Monika Głodzińska: Nie było żadnego losowania
Metalkas Pałac Bydgoszcz przyjechał na pierwszy ćwierćfinał do Rzeszowa w mocno okrojonym składzie (tylko 9. zawodniczek) i po szybkim meczu uległ KS Developresowi 0:3. Jasnym punktem zespołu z Bydgoszczy była atakująca Monika Głodzińska, która zdobyła 11 oczek (45 proc. skuteczności ataku).
TAURON Liga: W niedawnym meczu fazy zasadniczej Metalkas Pałac Bydgoszcz przegrał na Podpromiu 0:3. Teraz w pierwszym spotkaniu play-off przyjechałyście do Rzeszowa bez kilku zawodniczek, więc jeszcze trudniej było wam się przeciwstawić faworytowi?
Monika Głodzińska (atakująca Metalkasu Pałacu Bydgoszcz): To prawda. Przyjechałyśmy do Rzeszowa w dosyć mocno okrojonym składzie. Pola Nowakowska została w Bydgoszczy. Nie było też z nami naszej pierwszej rozgrywającej – Marty Łyczakowskiej. Starałyśmy się tak naprawdę robić, co było w naszej mocy, chociaż w pierwszym secie nie wyglądało to na pewno dobrze. Myślę jednak, że ten drugi set mógł się podobać. Było w nim dużo wymian, fajnych akcji, ale też starałyśmy się po prostu cieszyć się tą grą i jak najlepiej wykorzystywać czas spędzony na boisku. Zależało nam na tym, żeby kibicom chociaż trochę podobało się to spotkanie i żeby te akcje jakoś wyglądały. Starałyśmy się po prostu grać swoją siatkówkę.
TAURON Liga: Była pani najjaśniejszą postacią w zespole, ale podstawowa atakująca Metalkasu Pałacu – Victoria Foucher miała utrudnione zadanie, bo z konieczności zagrała na przyjęciu i DevelopRes to wykorzystywał. Czy miałyście jakieś losowanie, która z was zagra jako przyjmująca?
Nie, nie było żadnego losowania. Trener tak zdecydował i po prostu my się musiałyśmy też do tego dostosować. Co do swojej gry w tym spotkaniu, to wiadomo, że w niektórych akcjach mogło być lepiej, ale myślę, że generalnie jestem zadowolona.

TAURON Liga: Czy jest szansa na to, że w kolejnym spotkaniu ćwierćfinałowym, które zagracie już w sobotę w hali Łuczniczka, będziecie dysponowały szerszym składem niż w Rzeszowie?
Zobaczymy. Trzeba to śledzić. Chodzi tutaj głównie o kwestie zdrowotne. Jeszcze mamy kilka dni do sobotniego spotkania i liczę na to, że nasza kadra będzie szersza.
TAURON Liga: W sezonie zasadniczym mogłyście się pokusić o lepszy wynik niż ósme miejsce? Do ostatniego meczu z beniaminkiem walczyłyście o to, żeby w ogóle znaleźć się w fazie play-off.
No tak. Myślę, że miałyśmy bardzo dobry początek sezonu. Byłyśmy chyba nawet w pewnym momencie na szóstej pozycji. Potem miałyśmy taki lekki spadek dyspozycji. To było też podyktowane tym, że niektóre dziewczyny z naszego zespołu były kontuzjowane. Teraz niektóre również mają jakieś kontuzje i urazy. Na pewno bardzo liczyłyśmy na to, że w tych play-offach będziemy. To był nasz cel i osiągnęłyśmy go, więc myślę, że też jesteśmy z tego zadowolone, a w sobotę przed własną publicznością będziemy po prostu walczyć.
TAURON Liga: Indywidualnie ten sezon zaliczy pani do udanych?
Myślę, że tak. Dostałam dużo szans od trenera. Myślę, że dobrze je wykorzystałam i ogólnie jestem zadowolona.



