Piąty w tym sezonie wygrany tie-break ZAKSY Kędzierzyn-Koźle
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po zaciętej walce wygrała z Energą Trefl Gdańsk 3:2 i wskoczyła do czołowej ósemki. Gdańszczanie utrzymali się na szóstej pozycji.
Gospodarze spotkania rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia 6:3. Goście w kolejnych akcjach, przy własnym serwisie, odrobili straty 6:6, a po ataku Aliakseia Nasevicha wyszli na prowadzenie. Do stanu 13:13 trwała walka punkt za punkt. Przy zagrywce Marcina Krawieckiego Kędzierzynianie odskoczyli na dwa oczka 15:13 i o czas poprosił szkoleniowiec zespołu z Gdańska. Po powrocie na boisko gospodarze dalej utrzymywali przewagę, głównie dzięki punktom zdobywanym przez Igora Grobelnego. Dwa asy serwisowe Kamila Rychlickiego powiększyły różnicę 20:17 i Mariusz Sordyl zdecydował się wykorzystać drugi czas na żądanie. Przerwa nie wybiła ZAKSY z dobrej gry, dalej dobrze grali, za to Gdańszczanie popełniali błędy w ataku. Seta zakończył Igor Grobelny 25:20.
W drugiej partii pierwsze punkty wpadły na konto Gdańska 4:1. Kędzierzyński duet Groblelny-Rychlicki szybko wyrównał wynik 4:4 i rozpoczęła się zacięta walka, która trwała do końca partii. Choć Gdańszczanie dwukrotnie odskoczyli gospodarzom na dwa oczka, jednak za każdym razem Szymon Jakubiszak skutecznym blokiem wyrównywał wynik 19:19. Przy stanie 22:22 w polu zagrywki stanął Aliaksei Nasevich i dwoma asami serwisowymi zakończył partię 25:22.
Przegrana w poprzednim secie podziałała na gospodarzy niezwykle mobilizująco. Zaczęli od minimalnej przewagi 7:5, ale w kolejnych akcjach powiększali ją. Świetnie spisywał się na środku siatki Szymon Jakubiszak, punkty dokładali Igor Grobelny oraz Rafał Szymura i ZAKSA prowadziła 13:9. Po przerwie na żądanie Mariusza Sordyla, jego podopieczni nadal mieli problemy z zakończeniem akcji, gospodarze zaś dalej kontynuowali dobrą grę i powiększali różnicę 18:12. W końcówce prowadzili 21:12 i nie zwalniali tempa. Błąd Gdańszczan zakończył rywalizację w tej partii 25:15.
Po wyrównanym początku czwartego seta 4:4 Gdańszczanie poprawili grę i wyszli na dwupunktowe prowadzenie 8:6. Po bloku Piotra Nowakowskiego, który wszedł w miejsce Pawła Pietraszko, mieli cztery oczka więcej niż rywale 11:7. Niezawodni w gdańskiej ekipie byli Aliaksei Nasevich oraz Piotr Orczyk i przewaga gości rosła 17:12. Niemoc, która dopadła Gdańszczan w poprzedniej partii, teraz byłą po stronie Kędzierzyna, którzy mieli olbrzymie kłopoty ze zdobyciem punktu i przegrali partię do 17.
Decydująca partia zaczęła się od wymiany punkt za punkt 3:3. Dwa błędy Gdańszczan i blok Marcina Krawieckiego dały trzy oczka przewagi gospodarzom 6:3. Przy zmianie stron Kędzierzynianie prowadzili 8:5, ale goście szybko doprowadzili do remisu 8:8 i o czas poprosił Andrea Gianni. Po powrocie na boisko gospodarze odskoczyli na dwa punkty 11:9, a tym razem grę przerwał Mariusz Sordyl. Kędzierzynianie nadal byli lepsi od rywali i pilnowali dwupunktowej przewagi 13:11. Potrójny blok ZAKSY zakończył partię wynikiem 15:12 na korzyść gospodarzy.
MVP spotkania został środkowy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle Szymon Jakubiszak.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Energa Trefl Gdańsk 3:2 (25:20, 22:25, 25:15, 17:25, 15:12)
Powrót do listy

