Kertu Laak: Druga połowa sezonu zawsze wygląda inaczej
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała doznał w Rzeszowie piątej porażki w sezonie. W starciu z DevelopResem bielszczanki nie miały zbyt wiele do powiedzenia. W podstawowym składzie BKS-u zabrakło m.in. czołowej atakującej zespołu – Kertu Laak, która weszła na boisko w trakcie spotkania, ale nie była w stanie odmienić losów meczu.
TAURON Liga: Mecze BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała z KS DevelopResem zwykle są zacięte i wyrównane, ale tym razem w Rzeszowie tak nie było. Miałyście przede wszystkim bardzo duże problemy ze skutecznością ataku (w całym meczu zaledwie 24 proc. – przyp. red.).
Kertu Laak (estońska atakująca BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała): Tak. Oczywiście z takim przeciwnikiem jak DevelopRes nie jest łatwo rozegrać dobry mecz. Myślę, że w pierwszym secie walczyłyśmy całkiem nieźle, ale skuteczność ataku to coś, nad czym staramy się pracować pod każdym względem. Muszę też podkreślić, że Rzeszów zagrał świetnie w obronie, a także znakomicie blokował. Oczywiście możemy poprawić nasze kierunki i formy ataku, ale rywalki z Rzeszowa naprawdę nie dały nam nic za darmo. Być może wynik tego nie pokazuje, ale walczyłyśmy do końca. Wynik 0:3 nie jest czymś, z czego jesteśmy zadowolone. Przed nami jednak bardzo ważny mecz w TAURON Pucharze Polski. Staramy się więc wyciągnąć ze spotkania w Rzeszowie tylko pozytywne wnioski i iść naprzód.

TAURON Liga: Nie wyszła pani w meczu w Rzeszowie w podstawowym składzie, podobnie jak Martyna Borowczak, a jesteście przecież ważnymi zawodniczkami BKS-u. To efekt jakichś problemów zdrowotnych czy taktyki na to spotkanie?
Chciałyśmy sprawić rywalkom z Rzeszowa małą niespodziankę. Jeśli chodzi o mnie, to od początku byłam gotowa do gry. Myślę jednak, że razem z Martyną Podlaską tworzymy świetny zespół. Możemy sobie nawzajem pomagać. Nie miałam więc żadnych problemów z tym, że to ona zaczynała mecz w wyjściowej szóstce.
TAURON Liga: W pierwszej rundzie TAURON Ligi BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała miał bilans 7 zwycięstw i 4 porażek. Jak ocenia pani to co działo się do tej pory w rozgrywkach, bo świetne wrażenie robiła na pewno gra UNI Opole?
Patrząc wstecz na nasz mecz z Opolem, który przegrałyśmy, pamiętam, że byłyśmy naprawdę zdruzgotane po porażce, a okazało się, że UNI Opole zajęło po pierwszej rundzie bardzo wysokie drugie miejsce mając świetną pierwszą połowę sezonu. Opole pokazało wielką moc, więc może ostatecznie nasza porażka z nimi to nie była aż tak wielka katastrofa. Myślę, że bardziej możemy żałować meczów z Pałacem Bydgoszcz czy z ŁKS-em, w których straciłyśmy kilka punktów. Ostatecznie cieszę się jednak, że wyszłyśmy z takiego gorszego momentu, który miałyśmy i myślę, że koniec roku był w naszym wykonaniu znacznie lepszy. Zrobiłyśmy swoje w meczu TAURON Pucharu Polski przeciwko MOYA Radomce Radom. W Pucharze CEV też wykonałyśmy dobrze swoją pracę, a w pozostałych ważnych meczach pokazałyśmy, że jesteśmy gotowe do gry.

TAURON Liga: Od kilku sezonów powtarza się jednak taki scenariusz, że bardzo dobrze wam idzie w meczach z ŁKS-em Commercecon Łódź, a duże problemy sprawiają wam spotkania z PGE Budowlanymi.
Coś w tym jest, ale myślę, że w tym sezonie sytuacja w TAURON Lidze wygląda nieco inaczej. Uważam, że możemy skutecznie rywalizować z każdą drużyną w tej lidze. Każda drużyna może również mierzyć się z nami. Pamiętam, że Regis Bidias powiedziała mi w pierwszym roku, kiedy byłam jeszcze nowicjuszką w TAURON Lidze, a grałyśmy razem w Bielsku-Białej, że druga połowa sezonu zawsze wygląda inaczej. Wyniki zazwyczaj się odwracają i wszystko wygląda inaczej. Dlatego trzeba zachować koncentrację przez cały sezon. Nie ma co myśleć o tym, że przegraliśmy z tym przeciwnikiem lub wygraliśmy z tamtym przeciwnikiem. To nie ma znaczenia. Każdy mecz jest nowym rozdaniem i myślę, że z takim nastawieniem powinnyśmy przystępować do kolejnych spotkań.
TAURON Liga: Przed wami ćwierćfinał TAURON Pucharu Polski, w którym zmierzycie się z UNI Opole. Pewnie po losowaniu tych rozgrywek mogłyście być w miarę zadowolone z drabinki, ale potem okazało się, że UNI Opole jest czołowym zespołem tego sezonu.
Tak jak już wspomniałam, nie możemy myśleć o ostatnim meczu z UNI Opole, który przegrałyśmy. Teraz czeka nas z nimi mecz pucharowy, w którym nie chodzi o punkty. Liczy się tylko wygranie trzech setów i przejście dalej. W tego typu meczach nie można przestać walczyć. Myślę, że takie podejście powinno nam przyświecać. Musimy podejść do tego spotkania z czystym kontem. Wszystko może się zdarzyć. Oczywiście, w pewnym sensie czujemy się faworytkami tego meczu, natomiast pod pewnymi względami, z logicznego punktu widzenia, można powiedzieć, że to opolanki są faworytkami. To tylko oznacza, że będzie ciekawie. Myślę więc, że emocji nie zabraknie.

TAURON Liga: Ma pani jakieś szczególne plany na Nowy Rok?
Szczerze mówiąc, nigdy nie składam noworocznych postanowień. Tak jak co roku, chcę być jak najbardziej szczęśliwa. Staram się cieszyć się tym, że mogę uprawiać siatkówkę, która jest dla mnie również źródłem zarobkowania. Cieszę się, że kolejny rok gram w TAURON Lidze, w zespole z Bielska-Białej. Bardzo dobrze czuję się w tym miejscu i w tym środowisku. To jest coś, co staram się przenieść również na następny rok.
TAURON Liga: Funkcja kapitana zespołu pani służy?
Oczywiście. To jest coś, co daje mi dodatkową pewność siebie i przypomina o tym, że mogę być liderem zespołu, czy to na boisku w trakcie gry, czy po prostu mówiąc co coś do koleżanek z zespołu. Fajnie jest cieszyć się zaufaniem drużyny i klubu. Jestem więc zadowolona z tej roli i miło mi, że ją pełnię.

Powrót do listy




