Julia Bińczycka: Teraz to już możemy zrobić wszystko
Siatkarki ITA TOOLS Stali Mielec w swoim ostatnim meczu fazy zasadniczej dokonały nie lada wyczynu pokonując KS DevelopRes Rzeszów 3:1, dzięki czemu zapewniły sobie szóstce miejsce w tabeli przed fazą play-off. – Nasza forma zwyżkuje – mówi rozgrywająca mieleckiego zespołu, Julia Bińczycka, w latach 2021-2023 zawodniczka DevelopResu Rzeszów.
TAURON Liga: Rozegrałyście z mistrzyniami Polski rewelacyjny mecz, pewnie jeden z lepszych dla ITA TOOLS Stali Mielec w ostatnich latach. Co o tym zadecydowało?
Julia Bińczycka (rozgrywająca ITA TOOLS Stali Mielec): Cały tydzień byłyśmy nastawione na to, że chcemy wygrać to spotkanie i bardzo chcemy podskoczyć w tabeli, bo było to dla nas bardzo ważne. Miałyśmy więc dużą energię wchodząc w to spotkanie. W drugim secie, którego przegrałyśmy, niestety trochę z nas to wszystko zeszło, ale cieszę się, że utrzymałyśmy swoje skupienie do końca. Pokazałyśmy, że potrafimy grać bardzo dobrze i wywalczyłyśmy cenne trzy punkty.
TAURON Liga: To było takie spotkanie, które może mieć dla was duże znaczenie pod kątem psychologicznym, bo pokazałyście, że nawet z tak regularnie wygrywającym w tym sezonie w TAURON lidze DevelopResem da się wygrać?
Uważam, że mentalnie bardzo nas to podbuduje. Mamy świadomość, że zdarzyły nam się w tym sezonie mecze z zespołami będącymi teoretycznie bardziej w naszym zasięgu niż Rzeszów, które niestety przegrałyśmy. Widać jednak, że ta praca, którą wykonujemy na treningach, przynosi efekty i się opłaca. Jest to motywacja do tego, żeby grać dalej tak dobrze.
TAURON Liga: Ostatnie mecze w waszym wykonaniu są dowodem na to, że przed fazą play-off jesteście w coraz lepszej dyspozycji?
Uważam, że nasza forma zwyżkuje. Teraz dzięki temu, że zagrałyśmy mecz w ramach ostatniej kolejki już wcześniej, będziemy miały więcej czasu trochę na odpoczynek i przede wszystkim na spokojne przygotowanie się do play-offów.
TAURON Liga: Już początek sezonu, kiedy niespodziewanie pokonałyście PGE Grot Budowlanych Łódź, był świetny w waszym wykonaniu. Potem jednak nie omijały was kontuzje. Teraz jesteście już w lepszej sytuacji kadrowej, również po powrocie do gry coraz skuteczniejszej Weroniki Sobiczewskiej? Zarówno na skrzydłach, jak i na środku siatki, ma pani komfort gry?
Na każdej pozycji i w każdej strefie mam od dziewczyn wsparcie, bo widać, że one chcą dostawać piłki, że chcą kończyć akcje punktami, chcą być w grze i mieć wpływ na wynik. Miałyśmy w trakcie fazy zasadniczej taki lekki spadek formy, no bo wiadomo, jak miałyśmy aż trzy kontuzje na początku sezonu, to nagle z 13. zawodniczek zrobiło się 10 i wtedy nawet ciężko się trenuje. Teraz wróciliśmy już do normalnego cyklu i widać tego efekty.
TAURON Liga: Skoro tak się rozkręcacie, to pewnie przed rundą play-off macie spore nadzieje na sprawienie jakiejś niespodzianki i zajęcie jeszcze wyższego miejsca?
Myślę, że teraz to już możemy zrobić wszystko. Mecz z DevelopResem pokazał, że naprawdę stać nas na wszystko.
TAURON Liga: Jeszcze przed sezonem, po transferach i dojściu kilku doświadczonych zawodniczek do ITA TOOLS Stali, były oczekiwania, że zespół z Mielca będzie wyżej niż w poprzednich rozgrywkach. W ostatnich meczach gracie właśnie na miarę potencjału drużyny?
Na pewno postęp jest. Mamy też lekki niedosyt właśnie po tych niektórych meczach, które mogłyśmy wygrać i wtedy może nie miałybyśmy tego przysłowiowego noża na gardle z DevelopResem. Efekt końcowy fazy zasadniczej jest jednak jak najbardziej satysfakcjonujący.

TAURON Liga: Dla pani indywidualnie przejście do Mielca to był też dobry krok?
Tak. Uważam, że robię tutaj w drużynie dobrą robotę, więc też się bardzo z tego cieszę.




