Debiut Marty Orzyłowskiej w reprezentacji Polski
Reprezentacja Polski w pierwszym meczu towarzyskim przegrała z Turcją 2:3. – Ten mecz to przede wszystkim materiał do analizy. Jesteśmy w szerszym składzie niż będziemy na najważniejszych turniejach i może dużo się jeszcze zmienić w naszej grze – mówiła po meczu Marta Orzyłowska, środkowa BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała.
Mecz na początku nie układał się po myśli Biało-Czerwonych. Zawodniczki grały nerwowo, popełniały błędy i pierwsze dwie partie przegrały. Dopiero w trzecim secie uspokoiły grę i od drugiej połowy to one prowadziły z Turczynkami. Wygrały tę i kolejną odsłonę, doprowadzając w meczu do remisu. Tie-break od początku nie układał się po myśli Polek i musiały uznać wyższość rywalek.
- Ten mecz to przede wszystkim materiał do analizy. Jesteśmy w szerszym składzie niż będziemy na najważniejszych turniejach i może dużo się jeszcze zmienić w naszej grze – mówiła środkowa Marta Orzyłowska.
Trener Stefano Lavarini desygnował do gry młode zawodniczki, które na co dzień grają w TAURON Lidze: dwie środkowe grające w TAURON Lidze Maję Koput i Martę Orzyłowską.
Środkowa LOTTO Chemika Police weszła na boisko w trzecim secie i zagrała do końca meczu. Zdobyła 4 punkty, w tym dwa blokiem. Dobrze spisywała się również w polu zagrywki, męcząc rywalki swoim serwisem.
Druga debiutantka, środkowa BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała Marta Orzyłowska w swoim pierwszym meczu w biało-czerwonych barwach zagrała w czterech setach i zdobyła w nich łącznie 9. punktów.
- Myślę, że na pewno mogłam zagrać lepiej, szczególnie w elemencie bloku, w którym nie do końca dobrze się czułam. Cieszę się jednak z danej mi szansy, z tego że trener dał mi pograć cztery sety i mam nadzieję, że będzie ich więcej na tym turnieju – oceniła swój występ Marta Orzyłowska.
Środkowa BKS BOSIK ZGO Bielsko-Biała ma już za sobą debiut. Czego oczekuje od trwającego turnieju w Genui i reprezentacyjnego?
- Ten turniej dla mnie to przede wszystkim czas, aby pokazać się z jak najlepszej strony. A cel na sezon reprezentacyjny? Wrócić z medalem i dobrze się bawić w kadrze… i oczywiście również pokazać się z dobrej strony. To mój pierwszy występ w reprezentacji. Nie powiem, jest nieco stresująco, ale mam nadzieję, że będzie też wielką przyjemnością – zakończyła Marta Orzyłowska.
W sobotę reprezentacja Polski zagra z Serbią, mecz rozpocznie się o godzinie 17.00.
Powrót do listy


