Łukasz Kaczmarek: mamy bardzo ciekawy i fajny zespół
Łukasz Kaczmarek jest jednym z pięciu nowych siatkarzy w kadrze Asseco Resovii Rzeszów na sezon 2026/2027.
TAURON Liga: Zaczyna pan przygotowania do sezonu już w nowym otoczeniu. Dlaczego wybór padł na Asseco Resovię?
ŁUKASZ KACZMAREK (atakujący Asseco Resovii Rzeszów): Patrząc na przebieg mojej kariery, zawsze jak wybierałem swoje kluby, to były one na najwyższym poziomie, z walką o najwyższe cele. I takim właśnie jest Asseco Resovia. Wiemy, że jest to świetnie zorganizowany klub, ze świetnymi zawodnikami. Przychodzi również tutaj trener, z którym miałem zaszczyt pracować i akurat wówczas w Kędzierzynie-Koźle wygraliśmy wszystko w sezonie. Ta więc, wszystko się poskładało tak, że ten wybór padł na Rzeszów i jestem z tego bardzo zadowolony.
TAURON Liga: Przez pierwsze dwa tygodnie przygotowań codziennie trenować będziecie na boisku do siatkówki plażowej, co dla niektórych zawodników jest nowością.
Spotkałem się z taką formą treningów będąc właśnie w Kędzierzynie-Koźlu. Jaka przygotowywaliśmy się do sezonów, to zawsze też zaczynaliśmy od piasku i uważam, że jest to najlepsze rozwiązanie dla nas siatkarzy. Ponieważ adaptujemy się do skakania. Na piasku na pewno bardzo ciężej się pracuje i fizykę oraz wytrzymałość idzie dużo łatwiej tutaj wyrobić. Dużo różnych innych mięśni pracuje tutaj niż na hali, także uważam, że jest to też dużo bardziej bezpieczne rozpoczynać na piasku niż na hali. I właśnie ten okres adaptacyjny przez te dwa tygodnie na ten piasek to jest zdecydowanie uważam coś bardzo dobrego.
TAURON Liga: Widać, że od pierwszych zajęć wszyscy są już w dobrej formie, co oznacza, że nie tylko w okresie wakacyjnym był odpoczynek?
Na pewno od razu po skończonym sezonie jest czas na odpoczynek. Od pierwszego czerwca zaczęliśmy już od trenera przygotowania fizycznego dostawać plan i realizować go na siłowni trzy razy w tygodniu. Wysłaliśmy nagrania, testy, żeby po prostu była cały czas kontrola i żeby robić postępy. Także już przygotowaliśmy się, żeby jak już przyjedziemy do Rzeszowa móc po prostu zacząć z „grubej rury”. Ta praca latem jest bardzo potrzebna, żeby obudować mięśnie i żeby od samego początku być w dobrej dyspozycji i nie złapać jakichś kontuzji. Każdy z nas ma swoje ulubione sporty i odmiany ruchu stosuje. „Zati” biega, Marcin Janusz gra w tenisa, inni w padla, każdy gdzieś tam stara się być w ruchu. Ja też miałem czas chwilę pograć w tenisa czy pojeździć rowerkiem.

TAURON Liga: Osoba trenera Gheorghe Cretu to dla pana ważna postać w karierze nie tylko ze względu na sukcesy z ZAKSĄ. To ten szkoleniowiec przestawił pana na pozycję atakującego...
Tak, jest to bardzo ważna osoba dla mnie, patrząc właśnie na początek mojej kariery na Lubinie. Właśnie wtedy trener zmienił mi pozycję, bo dwóch atakujących miało kontuzję i nie miał nikt grać. Padło to na mnie i od tego momentu ta moja kariera poszła bardzo do przodu i za tym poszły sukcesy. Trenera Cretu bardzo dobrze znam. Wiem, że jest to naprawdę wspaniały fachowiec i po prostu siatkówka to jest coś co on kocha. Uwielbia spędzać bardzo dużo czasu na treningach, szkolić. Ma wielki potencjał jako trener, jest też wspaniałym człowiekiem, także wydaje mi się, że właśnie środowisko rzeszowskie potrzebowało takiego trenera. Miał tutaj też już krótki epizod w Rzeszowie. Jest tu drużyna z bardzo dużym doświadczeniem, wielu zawodników grało na arenach międzynarodowych, zdobywało medale, czy to z reprezentacją, czy to z klubami w naszej lidze, czy w Lidze Mistrzów. Myślę, że naprawdę mamy bardzo ciekawy i fajny zespół, który może na pewno powalczyć w tym sezonie.
TAURON Liga: Oprócz trenera jest też kilku pana dobrych znajomych w Asseco Resovii...
Z Marcinem Januszem graliśmy w reprezentacji jak i klubie, gdzie również był trener Cretu. Klemen Cebulj też bardzo dobrze zna trenera bo pracował z nim w reprezentacji Słowenii. Znajomych jest więcej m.in. Paweł Zatorski. Wydaje mi się, że będzie to wspaniałe połączenie i oby zdrowie dopisało, to będziemy walczyć o jak najwyższe cele.
TAURON Liga: Na pozycji atakującego w Asseco Resovii jest też doświadczony Karol Butryn, co powoduje, że ta rywalizacja o miejsce w wyjściowym składzie zapowiada się bardzo ciekawie.
Z Karolem też się świetnie znam. Wiele lat razem spędzaliśmy na kadrze. Dla tego klubu i dla nas wszystkich zawodników najważniejsze jest to, żebyśmy grali na najwyższym poziomie i wygrywali mecze. Wierzę, że będziemy się z Karolem świetnie uzupełniać i będziemy prowadzić drużynę do zwycięstwa.
TAURON Liga: Pewnie po ciężki ub. sezonie nie tylko ze względu na wyniki sportowe klubu z Jastrzębia, liczy pan na odbudowanie się w Rzeszowie?
A propos poprzedniego sezonu to nawet ciężko jest cokolwiek mówić, bo po prostu to, co się wydarzyło i jak on się zakończył. Klubu już nie ma na mapie, a ma on bardzo wielkie zobowiązania finansowe w stosunku do nas itd. Na pewno dla nas wszystkich zawodników Jastrzębskiego Węgla był to bardzo, bardzo ciężki czas i wydaje mi się, że najgorszy sezon w karierze pod względem takim psychicznym, mentalnym. Także trafić do takiego klubu jak Asseco Resovia, świetnie zorganizowanego na najwyższym poziomie, to dla mnie po takim sezonie jak ubiegły, to jest po prostu strzał w dziesiątkę.

