Maciej Biernat: wierzę, że w niedzielnym meczu będziemy w stanie narzucić nasz rytm
Zespół KS DevelopResu Rzeszów, który broni tytułu, po raz szósty gra w finale, natomiast Łodzianki w decydującej batalii o złoty medal po raz trzeci, ale nie mają jeszcze na koncie najważniejszego trofeum. Porażka PGE Budowlanych w pierwszym meczu nico oddaliła ich od celu.
- Zespół z Rzeszowa postawił takie warunki, że my się cofnęliśmy i byliśmy może troszkę otumanieni, ogłuszeni tym, co się wydarzyło, zwłaszcza w elemencie zagrywki u przeciwnika. Jedenaście bezpośrednich błędów w przyjęciu to jest bardzo dużo. Natomiast trzeba też oddać, że utrzymywali tę agresję na dystansie praktycznie całego spotkania. Trzeba będzie tutaj od tego elementu wyjść, czyli utrzymać nawet te bardzo szybkie zagrywki Taylor Bannister w serii i pracować cierpliwie na siatce ze spokojną i chłodną głową. Myślę, że ten pierwszy fragment meczu był trochę szarpany. Czasem są takie sytuacje jak dziś, kiedy ktoś krótko mówiąc ma dzień konia. Dziś Taylor była świetnie dysponowana. Trzeba się zastanowić, w których momentach można jeszcze więcej wyciągnąć z systemu blok-obrona. Przede wszystkim sprawa się też zaczyna po swojej stronie siatki, jak my rozwiązujemy nasze piłki w ataku. Nie ma co gloryfikować aż tak wspaniałej gry DevelopResu, tylko trzeba wyciągnąć lepszą jakość na to niedzielne spotkanie. – analizował mecz Maciej Biernat, szkoleniowiec PGE Budowlanych.
- Myślę, że takim prawdziwym obrazem tej rywalizacji może być wiele sytuacji z drugiego seta i wierzę w to, że od samego początku niedzielnego spotkania będziemy w stanie narzucić nasz rytm i naszą grę u nas w hali i to pozwoli nam wrócić do tej rywalizacji przy stanie 1-1 dodał Biernat i podkreślił, że mistrzem Polski zostanie zespół, który wygra trzy mecze.
- To co się dzisiaj wydarzyło to zostaje tutaj. Wracamy do Łodzi i z podniesioną głową rozpoczniemy niedzielne spotkanie – mówił trener PGE Budowlanych. Siatkarki z Łodzi w kolejnym meczu nie mogą sobie już pozwolić na porażkę, bo wówczas mecz numer trzy przyjechałyby z wynikiem 0-2. - Jestem ostatnią osobą, która będzie gdybać, więc na razie nie przejmuję takiego scenariusza. Oczywiście początek jest ważny, a wypracowana pozycja po rundzie zasadniczej pozwala grać pierwsze spotkanie u siebie i to DevelopRes wykorzystał. W niedzielę spotkamy się w Łodzi i po meczu będziemy mądrzejsi – mówił trener Biernat.
Szkoleniowiec łódzkiego zespołu dodał, że o żadnym elemencie zaskoczenia nie może być mowy
- Jest już za późno i za dużo materiałów do analizy żeby było jakieś zaskoczenie. Myślę, że dobra skuteczności jeden zawodniczki w ataku i bardzo dobra na zagrywce napędziła resztę zespołu, który potem też płynnie funkcjonował. Wiedział, że ma takie zaplecze przy wykreowanych sytuacjach gdy my byliśmy odrzuceni od siatki i będzie się łatwiej mu grało i będzie podejmował większe ryzyko – zakończył trener PGE Budowlanych.
