Marcin Janusz: zaczynamy przygotowania od siłowni i gry na piasku
Przygotowania do nowego sezonu 2026/2027 TAURON Ligi rozpoczęli siatkarze Asseco Resovii. Pod nieobecność Gheorghe Cretu jedenastu zawodników trenuje pod okiem Alka Achrema i trenerów od przygotowania fizycznego.
Przez pierwsze dwa tygodnie zespół z Rzeszowa trenować będzie na boisku do siatkówki plażowej, a trzy razy dziennie (poniedziałek, środa i piątek) rano na siłowni.
– Pewnie dla niektórych trochę nowością jest taki etap przygotowań, siłownia i gra na piasku, ale ja pracując w Kędzierzynie-Koźlu z trenerem Cretu już z tym się spotkałem – mówił Marcin Janusz, rozgrywający Asseco Resovii i dodawał. – Z perspektywy zawodnika trudno się wypowiadać profesjonalnie o tym. To jest plan trenerów, to działa od lat, wszyscy tak robią, jest akcent na siłownię, na tą prewencję. Myślę, że te zajęcia na piasku też nam trochę dadzą jeszcze inny wysiłek, ale też taki, który nas w jakiś sposób przygotuje do tych większych obciążeń, także zobaczymy jak to wszystko wypali. Myślę, że to jest taki okres głównie po to, żebyśmy się przygotowali fizycznie. Niekoniecznie technika, niekoniecznie gdzieś to funkcjonowanie wspólne na boisku. Te rzeczy związane już typowo z siatkówką, myślę, że są na drugim planie teraz. Musimy zbudować jakąś bazę, która nam pozwoli gdzieś się fizycznie wytrzymać cały sezon – mówił kapitan Asseco Resovii.

Marcin Janusz podkreślił, że kilkumiesięczna przerwa zrobiła swoje i każdy odczuwa głód gry. - Mimo tego, że cały czas jesteśmy w treningu i jakiejś aktywności fizycznej, to nie jest to siatkówka. I tego brakuje, mimo to, że robimy to od wielu lat, to jest zdecydowanie głód. Nie tylko głód siatkówki, ale też emocji, tego stresu trochę też, to jest coś, czego nie ma. Ten okres wakacyjny ma też swoje plusy, bo możemy spokojnie popracować i przyjechać praktycznie gotowi do grania na ten okres przygotowawczy – mówił rozgrywający zespołu z Rzeszowa.
W przygotowaniach do nowego sezonu nie biorą udziału kadrowicze, którzy ze swoimi reprezentacjami przygotowują się do mistrzostw kontynentów: przyjmujący Artur Szalpuk, i Tobias Brand (Niemcy) oraz środkowi Danny Demyanenko (Kanada) i Bela Bartha (Rumunia).

Od początku przygotowań są natomiast: rozgrywający Marcin Janusz, Wiktor Nowak, atakujący Karol Butryn, Łukasz Kaczmarek, przyjmujący Klemen Čebulj, Kamil Kwasowski, środkowi Mateusz Poręba, Dawid Woch, Tymoteusz Lenik oraz libero Paweł Zatorski i Michał Potera. – Mamy ten komfort, że jest nas sporo, a jak zaczniemy już grać w szóstkach to możemy liczyć na wsparcie chłopaków z AKS-u Resovii. Jak pamiętam z ub. roku prezentują bardzo wysoki poziom, nie odstają w żaden sposób na treningach i dobrze się trenuję. Mamy to szczęście, że moglibyśmy już dzisiaj zaczynać siatkówkę, bo tych kadrowiczów jest niewielu, ale wszystko po kolei. Mamy bardzo dużo czasu, żeby się przygotować, a teraz najważniejsza jest ta część fizyczna – stwierdził Janusz.
Pod nieobecność trenera Cretu, który przygotowuje reprezentację Serbii do występów w mistrzostwach Europy zajęcia prowadzi jego jeden z asystentów Alek Achrem. – Ma już duże doświadczenie, jest tutaj od lat, wie jak to wszystko funkcjonuje, więc on nam pomoże, a my na pewno będziemy się starali też jemu pomóc w tej współpracy – dodał rozgrywający zespołu z Rzeszowa, w którym porównując do ub. sezonu nie doszło do dużych zmian.
– Wówczas kadra zespołu była mocno przebudowana i dość długo pracowaliśmy nad tym, żeby znaleźć swój styl. Tak paradoksalnie początek sezonu wyglądał lepiej niż końcówka. Na pewno stabilizacja składu zawsze pomaga. Mniej więcej wiemy czego się spodziewać po sobie, łatwiej jest składać te dwa, trzy dodatkowe elementy do drużyny niż budować coś już od początku. My, którzy już byliśmy w zeszłym sezonie wiemy co nam nie działało, z czym mieliśmy problem, więc już teraz możemy zacząć nad tym pracować. Żeby to nie było tak jak w zeszłym sezonie, że często jakieś indywidualności, jakieś indywidualne występy pozwalały nam wygrać, a jeśli tego nie mieliśmy to zaraz zaczynały się kłopoty, bo gdzieś jako drużyna nie funkcjonowaliśmy tak jak byśmy chcieli – mówi Janusz i dodaje. – To już wiemy, z tym startujemy, jesteśmy bogaci o to doświadczenie, żeby nad tym pracować od początku sezonu, żeby nie liczyć na jakieś indywidualne występy. Oczywiście jak te się pojawią to jest bardzo ważne, ale ważne jest zbudować taką bazę, że jeśli nie będzie szło, może będziemy trochę w gorszej formie, bo to też przyjdzie na pewno w trakcie sezonu, żeby nam się wszystko nie sypało – stwierdził rozgrywający Asseco Resovii.
Pierwszy sparing Asseco Resovia rozegra 16 września z CHKS Chełm. W planach są też po dwa kontrolne mecze z Bogdanką LUK Lublin i PGE Projektem Warszawa oraz udział w Memoriale Arkadiusza Gołasia.


