ITA TOOLS Stal Mielec to zespół zbilansowany, który był zbudowany z zawodniczek o podobnym potencjale. Całym zespołem kierowała młoda rozgrywająca Julia Bińczycka, która w każdym meczu potrafiła znaleźć liderkę.
Jedną z nich z pewnością była przyjmująca Aleksandra Kazała, która aż czterokrotnie była wybrana najlepszą zawodniczką meczu. Trzykrotnie statuetkę otrzymała druga przyjmująca zespołu Anna Bączyńska. Obie zawodniczki znalazły się również w ścisłej czołówce punktujących. Anna Bączyńska zajęła 7. miejsce, zdobywając 409 punktów, tuż za nią uplasowała się Aleksandra Kazała z 407 oczkami. W rankingu atakujących zawodniczki zamieniły się miejscami: Kazała miała ich 361, a Bączyńska 360.
Trzecią zawodniczką z największą liczbą punktów była Weronika Sobiczewska - atakująca zakończyła sezon w liczbą 239 punktów.
Nie można zapomnieć o Rozalii Moszyńskiej, która w całej lidze nie miała sobie równych. Młoda środkowa aż 92 razy zablokowała rywalki, co dało jej pierwsze miejsce w rankingu na najlepiej blokującą.



