Memoriał Huberta Jerzego Wagnera: Polska i Francja zagrają w niedzielę o wygraną w turnieju
Drugi dzień XXIII Memoriału Wagnera rozgrywany w krakowskiej TAURON Arenie przyniósł kolejne wielkie siatkarskie emocje i ciekawe rozstrzygnięcia na boisku. W pierwszym meczu Francja pokonała Słowenię 3:1, natomiast w drugim spotkaniu reprezentacja Polski także w czterech setach uporała się z kadrą narodową Stanów Zjednoczonych. Zwycięzcy dzisiejszych meczów spotkają się w niedzielnym spotkaniu wieńczącym turniej. Jednocześnie będzie to starcie o wygraną w całym Memoriale.
Bilety na Memoriał Wagnera 2027 można nabyć tutaj, na portalu Eventim: https://www.eventim.pl/artist/memorial-wagnera/xxiv-memorial-huberta-jerzego-wagnera-4229619/
Ostatni raz reprezentacje Polski i Stanów Zjednoczonych starły się ze sobą 2 sierpnia tego roku podczas rozgrywanego w chińskim Ningbo finału Ligi Narodów. Wówczas po dramatycznym spotkaniu górą byli Polacy, którzy odwrócili wynik meczu ze stanu 1:2 i triumfowali po tie-breaku 3:2.

W sobotnim pojedynku lepiej w mecz weszli Amerykanie, którzy od początku starali się wywierać presję z pola serwisowego. Prym w tym elemencie wiódł atakujący USA, Jake Hanes. Wprawdzie biało-czerwonym szybko udało się zniwelować początkowe straty (7:11, 11:11), ale Amerykanie znów przycisnęli nasz zespół z pola serwisowego. W ten sposób ponownie osiągnęli przewagę, której nie oddali już do końca partii (22:25).
W drugiej partii od stanu 6:6 seria Szymona Jakubiszaka z pola serwisowego w połączeniu ze skutecznym blokiem Wilfredo Leona sprawiły, że biało-czerwoni zyskali osiem punktów z rzędu, tym samym budując przewagę, która utorowała im drogę do zdecydowanej wygranej w secie (25:15). Początek trzeciego seta miał wyrównany przebieg, ale dzięki dobrej skuteczności Kewina Sasaka w ataku i Wilfredo Leona na zagrywce reprezentacja Polski zyskała kilkupunktowy zapas, który dał jej na tyle dużo spokoju w grze, że pewnie rozstrzygnęła także i tę partię na swoją korzyść (25:20).

Czwarta i jak się okazało ostatnia partia rozpoczęła się lepiej dla gości zza oceanu, ale za sprawą Aleksandra Śliwki biało-czerwoni wyrównali wynik (9:9), a następnie przejęli inicjatywę, pieczętując zwycięstwo w secie do 22 i w całym spotkaniu 3:1.
– Po dwóch spotkaniach i rozegranych w piątek pięciu, a dziś czterech setach mamy dużo materiału do analizy. Cieszy, że oba mecze udało się wygrać, a poziom rywali - w tym czołowych reprezentacji - na ostatnim półmetku przed mistrzostwami ma dla nas duże znaczenie. Zawsze lepiej mierzyć się z mocniejszymi przeciwnikami, ale nikogo nie lekceważymy. Niezależnie od siły rywala wychodzimy na boisko z takim samym nastawieniem na zwycięstwo – mówił środkowy polskiej kadry Szymon Jakubiszak.
– W niedzielę czeka nas właściwie finał z Francją jedną z najlepszych drużyn na świecie, z którą rozgrywaliśmy wiele ważnych spotkań o różnym rezultacie. Podchodzimy do tego rywala z dużym respektem. Francuzi pewnie wygrali swoje dwa mecze, ale mamy nadzieję, że w tym decydującym spotkaniu to my zwyciężymy – dodał przyjmujący Aleksander Śliwka.
Wcześniej, o godzinie 14.00, w TAURON Arenie zmierzyli się mistrzowie olimpijscy Francuzi z brązowymi medalistami tegorocznej Ligi Narodów Słoweńcami. Trójkolorowi zwyciężyli 3:1, notując – podobnie jak Polacy - swoją drugą wygraną w krakowskim turnieju.
– Jeśli chodzi o atmosferę, to nawet w towarzyskim turnieju robi ona ogromne wrażenie. Przede wszystkim poziom organizacji jest tak wysoki, że to niesamowite - nie widuje się tego w innych krajach. Do tego dochodzi wsparcie kibiców, które również jest niezwykłe. Gracie przed tak wielką publicznością, a atmosfera w hali, ale i poza nią, jest fantastyczna. Moi zawodnicy ciągle pytają: „Czy to naprawdę możliwe?”. A ja odpowiadam: „Tak, to jest Polska”. Dla nas ta energia to ogromna motywacja i wyjątkowe doświadczenie przed mistrzostwami - w ten oto sposób podsumował to spotkanie Andrea Giani, szkoleniowiec reprezentacji Francji i jednocześnie opiekun klubu TAURON Ligi, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.
Niedziela będzie ostatnim dniem turnieju. O 14.00 zmierzą się ze sobą Słoweńcy z USA, natomiast na zakończenie turnieju o 17.00 dojdzie do konfrontacji dwóch niepokonanych ekip, czyli reprezentacji Polski oraz Francji.
Wyniki 2. dnia XXIII Memoriału Wagnera:
Polska – Stany Zjednoczone 3:1 (22:25, 25:15, 25:20, 25:22)
Polska: Sasak (12), Firlej (3), Majchrzak (13), Jakubiszak (6), Leon (9), Śliwka (11), Granieczny (libero) – Bołądź (3), Komenda, Semeniuk (1), Szalpuk.
Stany Zjednoczone: Hanes (11), Ma’a (2), Jendryk (7), McHenry (6), Robinson (12), Russell (20), Briggs (libero) – Garcia, Hartke (6), Rowan.
Słowenia - Francja 1:3 (25:16, 21:25, 15:25, 21:25)
Słowenia: Bracko (18), Planisic (1), Pajenk (8), Marovt (13), Krzic (5), Sen (9), Okroglic (libero) – Najdić (1).
Francja: Boyer (21), Tizi-Oualou (1), Gueye (10), Duflos Rossi (8), Pothron (12), Ramon (libero) – Magnin (6).
Niedziela, 30 sierpnia
14.00: Słowenia – USA (transmisja – Polsat Sport 1)
17.00: Polska – Francja (transmisja – Polsat Sport 1)
Sponsorem Głównym XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera jest PKO Bank Polski.
Partnerem XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera jest Małopolska.

