Laura Heyrman: Po TAURON Pucharze Polski spojrzałyśmy sobie w lustro
KS DevelopRes pokonując #VolleyWrocław bez straty seta odniósł już 17. zwycięstwo w TAURON Lidze umacniając się na pozycji lidera. Bardzo dobre spotkanie w zespole mistrzyń Polski rozegrała belgijka środkowa – Laura Heyrman, która zdobyła 11 pkt, w tym aż 5 blokiem.
TAURON Liga: Mecz DevelopResu z #VolleyWrocław był odzwierciedleniem tego jaka różnica dzieli oba zespoły w tabeli TAURON Ligi?
Laura Heyrman (belgijska środkowa KS DevelopResu Rzeszów): Tak. Myślę, że od początku pokazałyśmy, że jesteśmy gotowe do gry, przygotowane do meczu i że czujemy się bardzo dobrze. Pokazałyśmy to na boisku i myślę, że rywalki w pewnym momencie trochę się podłamały. My jednak grałyśmy dobrze w przyjęciu, serwowałyśmy bardzo dobrze, a przeciwniczki miały trochę problemów w przyjęciem, więc trudno jest wtedy grać swoim systemem w ataku. Ogólnie uważam, że zagrałyśmy dobrze jako drużyna i to było bardzo ważne. Pokazałyśmy swoją siłę i dzięki bardzo stabilnej grze zdobyłyśmy pewne trzy punkty. Uważam więc, że zagrałyśmy dobry mecz jako drużyna i zasłużyłyśmy na słowa uznania.

TAURON Liga: W TAURON Lidze sytuacja DevelopResu jest stabilna. Nie sposób jednak nie wrócić do tego co wydarzyło się w półfinale TAURON Pucharu Polski i co skutkowało też zmianą na stanowisku trenera DevelopResu. Była pani zaskoczona takim rozwojem wydarzeń?
Zaskoczenie to chyba zbyt mocne słowo, bo w końcu grałyśmy w półfinale w Elblągu z możliwie najlepszym przeciwnikiem w TAURON Lidze. Dlatego zaskoczenie to nieadekwatne słowo, bo to by oznaczało, że nie wiedziałyśmy z kim mamy do czynienia i nie doceniłyśmy rywalek, a tak nie było. Na pewno mogłyśmy się spodziewać trudnego meczu i tak było. Być może zaskakujący był poziom naszej gry jako drużyny. Myślę jednak, że po meczu spojrzałyśmy sobie w lustro i zdałyśmy sobie sprawę, że to co zaprezentowałyśmy nie było wystarczające do zwycięstwa, a Budowlanym należą się gratulacje. Tamtego dnia były od nas lepsze i myślę, że tak właśnie wygląda siatkówka na wysokim poziomie, kiedy spotykają się ze sobą mocne drużyny. Z naszej perspektywy trzeba to zaakceptować, iść dalej i pracować jeszcze ciężej, ponieważ wiemy, że wkrótce znów się z nimi zmierzymy. Wiemy więc, że jako drużyna powinnyśmy grać lepiej. Myślę, że to jedyny sposób, aby poradzić sobie z takimi trudnymi momentami, ponieważ oczywiście po przegranym półfinale byłyśmy smutne i rozczarowane. Nie ma jednak innego sposobu niż poprawa gry i dalsza praca. Po tym meczu zrozumiałyśmy, że musimy jeszcze więcej pracować i właśnie to robimy.

TAURON Liga: Pewnie miała pani już w swojej karierze takie sytuacje jak zmiany trenerów w trakcie sezonu. W DevelopResie postawiono na Jelenę Blagojević, czyli dotychczasową asystentkę trenera, którą już świetnie znacie i nie potrzeba będzie czasu na oswojenie się?
Oczywiście. Na pewno takie sytuacje już się wcześniej zdarzały, ale pytania dotyczące zmiany osoby trenera trzeba zawsze kierować do klubu. Szczerze mówiąc, my jesteśmy profesjonalistkami, więc pracujemy i na tym się skupiamy. Od zmiany trenera minęło dopiero kilka dni, więc jest jeszcze dość wcześnie. W meczu z Wrocławiem czułyśmy się na pewno komfortowo zarówno w drużynie, jak i z naszym sztabem trenerskim. Oczywiście Jelena Blagojević to nie jest ktoś, kogo znamy od wczoraj, ponieważ była z nami już wcześniej, bo od początku przygotowań do sezonu. Jako zawodowe siatkarki musimy ciężko pracować i myśleć przede wszystkim o drużynie.

TAURON Liga: Wobec poważnej kontuzji Dominiki Pierzchały sytuacja na środku siatki w DevelopResie nie jest do końca komfortowa i zarówno pani, jak i Svitlana Dorsman, nie możecie teraz liczyć na rotacje i mniejszą intensywność gry.
Tak, zdecydowanie. To jest coś, z czym jako zespół musimy sobie poradzić najlepiej, jak to możliwe. Bardzo mi przykro z powodu Dominiki, ponieważ była bardzo ważna dla naszego zespołu i musimy sobie teraz jakoś poradzić bez niej w składzie. Jako zespół musimy stać się jeszcze silniejsze i mamy nadzieję, że poradzimy sobie z tym najlepiej, jak to możliwe.
TAURON Liga: Przed DevelopResem teraz dwa mecze ligowe, w których będziecie zdecydowanym faworytem, najpierw w Nowym Dworze Mazowieckim z beniaminkiem, a potem w Rzeszowie z Metalkasem Pałacem Bydgoszcz. Wielkimi krokami zbliża się już ćwierćfinał Ligi Mistrzyń z Eczacibasi Stambuł. Myślicie już powoli o tym dwumeczu?
Oczywiście. Uważam, że Liga Mistrzyń to bardzo, bardzo fajne rozgrywki, które pozwalają nam jako drużynie, indywidualnie nam jako zawodniczkom i też naszemu klubowi pokazać się w Europie. Dlatego uważam, że są to bardzo ważne rozgrywki. Myślę, że każdy mecz jest bardzo ważny dla naszej drużyny, aby się rozwijać, ciężko pracować i pokazać, na co nas stać.

TAURON Liga: Będzie pani miała możliwość rywalizacji ze swoim byłym klubem z Turcji. To też coś wyjątkowego?
Tak, dokładnie. Bardzo szanuję ten klub. Bardzo lubię tam grać, więc miło będzie wrócić do tego miejsca i spotkać się ze wszystkimi znajomymi w Stambule. Damy z siebie wszystko jako drużyna i dla mnie będzie to wyjątkowe doświadczenie, aby pokazać, że w każdym klubie potrafię być dobrą zawodniczką i pomóc drużynie. Myślę, że przygotowujemy się do tych ćwierćfinałów najlepiej, jak potrafimy.
TAURON Liga: Na papierze zespół turecki będzie faworytem tej konfrontacji. Potraktujecie ćwierćfinały Ligi Mistrzyń jako wielką szansę i duże wyzwanie?
Zdecydowanie. Myślę, że klub Eczacibasi Stambuł jest na najwyższym poziomie od bardzo, bardzo dawna. Dla nich to na pewno nie jest pierwszy ćwierćfinał i na pewno nie ostatni, podobnie jak gra w Final Four Ligi Mistrzyń i wiele innych spotkań o najwyższą stawkę. Natomiast dla nas to na pewno duże wyzwanie. Uważam jednak, że bycie tym słabszym przeciwnikiem, przynajmniej w mojej karierze, wielokrotnie się opłacało. Powiedzmy więc, że jesteśmy gotowe na to wyzwanie.





