Liga Narodów 2026. Stany Zjednoczone będą rywalem reprezentacji Polski w finale Ligi Narodów
Mecz Polski ze Stanami Zjednoczonymi kończył fazę zasadniczą Ligi Narodów i zakończy całe rozgrywki. W pasjonującym półfinale Amerykanie wygrali po tie-breaku z niepokonaną dotąd Japonią.
Skład finału będzie taki sam jak w 2023 roku w Gdańsku – wtedy Polska wygrała ze Stanami Zjednoczonymi 3:1. W tej edycji Ligi Narodów obie drużyny zmierzą się po raz drugi. Wcześniej – 20 lipca w Chicago – Biało-czerwoni zwyciężyli 3:0.
Polacy w pierwszym półfinale nie dali szans Słowenii, w spotkaniu trwającym niespełna 70 min. Rywala wyłonił pasjonujący pojedynek, dramatyczny i stający na wysokim poziomie. Obie drużyny popisywały się w obronie, mocno serwowały i atakowały. Lepiej zaczęli Amerykanie, wyraźnie wygrywając pierwszego seta, przede wszystkim demonstrując mocną zagrywkę. Dwa kolejne to przewaga Japończyków, choć w drugim secie nie wykorzystali szansy, który w tej edycji Ligi Mistrzów byli niepokonani.
Podopieczni Karcha Kiraly’ego nie podali się, a trener trafił ze zmianami. Świetnie grali siatkarze znany z TAURON Ligi: libero Erik Shoji bronił nie gorzej od Japończyków, skuteczny był Taylor Averill, świetne wejście miał Jeffrey Jendryk, a Jake Hanes zdobywał punkty w niesamowitych sytuacjach. Amerykanie doprowadzili do tie-breaka. Grali w nim lepiej, prowadzili 8:4, mieli piłkę na 9:4, lecz rywale poderwali się do walki i doprowadzili do remisu.
W końcówce znów intuicją błysnął trener Kiraly, wprowadzając na zagrywkę Ethana Champlina, a ten zaserwował asa (14:12). Pierwszego meczbola Japonia obroniła, ale była bezradna przy ataku Matthew Andersona z drugiej linii. Lider amerykańskiej drużyny zdobył 24 punkty, tyle samo co Hanes, były gracz BBTS Bielsko-Biała i KGHM Cuprum Lublin. Dla Japonii 13 punktów zdobył Ran Takahashi, nowy gracz BOGDANKI LUK-u Lublin.
WYPOWIEDZI REPREZENTANTÓW POLSKI PO PÓŁFINALE
Finał zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 13.30, a wcześniej – o 9.40 – Słowenia zagra z Japonią o brązowy medal.
