Liga Narodów 2026. Reprezentacja Polski siatkarzy z szansami na hat-tricka
Reprezentacja Polski siatkarzy rozpoczyna finałowy turniej Ligi Narodów w Ningbo. Biało-czerwoni bronią tytułu i mają szansę na trzeci triumf w tych rozgrywkach.
Kończy się ósma edycja Ligi Narodów. Do rozegrania pozostał turniej finałowy, który 29 lipca zaczyna się w chińskim Ningbo. Przed rokiem w tym samym mieście Polska była najlepsza, wygrywając w porywającym stylu, bez straty seta. Podopieczni Nikoli Grbicia startowali do decydującej rozgrywki z piątej pozycji. W obecnej edycji fazę interkontynentalną zakończyli na drugim miejscu, za Japonią, która przeszłą do historii, odnosząc komplet zwycięstw. Nasza drużyna przegrała dwa spotkania – po 2:3 ze Słowenią i właśnie z Japonią – w pierwszym turnieju w Linyi w Chinach.
Tegoroczna Liga Narodów jest pełna niespodzianek, bo po raz pierwszy w historii wśród ośmiu uczestników turnieju finałowego zabraknie Brazylii i Francji. Ta druga – podobnie jak Polska – ma w dorobku dwa zwycięstwa, zaś Brazylijczycy byli najlepsi w 2021 roku. Zamiast nich mamy debiutujące w tym gronie Turcję i Ukrainę.
20 zawodników z TAURON Ligi
W kadrze Polski na finały w Ningbo znalazł się tylko jeden gracz, którego w przyszłym sezonie nie będziemy oglądać w TAURON Lidze – to Kamil Semeniuk. Oprócz 13 reprezentantów Polski w naszych rozgrywkach zobaczymy m.in. dwóch nowych siatkarzy BOGDANKI LUK-u Lublin – Rana Takahashiego i Tomohiro Ogawę, a także kilku siatkarzy z Ukrainy – Wasyla Tupcziego, Władysława Szczurowa i Jarosława Pampuszkę z Barkomu Każany Lwów, Ilię Kowalowa, który z Barkomu przeniósł się do Cuprum Stilonu Gorzów, oraz Jurija Semeniuka z PGE Projektu Warszawa.
W ćwierćfinale rywalem Polski będzie reprezentacja Ukrainy, która zakwalifikowała się z siódmego miejsca. Obie drużyny zmierzyły się w pierwszym turnieju w Chinach. Biało-czerwoni wygrali po tie-breaku, choć przegrywali już 0:2. Z tamtej drużyny do Ningbo trener Grbić zabrał pięciu zawodników: Jana Firleja, Szymona Jakubiszaka, Aleksandra Śliwkę, Bartłomieja Lemańskiego i Maksymiliana Graniecznego. Oprócz nich zostali zgłoszeni: Jakub Popiwczak, Marcin Komenda, Wilfredo Leon, Artur Szalpuk, Kamil Semeniuk, Tomasz Fornal, Bartłomiej Bołądź, Kewin Sasak i Jakub Nowak. W rezerwie jest środkowy Jakub Majchrzak.
Polacy zmęczeni... czekaniem
Nie możemy się już doczekać turnieju. Trenujemy raz dziennie, przez półtorej godziny, mamy dużo wolnego czasu i jesteśmy wszyscy tym zmęczeni. Później będziemy mieli – mam nadzieję – trzy mecze w ciągu czterech dni – opowiada trener Grbić.
PRZEZ POLSKĘ DO FINAŁÓW LIGI NARODÓW
Pytany o ćwierćfinałowego przeciwnika, selekcjoner odpowiada: - Kiedy graliśmy pierwszy turniej w Chinach, brakowało nam wielu zawodników, a im tylko jednego. Ale ten jeden – Ołeh Płotnicki – robi dużą różnicę, jest bardzo ważny. Gdy wrócił, ich poziom od razu był lepszy, wygrali z Brazylią 3:1, 3:0 z Włochami – przypomina.

Zdaniem selekcjonera Biało-czerwonych atutem ukraińskiej drużyny jest dobra zagrywka. Potwierdzają to statystyki Ligi Narodów: przyjmujący Dmytro Janczuk jest najlepiej serwującym zawodnikiem dotychczasowych rozgrywek (21 punktów). Płotnicki ma na koncie 16 asów, a Tupczij – 15. Najlepszy z Polaków – Lemański – zdobył w ten sposób 13 punktów, tyle samo co ukraiński Semeniuk.
-Żeby mieć szansę na wygraną z Polską, moja drużyna musi grać bardzo dobrze, na granicy swoich możliwości – mówi Raul Lozano, selekcjoner reprezentacji Ukrainy. – Polska ma 20 równych zawodników i może wybierać spośród nich różne ustawienia – dodaje.
Argentyńczyk twierdzi, że nasza drużyna od 20 lat jest w światowej czołówce, czyli od 2006 roku, kiedy pod jego wodzą została wicemistrzem świata. Zaś Płotnicki dodał, że Polska jest obecnie w bardzo wysokiej formie.
W półfinale zwycięzca spotkania Polski z Ukrainą zmierzy się ze Słowenią lub Turcją.
Program turnieju finałowego Ligi Narodów
Ćwierćfinały
Środa
Słowenia (3. miejsce) – Turcja (6.), godz. 9 (czasu polskiego)
Japonia (1.) – Chiny (gospodarz, 18.), godz. 13.30
Czwartek
Włochy (4.) – USA (5.)
Polska (2.) – Ukraina (7.)
Półfinały (sobota)
Godz. 9 i 13.30
Finały (niedziela)
O 3. miejsce – niedziela, godz. 9
O 1. miejsce – niedziela, godz. 13.30
Transmisje w Polsacie Sport
Powrót do listy
