Katarzyna Wenerska: musimy zacząć mecz z większą agresją
KS DevelopRes Rzeszów w finałowej rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzi z PGE Budowlanymi 2-1. W niedzielę mecz numer trzy w Łodzi o godz. 17.30.
TAURON Liga: Zaskakujący przebieg miał trzeci mecz finałowy, a chyba najbardziej IV set gdzie prowadziłyście już 20:10, a mimo to rywalki były o krok o doprowadzenia do tie-breaka…
KATARZYNA WENERSKA (rozgrywająca KS DevelopResu Rzeszów): Mając dziesięć punktów przewagi zaczęłyśmy za dużo kombinować. Zamiast grać to, co grałyśmy, no to zaczęły się jakieś „plasiki”, „kiweczki” itd. No i później zrobiło się gorąco, ale na szczęście końcówka należała do nas. Nie powinno się to wydarzyć, bo uważam, że takiej przewagi, mimo, że to jest kobieca siatkówka, grając całkiem nieźle w tym meczu nie mamy prawa roztrwonić.
TAURON Liga: Wcześniejsze trzy sety też miały zaskakujący przebieg bo wygrywane były na przemian z bardzo dużą przewagą punktową. Skąd się wzięła taka dysproporcja jak by nie było w najważniejszym meczu sezonu jakim jest finał mistrzostw Polski?
Na pewno jest to zaskakujące, bo każdy liczył, że mecze będą bardziej zacięte, ale no trudno, taka jest siatkówka. To jest też końcówka sezonu, więc gdzieś tam fizycznie też nie jest lekko, tam bardziej, że gramy teraz co 3-4 dni więc czasu na regenerację też nie jest dużo. Może też te wahania z tego wychodzą. W sumie my cały sezon falujemy i gdzieś tam z jednej strony to dziwi, a z drugiej może już mniej na finiszu sezonu.

TAURON Liga: Macie dwie szanse, rywalki nie mają już marginesu błędu i zdecydowanie większa presja będzie po ich stronie. Czy na tym etapie można się jeszcze czymś zaskoczyć?
Myślę, że nie za wiele. Oczywiście jak sztaby szkoleniowe popracują to jakieś niuanse mogą jeszcze wychwycić, ale wydaje mi się, że w tym meczu najważniejszy będzie mental. Dla nas może być to ostatni mecz w sezonie, a dla dziewczyn z Budowlanych walka, żeby przedłużyć rywalizację. Myślę, że jak zaczniemy mecz z większą agresją takim pazurem to nie powinno być źle. Tego w Łodzi nam zabrakło. Rywalki wówczas mocno naciskały, grały dużo lepiej niż u nas, ale my też im za bardzo nie przeszkadzałyśmy. Trzeba to zmienić i wyjść tam z taką pełną energią i wygrać.
TAURON Liga: W tym sezonie w rywalizacji z PGE Budowlanymi Łódź kluczową rolę odgrywa własna hala...
Tak jak wspomniałam kluczowa jest ta energia, bo jak popatrzymy na statystki z tego drugiego meczu to te liczby poza blokiem i błędami są na naszą korzyść. Tak więc myślę, że właśnie zabrakło takiego pazura, gdzieś tam straciłyśmy później pewność siebie, gdy rywalki bardzo naciskały. Postaramy się to teraz zmienić.
TAURON Liga: W ub. sezonie historyczny tytuł mistrzyń Polski świętowałyście przed własną widownią. Teraz chyba wolałybyście zakończyć rywalizację w Łodzi?
Bardzo byśmy tego chciały. U nas fajnie było, ale ja się nie obrażę, jeśli będziemy świętować w podróży na pewno też z kibicami. Teraz jednak nie jest czas żeby o tym myśleć, tylko skupić się na meczu, w którym trzeba zagrać jak najlepiej.


