DevelopRes wygrywa w Schwerinie po meczu pełnym zwrotów akcji i jest liderem grupy w Lidze Mistrzyń
Mistrzynie Polski lepsze od mistrzyń Niemiec! Mimo absencji Aleksandry Szczygowskiej DevelopRes Rzeszów pokonał na wyjeździe Palmberg Schwerin 3:2 i awansował na pierwsze miejsce w grupie E Ligi Mistrzyń.
Rzeszowianki świetnie weszły w mecz. Od początku bardzo dobrze broniły ataki rywalek, dzięki czemu przewaga DevelopResu szybko rosła i w pewnym momencie wynosiła nawet 9 punktów. Bardzo dobrze na pozycji libero spisywała się Magda Kubas, a w ofensywie liderkami były Taylor Bannister i Julita Piasecki. W końcówki Niemki trochę podgoniły, ale mistrzynie Polski i tak wygrały pewnie 25:19.
Niestety po zmianie stron zmienił się również obraz gry. Siatkarki ze Schwerina błyskawicznie objęły prowadzenie 4:1 po asie Marije Ten Brinke i długo kontrolowały bezpieczny, kilkupunktowy dystans. Choć Bannister i Piasecka nadal kończyły wiele piłek, to w ataku zacięły się Dominika Pierzchała i Marrit Jasper, a ta druga miała też problemy w przyjęciu. Mimo tego zryw Rysic w końcówce pozwolił im wyrównać na 19:19, a po chwili zdobyć jeszcze jeden punkt. Niestety, ostatnie akcje znów należały do zawodniczek Palmbergu, a skutecznym atakiem na 25:22 seta zamknęła Helena Kok.
Przebieg trzeciej partii był zdecydowanie najbardziej wyrównany z dotychczasowych. DevelopRes odskoczył dopiero na 11:8 po punkcie atakiem Laury Heyrman, ale rywalki nie pozwoliły powiększyć przewagi, a następnie same odrobiły straty i wyrównały na 15:15. Na szczęście tym razem decydujące piłki to dominacja ekipy Césara Hernándeza, a zwłaszcza rzeszowskiego bloku - najpierw tym elementem zapunktowała Katarzyna Wenerska, a następnie dwukrotnie Piasecka, w tym w ostatniej akcji.
Rysice kompletnie zacięły się na starcie czwartego seta, bo po zaledwie kilku minutach zrobiło się... 8:1 dla Palmbergu Schwerin. Seria zagrywek Jasper i dobra gra rzeszowianek na siatce pozwoliły jednak równie szybko wyrównać na 10:10. Gdy DevelopRes objął prowadzenie 14:12 po kontrataku Piaseckiej, wydawało się, że mistrzynie Polski przejmują kontrolę nad spotkaniem i zaczną od tego momentu marsz po komplet punktów. Nic bardziej mylnego - trzy kolejne akcje wygrały gospodynie i to one zaczęły budować przewagę. Po chwili było już 19:15 dla Niemiek, które kontrolowały dystans już do końca i wygrały do 22.
Od początku tie-breaka skuteczna była Piasecka, dzięki czemu rzeszowianki objęły od razu dwupunktowe prowadzenie. Przy takiej przewadze zmieniały też strony, ale od stanu 9:8 zacięły się w ataku. Palmberg odskoczył na 11:9, bo ale Piasecka zrehabilitowała się za autowy atak, kończąc trudną piłkę na trójbloku, a chwilę później Annegret Hölzig uderzyła po prostej poza boisko i znów był remis. To był punkt zwrotny piątego seta, bo chwilę później Amerykanka skończyła kontratak na 13:12, a Piasecka po czasie dołożyła dwa asy i chwilę później odebrała statuetkę najbardziej wartościowej zawodniczki meczu, w którym zdobyła 28 punktów. DevelopRes awansował tym samym na pozycję lidera grupy E z tym samym bilansem meczów (2-1) i setów (8:6), co ekipa ze Schwerina, dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów.


