Marrit Jasper: Czekałyśmy na ten moment przez cały sezon
KS DevelopRes Rzeszów po zaciętej rywalizacji w półfinale z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała awansował do finału TAURON Ligi i w walce o obronę mistrzostwa Polski zmierzy się z PGE Budowlanymi Łódź. W decydującym półfinale z Bielszczankami jedną z liderek DevelopResu była holenderska przyjmująca – Marrit Jasper, która zdobyła 14 pkt i atakowała z 48 proc. skutecznością.
TAURON Liga: Mecze półfinałowe z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała okazały się dla DevelopResu wyjątkowo ciężką przeprawą, poczynając od spotkania w Bielsku-Białej?
Marrit Jasper (holenderska przyjmująca KS DevelopResu Rzeszów): Tak. Naprawdę muszę przyznać, że Bielsko spisało się świetnie w tych ostatnich meczach. Rywalki wywierały na nas dużą presję i szczerze mówiąc, świetnie się spisywały. Myślę, że czuły się też swobodnie i miały poczucie, że nie muszą, ale po prostu chcą awansować do finału, a my miałyśmy może trochę większą presję, żeby być w finale, bo przecież w zeszłym roku wygrałyśmy mistrzostwo Polski, więc w tym chcemy powtórzyć ten sukces. Na nas ciążyła większa presja i odczuwałyśmy stres, ale trzeba docenić dobrą grę dziewczyn z Bielska-Białej, bo spisały się świetnie. Sprawa awansu do finału skomplikowała się nam trochę po porażce w Bielsku, gdzie miałyśmy swoje szanse, ale przegrałyśmy po tie-breaku. Miałam jednak dobre przeczucia przed tym trzecim meczem w Rzeszowie, bo zazwyczaj u siebie gramy dobrze i mamy dobre nastawienie. Było też dużo kibiców na trybunach, którzy nas wspierali, więc wyglądało to dobrze, ale mimo to przez cały mecz było trochę nerwów po naszej stronie. Dopiero w ostatnim secie, kiedy zaczęliśmy seriami zdobywać punkty i nasza przewaga nieco się zwiększyła, pomyślałam, że mamy ten mecz w naszych w rękach. Wcześniej jednak wynik był na styku i nie było wiadomo w którą stronę to pójdzie, więc tak, było na pewno ciężko.
TAURON Liga: Dla pani to był też taki mecz na przełamanie, bo pokazała się pani z bardzo dobrej strony, tak jak w większości meczów w poprzednim sezonie, kiedy była pani najlepszą zawodniczką zagraniczną w TAURON Lidze?
Na pewno jestem zadowolona z tego, że mogłam zagrać w tak ważnym meczu, że znów czuję się lepiej i że powracam do formy. Uważam też jednak, że spisałyśmy się świetnie jako drużyna. „Oli” Sieradzka świetnie radziła sobie po wejściu na boisku, Nathalie Lemmens też dała dobrą zmianę. Grałyśmy naprawdę jak dobry, zgrany zespół. Oczywiście cieszę się z własnego występu indywidualnego, ale jestem szczęśliwa i dumna z postawy wszystkich dziewczyn.

TAURON Liga: Co takiego było dla pani przeszkodą w tym sezonie, że nie prezentowała pani tej dyspozycji i formy, jak w minionych rozgrywkach?
Szczerze mówiąc, nie chciałabym się na ten temat wypowiadać w tym momencie. Powiedzmy, że miałam pewne wzloty i upadki, ale cieszę się, że teraz czuję się lepiej i powracam do formy.
TAURON Liga: Jak zapatruje się pani na finałową rywalizację z PGE Budowlanymi Łódź, które są na fali, sprawę awansu do finału załatwiły w dwóch meczach, a w tym roku wygrały już TAURON Puchar Polski?
Budowlani to naprawdę dobra drużyna i myślę, że w trakcie sezonu, biorąc pod uwagę również rozgrywki pucharowe, raz wygrywał jeden, a raz drugi zespół, więc bilans między nami jest dość wyrównany. Na pewno będziemy dokładnie analizować grę rywalek. Myślę, że powinnyśmy się cieszyć z tego, że znalazłyśmy się w finale i że zmierzymy się z równie dobrą drużyną. Oba zespoły były też w czołówce TAURON Ligi po rundzie zasadniczej.
Wiem, że w zeszłym roku to my zostałyśmy mistrzyniami, ale mam nadzieję, że uda nam się teraz nieco zmniejszyć tą presję i poczuć, że naprawdę chcemy wygrać, zamiast czuć, że musimy wygrać, bo wcześniej zdobyłyśmy mistrzostwo. Wiemy, że rywalki potrafią grać bardzo dobrze i mają takie ambicje jak my. Mam nadzieję, że zagramy swobodnie, z wielką pasją i z dobrym nastawieniem. Liczę też na to, że rozegramy dobre finały pod względem poziomu. To jest już seria do trzech zwycięstw, więc możemy grać z większą swobodą i nie musimy się stresować po jednym gorszym występie. W rzeczywistości będzie mnóstwo szans i właśnie o to chodzi. Myślę, że czeka nas dobry finał.

TAURON Liga: Jak będzie przed finałem z głodem zwycięstwa, bo PGE Budowlani marzą o historycznym tytule mistrzyń Polski, a DevelopRes po porażce w półfinale TAURON Pucharu Polski może mieć szczególną motywację, żeby zrewanżować się rywalkom w grze o złoto?
Patrząc na PGE Budowlanych przypomina mi się trochę nasza historia i to jak co roku DevelopRes mocno czekał na to, żeby wygrać w końcu mistrzowski tytuł. Nam też jednak na pewno nie zabraknie motywacji i bardzo chcemy tego złota. To właściwie ta chwila, na którą czekałyśmy przez cały sezon.
Widać już po tych play-offach, że to co miało miejsce w fazie zasadniczej nie ma teraz większego znaczenia, bo zespół z Bielska mocno nam się postawił na etapie półfinału. Teraz liczy się tylko to, co będzie w najbliższych dniach, począwszy od środy. Na pewno każdy z zespołów chce wygrać mistrzowski tytuł. Właśnie dlatego gramy w siatkówkę i dlatego znalazłyśmy się w finale.

TAURON Liga: Co takiego jest największą siłą PGE Budowlanych, które często zwracają uwagę na świetną atmosferę w ich zespole?
Oglądając mecze PGE Budowlanych z UNI Opole widziałam, że dziewczyny w Łodzi potrafią bardzo cieszyć się z gry i tworzą faktycznie zgraną drużynę. Myślę, że to na pewno coś, co robią dobrze. Inną rzeczą, którą warto podkreślić, jest to, że grają dobrze w bloku i w obronie. Mają dobre środkowe, które dużo blokują. Myślę jednak, że naprawdę możemy z nimi dobrze zagrać. Zarówno my, jak i one, potrafimy dać się przeciwnikowi mocno we znaki. Myślę więc, że czeka nas naprawdę fajny finał.
TAURON Liga: Dużym atutem DevelopResu w tym sezonie miał być szeroki, wyrównany skład i w decydującym półfinale z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała to się potwierdziło?
Dokładnie. Uważam, że to dobrze, że mamy taką możliwość, że możemy wprowadzać na boisko wartościowe zmienniczki. Myślę, że w tej chwili wszystkie dziewczyny w drużynie są gotowe do walki, bo każda miała okazję zagrać. Każda z nas miewała lepsze i gorsze spotkania, ale wszystkie sporo grałyśmy. Myślę więc, że wszystkie dziewczyny z kwadratu są gotowe, aby wejść na boisko i coś zmienić, albo wspomóc zespół w jakimś elemencie. Nie ma znaczenia, czy ktoś grał w szóstce w pierwszym meczu, bo równie dobrze może zagrać w tym drugim i dać dobrą zmianę kiedy będzie taka potrzeba.

TAURON Liga: W finałach DevelopRes będzie miał przewagę własnej hali, a w tym sezonie u siebie nie przegrałyście żadnego meczu, nawet z Eczacibasi Dynavit Stambuł, mimo przegranej już szansy na awans do Final Four Ligi Mistrzyń?
Faktycznie. Mam nadzieję, że kibice wypełnią na finałach halę Podpromie i że atmosfera będzie co najmniej taka jak w decydującym półfinale z Bielskiem, bo to nam pomaga. To naprawdę miłe uczucie i to prawda, że nasza hala jest dla nas ogromnym atutem. Myślę, że każda drużyna grając u siebie zawsze czuje się komfortowo. Na pewno dobrze się stało, że zajęłyśmy pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym i mamy tę przewagę własnej hali. Tak więc mam nadzieję, że uda nam się to wykorzystać.
TAURON Liga: Jak się układa pani współpraca z Jeleną Blagojević w roli pierwszego szkoleniowca zespołu? Jelena często wspominała o pani atutach w grze, jak świetne przyjęcie i obrona.
Jestem jej za to bardzo wdzięczna. Mam wrażenie, że staramy się pomagać sobie nawzajem i się wzajemnie wspierać. Oczywiście rozumiem, że pewne sytuacje mogą być dla Jeleny trudne, bo to jej pierwsza przygoda w roli głównej trenerki. Mam nadzieję, że ona też czuje, że chcemy jej pomóc i trzymać się razem. Myślę, że to jest coś, o czym musimy pamiętać, że jesteśmy jednym zespołem. Jelena też była zawodniczką, więc doskonale wie, jak to bywa i to jest jej atutem. Na razie myślę, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Powrót do listy
