Jakub Majchrzak: Jak się kończy piłki w ataku, to potem wszystko idzie jak z górki
W drugim meczu XXIII Memoriału Wagnera polscy siatkarze pokonali Amerykanów 3:1, a jednym z bohaterów spotkania był środkowy Energi Indykpolu AZS Olsztyn – Jakub Majchrzak, który rozegrał całe spotkanie w podstawowym składzie i zdobył aż 13 pkt (w tym 2 blokiem).
- Z USA rozegraliśmy kolejny bardzo fajny mecz. Atmosfera na trybunach była świetna. Cieszę się, że wygrywamy. Jesteśmy w okresie przygotowawczym, ale tym bardziej to cieszy, że mimo zmęczenia potrafimy wygrywać z takimi drużynami jak Słowenia czy USA – powiedział po meczu z Amerykanami Jakub Majchrzak, który wobec urazu Bartłomieja Lemańskiego już w pierwszym spotkaniu ze Słowenią dostał swoją szansę gry, a z USA wskoczył do podstawowej szóstki zdobywając aż 13 pkt i notując imponującą 91 proc. skuteczność w ataku (z 11 ataków aż 10 zamienił na punkt).
Jak młody środkowy Energi Indykpolu AZS Olsztyn poradził sobie z presją i czy odczuwał stres po wejściu na boisko?
- Jak się wchodzi na boisko, to się skupia tylko na grze, więc wszystko idzie do przodu, a stres powoli schodzi. Dużo pomagają mi koledzy z zespołu. Wiadomo też, że łatwiej jest to wszystko znieść jak się kończy te piłki w ataku i potem po prostu wszystko idzie jak z górki – mówi Majchrzak, który wciąż liczy się w walce o skład na mistrzostwa Europy, zwłaszcza wobec plagi urazów, jakie w tym sezonie dotykają kolejnych środkowych polskiej kadry.
- Wiadomo, że szansa jest zawsze. Zobaczymy jak to będzie i jaką decyzję podejmie trener – dodaje Majchrzak, który podkreśla, że reprezentacja Polski jest wciąż w okresie przygotowawczym do imprezy docelowej, jaką są mistrzostwa Europy.
- Chłopaki mówili, że na obozie w Zakopanem będzie bardzo ciężko. Rzeczywiście tak było i nadal naprawdę ciężko pracujemy również na siłowni, bo przygotowujemy się mocno do najważniejszego turnieju w tym sezonie. W młodzieżowych kadrach też mieliśmy ciężkie obozy, ale tutaj trenujemy dłużej, więc trzeba się do tego przyzwyczaić. Mi się to podoba, cieszę się, że tak jest i że trenujemy na dobrym poziomie – zakończył Jakub Majchrzak.

Powrót do listy

