sobota, 8 sie, 10:00
TV Polsat Sport 3
Ślepsk Malow Suwałki
2 0
PGE Projekt Warszawa
Sobota, 8 sie, 10:00
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
25 20 25 18 0 0 0 0 0 0
TV Polsat Sport 3
sobota, 8 sie, 11:30
TV Polsat Sport 1
CUK Anioły Toruń
0 2
PGE GiEK SKRA Bełchatów
Sobota, 8 sie, 11:30
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
24 26 30 32 0 0 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 8 sie, 13:00
TV Polsat Sport 1
PGE Projekt Warszawa
0 2
CUK Anioły Toruń
Sobota, 8 sie, 13:00
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
21 25 23 25 0 0 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 8 sie, 14:30
TV Polsat Sport 1
Ślepsk Malow Suwałki
1 2
PGE GiEK SKRA Bełchatów
Sobota, 8 sie, 14:30
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
25 22 22 25 9 15 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 8 sie, 16:00
TV Polsat Sport 1
PGE GiEK SKRA Bełchatów
2 0
PGE Projekt Warszawa
Sobota, 8 sie, 16:00
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
25 12 25 14 0 0 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 8 sie, 17:30
TV Polsat Sport 1
CUK Anioły Toruń
1 2
Ślepsk Malow Suwałki
Sobota, 8 sie, 17:30
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
20 25 25 11 13 15 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
niedziela, 9 sie, 10:00
TV Polsat Sport 3
PGE GiEK SKRA Bełchatów
2 1
PGE Projekt Warszawa
Niedziela, 9 sie, 10:00
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
23 25 25 16 16 14 0 0 0 0
TV Polsat Sport 3
niedziela, 9 sie, 11:30
TV Polsat Sport 3
Ślepsk Malow Suwałki
0 2
CUK Anioły Toruń
Niedziela, 9 sie, 11:30
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
16 25 20 25 0 0 0 0 0 0
TV Polsat Sport 3
niedziela, 9 sie, 14:30
TV Polsat Sport 1
PGE Projekt Warszawa
0 2
Ślepsk Malow Suwałki
Niedziela, 9 sie, 14:30
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
20 25 19 25 0 0 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
niedziela, 9 sie, 16:00
TV Polsat Sport 1
PGE GiEK SKRA Bełchatów
1 2
CUK Anioły Toruń
Niedziela, 9 sie, 16:00
Grand Prix PGE Mężczyzn 2026
Małe punkty:
16 25 28 26 15 17 0 0 0 0
TV Polsat Sport 1
sobota, 17 października
GKS Katowice
··· ···
Aluron CMC Warta Zawiercie
Sobota, 17 października
Faza Zasadnicza
sobota, 17 października
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
··· ···
BOGDANKA LUK Lublin
Sobota, 17 października
Faza Zasadnicza
sobota, 17 października
PGE GiEK SKRA Bełchatów
··· ···
Energa Trefl Gdańsk
Sobota, 17 października
Faza Zasadnicza
sobota, 17 października
PGE Projekt Warszawa
··· ···
Energa Indykpol AZS Olsztyn
Sobota, 17 października
Faza Zasadnicza
sobota, 17 października
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
··· ···
Asseco Resovia Rzeszów
Sobota, 17 października
Faza Zasadnicza
sobota, 17 października
ChKS Chełm
··· ···
Cuprum Stilon Gorzów
Sobota, 17 października
Faza Zasadnicza
niedziela, 18 października
Ślepsk Malow Suwałki
··· ···
Jastrzębie Barkom
Niedziela, 18 października
Faza Zasadnicza
sobota, 24 października
Ślepsk Malow Suwałki
··· ···
GKS Katowice
Sobota, 24 października
Faza Zasadnicza
sobota, 24 października
Cuprum Stilon Gorzów
··· ···
Jastrzębie Barkom
Sobota, 24 października
Faza Zasadnicza
sobota, 24 października
ChKS Chełm
··· ···
Asseco Resovia Rzeszów
Sobota, 24 października
Faza Zasadnicza
sobota, 24 października
Energa Indykpol AZS Olsztyn
··· ···
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa
Sobota, 24 października
Faza Zasadnicza
sobota, 24 października
PGE GiEK SKRA Bełchatów
··· ···
PGE Projekt Warszawa
Sobota, 24 października
Faza Zasadnicza
sobota, 24 października
BOGDANKA LUK Lublin
··· ···
Energa Trefl Gdańsk
Sobota, 24 października
Faza Zasadnicza
sobota, 24 października
Aluron CMC Warta Zawiercie
··· ···
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
Sobota, 24 października
Faza Zasadnicza
niedziela, 25 paź, 14:45
Aluron CMC Warta Zawiercie
··· ···
BOGDANKA LUK Lublin
Niedziela, 25 paź, 14:45
AL-KO Superpuchar Polski Mężczyzn 2026
 

Krótka piłka: Robert Prygiel

17 kwietnia śpiewająco będą życzyć mu kolejnych 67 lat życia. Tego dnia minie 33 lata od kiedy w Radomiu powitał ten świat. To w tym mieście świętował pierwsze sportowe triumfy w... badmintonie. I tam też skosztował pierwszych w życiu lodów, do których do dziś ma słabość. Z reszta ze słodyczami w ogóle radzi sobie jak... Porto z Manchesterem. 2:2 – taki wynik obstawiał oglądając w czwartkowy wieczór Ligę Mistrzów. Zwycięstwo Czerwonych Diabłów bynajmniej nie ucieszyło. - Jakoś nie lubię najlepszych – przyznaje atakujący Jastrzębskiego Węgla. Robert Prygiel.

PlusLiga: Przed wykonaniem ważnej zagrywki…
Robert Prygiel: Nie myślę o wyniku, ale trzymam koncentrację. Często wybieram sobie po drugiej stronie zawodnika słabszego w odbiorze. Zazwyczaj na odprawie taktycznej przed meczem trener sugeruje, w kogo zagrywać. Ale w trakcie spotkania różnie to wychodzi. Sam też czuję, w którym kierunku może mi lepiej wyjść zagrywka. Na początku oczywiście słucham trenera, ale potem czasami trzeba to zmienić, bo ten teoretycznie słabszy może mieć akurat lepszy dzień. Kierunek jest mi obojętny – nie mam ulubionego.

- Siatkarski rytuał…
- Nie jestem przesądny. Jedyny mój zwyczaj to trenowanie z odpowiednim zaangażowaniem i trzymanie pewnego poziomu gry.

- Najtrudniejszy element siatkarski…
- Dla mnie – blok. Mam dwa metry wzrostu i jest mi ciężko, a znam jeszcze wyższych ode mnie, którzy robią to jeszcze słabiej. Nigdy nie miałem trenera, ani nie spotkałem się ze treningami na specjalne szkolenie bloku. Wydaje mi się, że jest to bardzo ciężkie do wytrenowania. W pewnym stopniu można to wyćwiczyć, ale to czucie trzeba mieć wrodzone. Do tego konieczny jest talent.

- Gdy przegrywam mecz….
- Moje zachowanie zależy od sytuacji. Wiadomo – każda przegra niesie za sobą nerwy. Jestem zły na siebie, na kolegów i na wszystko wkoło. Jak wracam do domu po porażce, to żona i dzieci z zdają sobie sprawę z tego, że tata może być zły. Skala emocji jest różna – zależy od stawki meczu. Dużo większa była po porażce w Turcji – to było znacznie ważniejsze spotkanie niż zwykły mecz ligowy. Jak przegram, to nawet bawiąc się z dziećmi cały czas rozgrywam ten mecz jeszcze raz w głowie. Nie umiem się w pełni skoncentrować na czymś innym. Cały czas myślę, co mogliśmy zrobić, żeby było lepiej. Nie jestem aż tak wylewny, że po meczu w szatni kopać po szafkach. Wręcz staram się w sobie zamknąć i nie mówić nic do nikogo. Wyznaję zasadę, żeby na gorąco po spotkaniu, zwłaszcza po porażce nie rozmawiać o wydarzeniach na boisku. Jednak czasami nie da się uniknąć komentarza i potem się tego żałuje.

- Jeśli nie siatka to…
- Na pewno sport. Nie wyobrażam sobie życia bez adrenaliny, bez rywalizacji. Jak każdy chłopak od rana do wieczora ganiałem za piłką, ale talentu wielkiego nie miałem. Były za to inne dyscypliny, jak piłka ręczna czy badminton – tam całkiem nieźle mi szło. W tym drugim byłem mistrzem Radomia szkół podstawowych. Pojechałem na mistrzostwa województwa gdzie zająłem drugie miejsce. Wtedy to było dla mnie dużym osiągnięciem, bo nigdy nie zajmowałem się tym zawodowo. Jedynie brałem udział w SKS-ach. Z kolei piłkę ręczną trenowałem w podstawówce w klasie sportowej o profilu piłki ręcznej. Mieliśmy więcej lekcji w-f-u, przy czym dwie czy trze poświęcone tylko szczypiorniakowi. Ale muszę przyznać, że nie była to moja ulubiona dyscyplina. Zbyt brutalna jak dla mnie. Poza tym zraziła mnie osoba trenera. W wieku juniorów czy nawet kadetów ważne jest, żeby trener był równie dobrym szkoleniowcem, jak i pedagogiem – nasz taki nie był. Mając 15 lat zacząłem w końcu uprawiać siatkówkę. Wydawało mi się, że gdyby nie udało mi się z siatkówką, to może rozpocząłbym studia prawnicze. Ale to był tylko alternatywny pomysł. Zawsze lubiłem historię, nie miałem problemów z polskim. Jednak tak wyszło, że poszedłem do Częstochowy, zacząłem studiować ekonomię i tak już zostało. Studia prawnicze były nie do pogodzenia z zawodowym trenowaniem. Tym bardziej, że nie było żadnego klubu, który by dawał możliwość grania i studiowania na uczelni prawniczej.

- Nie wierzę w…
- Przede wszystkim przesądy. I w większość słów wypowiadanych przez polityków. Coraz bardziej mnie to śmieszy i jestem zażenowany tym, co się dzieje. Wszyscy widzą jak jest. Mam wrażenie, że tym ludziom nie zależy na dobru społeczeństwa, ale na udowadnianiu jedni drugim, kto jest gorszy.

- Kobieta…
- Jestem nimi otoczony. Mam dwie córki i żonę. Co więcej jestem jedynakiem, więc można powiedzieć – synek mamusi.

- Gdybym miał znów 13 lat…
- Wiele bym w życiu nie zmienił. Może bardziej szanowałbym pieniądze i kupował więcej nieruchomości. Nie dla biznesu – bardziej byłaby to inwestycja na przyszłość. Ale jak człowiek miał dwadzieścia lat, to o tym nie myślał i wydawał pieniądze na głupoty.

- Moja słabość…
- Jedzenie! Zdecydowanie. Zwłaszcza słodycze. Mógłbym je jeść tonami. Szczególnie waniliowe ptasie mleczko Milki i tzw. „czekoladę z okienkiem”. Na szczęście w święta udało się nie przytyć – nie było czasu. Już w niedzielę musiałem wracać na Śląsk – w poniedziałek mieliśmy już dwa treningi. Na co dzień stosuję dietę mam nisko węglowodanową. Nie jem chleba, ziemniaków. Praktycznie mięsa i sałatki. Dużo jem za to lodów – uwielbiam je. Czy zaczynam sezon? O nie! Sezon na lody mam cały rok.

- Na bezludną wyspę zabrałbym…
- Niezbędne do życia byłyby nóż i zapałki. Gdybym już to miał, to wziąłbym najbliższych – żonę i dzieci. No i piłkę – obojętnie jaką. Każdą można grać.

Powrót do listy