Mistrzostwa Europy siatkarzy. Reprezentacja Polski pokazała siłę w meczu z Ukrainą
Mecz Polski z Ukrainą, dwóch niepokonanych dotąd drużyn, miał decydować o pierwszym miejscu w grupie B. Biało-czerwoni wygrali, a styl, w jakim to zrobili musi wzbudzać szacunek i podziw!
Przed rozpoczęciem mistrzostw Europy wydawało się, że najtrudniejszym przeciwnikiem Polski w pierwszej rundzie będzie Bułgaria, wicemistrz świata. Ale gospodarze przegrali niespodziewanie, acz zasłużenie z Ukrainą, dlatego wtorkowy mecz urósł do miana hitu. Dla naszych siatkarzy miał być pierwszym naprawdę poważnym sprawdzianem po trzech łatwych zwycięstwach.
Nikola Grbić posłał na boisko teoretycznie najsilniejszą szóstkę, w której przyjmującymi byli Tomasz Fornal i Wilfredo Leon. Ten ostatni pokazał rywalom, że muszą być przygotowani na dużo więcej, niż dotąd. Najpierw jego atak został zablokowany (0:1), a przy wyniku 1:1 poszedł zagrywać, a gdy się pomylił, Polska prowadziła 8:1.
Ale wielkim atutem Ukrainy też są mocne serwy, w liderem w tym elemencie jest Ołeh Płotnicki. Gracz Perugii pokazał, że nie jest gorszy od Leona, a z jego atomowymi uderzeniami nie poradzili sobie ani Fornal, ani Jakub Popiwczak. Duża przewaga Polski szybko zniknęła (14:15) i zaczął się wyrównany mecz. Nie na długo, bowiem końcówka to już popis polskich siatkarzy, którzy pewnie wygrali końcówkę.
Poland takes the first set! 🤩
— European Volleyball (@CEVolleyball) September 15, 2026
Watch live here: https://t.co/Y8TsnwOuvM https://t.co/KrhpBrFDkB pic.twitter.com/Vqqb7So9Eh
Za to w drugim secie widzieliśmy pokaz biało-czerwonej siły. Bartłomiej Bołądź atakował siedmiokrotnie, za każdym razem skutecznie, Fornal skończył pięć z sześciu zbić, a Leon dwa z trzech. Trener Grbić wprowadził na zagrywkę Kamila Semeniuka, a ten zaserwował dwa asy, wyprowadzając wynik na 18:10! Polacy mieli aż 89-procentową skuteczność w ataku, przy tylko 36-procentowym przyjęciu.

Doskonale spisywał się Jakub Popiwczak, pewny w przyjęciu, a jego koledzy wszystkie okazje do kontry zamienili w punkty. Ale Ukraina to mocny zespół, co pokazał w trzeciej partii. Biało-czerwoni rozluźnili się i nie utrzymali kosmicznego poziomu, a przeciwnicy grali dużo lepiej. Prowadzili nawet 15:13, lecz po sprytnym zagraniu Leona wkrótce był remis 15:15. Od stanu 18:18 lepsza była już polska drużyna, z kapitalnym liderem, jakim był Bołądź. Fornal, który zaciął się nieco w ataku, dołożył blok, a mecz zakończył asem Bartłomiej Lemański. Był to siódmy punkt zdobyty z pola zagrywki przez naszą drużynę.
Koncertowa gra Polaków! Jest już 2:0! 💪
— Polsat Sport (@polsatsport) September 15, 2026
📺 Transmisja meczu w Polsacie, Polsacie Sport 1, PS Extra 2 oraz na Polsat Box Go.
#eurovolleym pic.twitter.com/7RJwo4BYiw
Polska wygrywając 3:0 zapewniła sobie awans do 1/8 z pierwszej pozycji, niezależnie od środowego spotkania z Bułgarią (o godz. 18).
Polska – Ukraina 3:0 (25:20, 25:13, 25:22)
Polska: Komenda, Leon 13, Jakubiszak 5, Bołądź 20, Fornal 13, Lemański 6, Popiwczak (libero) oraz Semeniuk 3, Szalpuk
Powrót do listy

