UNI goni lidera, Pałac punktuje, a DevelopRes trzyma tron - 7. kolejka TAURON Ligi namieszała w tabeli
Sezon 2025/26 w TAURON Lidze po 7. kolejce pokazuje, że rywalizacja pozostaje otwarta — część drużyn potwierdza aspiracje, inne ciągle szukają formy, a tabela znów zaczyna wyglądać inaczej. Oto jak wyglądała siódma seria spotkań — i co z niej wynika.
W tej kolejce nie brakowało emocji, zwrotów i kilku niespodzianek. W Nowym Dworze Mazowieckim beniaminek przegrał 0:3 z Sokół & Hagric - Mogilno pokazało charakter i przywiozło trzy punkty, wykorzystując presję gospodarzy. W Łodzi walka o każdy punkt: ŁKS Commercecon Łódź po dwóch setach prowadził z BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała, ale ostatecznie przegrał po dramatycznym tie-breaku 2:3. Kolejną niespodziankę zanotowała ITA Tools Stal, która w Mielcu ograła faworyzowaną MOYA Radomkę Radom 3:1 - gospodarze nie pozwolili Radomce złapać rytmu po zmianie stron. Do dużej sensacji doszło w Łodzi, gdzie gospodynie z PGE Budowlanych Łódź przegrały do zera z UNI Opole - to był świetny dzień gości. Z kolei #VolleyWrocław nie dały rady mistrzyniom - KS DevelopRes Rzeszów wygrał gładko 3:0, utrzymując fotel lidera. Natomiast w Bydgoszczy Metalkas Pałac pokonał Lotto Chemik Police 3:1 - wynik, który daje nadzieję Pałacowi na stabilizację w środku tabeli.
W świetle tych meczów tabela się mocno przetasowała: liderem nadal jest DevelopRes z dorobkiem 19 punktów po siedmiu spotkaniach, co pokazuje ich przewagę i konsekwencję. Zaraz za nimi awansowała niespodziewanie UNI Opole - po świetnym meczu w Łodzi znalazły się na drugim miejscu z 15 punktami, co może być zaskoczeniem sezonu. Tuż poniżej, na trzeciej pozycji, plasują się PGE Budowlani Łódź, również z 15 oczkami, choć ich forma potrafi zaskakiwać. Ważny awans zanotowała też ŁKS Commercecon - po ostatnich meczach są już blisko strefy top, pokazując, że potrafią wrócić do wyższej dyspozycji.
Wyniki 7. kolejki udowodniły, że nawet drużyny z dolnej części tabeli potrafią napsuć krwi faworytom, a każdy mecz może zmienić układ sił. DevelopRes nadal wydaje się faworytem, ale presja rośnie - a każdy błąd może kosztować bardzo dużo. Drużyny ze środka tabeli, jak Opole, Mielec czy Bydgoszcz, pokazują, że w tym sezonie nie ma bezpiecznych pozycji.



































