Martyna Łazowska: Nic kompletnie nam nie wychodziło
Siatkarki #VolleyWrocław poniosły czternastą porażkę w sezonie i piątą z rzędu. W Rzeszowie przegrały z KS DevelopResem 0-3.
TAURON Liga: Na pewno przed przyjazdem do Rzeszowa były pewnie oczekiwania, plan by zagrać jak najlepiej. Boisko chyba jednak boleśnie zweryfikowało te oczekiwania...
MARTYNA ŁAZOWSKA (rozgrywająca #VolleyWrocław): Powiedziałabym, że to w ogóle nie była nasza gra. Nic kompletnie nam nie wychodziło. Myślę, że też założenia taktyczne nie były do końca zrealizowane. Przeważyło to, ale też przede wszystkim też błędy własne.
TAURON Liga: Pierwszy set zdominowały siatkarki DevelopResu, jednak takiej dużej przewagi rywalek już w drugim secie nie było. Czyli można powiedzieć, że wasza gra była już wtedy nieco lepsza?
Tak, ale tak jak wspomniałam wcześniej, to tylko i wyłącznie nasza praca w przyjęciu i w ataku. Trzeba atakować przede wszystkim z pomyślunkiem i nie robić głupich błędów. Nie atakować w środek bloku, albo nie atakować przez środkową, bo wszyscy wiemy, że rzeszowskie środkowe są bardzo dobre.
TAURON Liga: Patrząc na lokatę w tabeli ciężko chyba oczekiwać nadziei na wejście do ósemki?
Nadzieję zawsze można mieć. Na pewno zrobimy wszystko, żeby się tam znaleźć. Zobaczymy co czas pokaże.
TAURON Liga: Do ósmego miejsca tracicie dziewięć punktów, natomiast nad ostatnim w tabeli zespołem z Nowego Dworu Mazowieckiego macie siedem punktów przewagi. Beniaminek TAURON Ligi wygrał ostatnio mecz czy to oznacza, że robi się niebezpiecznie?
Nie, myślę, że wszystko jest pod pełną kontrolą i nie mamy się o co martwić o utrzymanie.
TAURON Liga: Przed sezonem celem była jednak gra w fazie play-off?
Była i nadal jest. Tak jak wspomniałam wcześniej, dołożymy wszystkich sił, żeby znaleźć się w tej ósemce. Zobaczymy, jak to będzie.




