Michał Winiarski: Wierzę, że hala w Sosnowcu będzie dla nas szczęśliwa również w nowym sezonie
W sezonie 2026/2027 TAURON Ligi Aluron CMC Warta Zawiercie rozegra jeszcze większą liczbę spotkań w Arenie Sosnowiec w ArcelorMittal Park. Trener mistrzów Polski, Michał Winiarski podsumował dotychczasową współpracę i trwający okres przygotowawczy.
W nowym sezonie rozegramy jeszcze więcej spotkań w Sosnowcu. Jak zapatrujesz się na kontynuację współpracy z ArcelorMittal Park?
Nasz obiekt w Zawierciu nie spełnia wystarczających wymogów, by rozegrać w nim mecze wszystkich rozgrywek - przede wszystkim europejskie i światowe w tym roku. Dlatego cieszymy się, że będziemy kontynuować współpracę z Areną Sosnowiec. Myślę, że nasi kibice, tak samo, jak my zdążyli się już przyzwyczaić do tego obiektu. Atmosfera, którą stworzyliśmy chociażby w zeszłym roku była niesamowita. Wierzę, że ta hala w tym roku również będzie dla nas szczęśliwa i atmosfera, którą będziemy w niej tworzyć, będzie niezapomniana.
PRZECZYTAJ TEŻ: Wiemy, kto zagra w Klubowych Mistrzostwach Świata
Chyba przyzwyczailiśmy się już do warunków panującej w tej hali. Większy rozmiar obiektu nie sprawia nam różnicy. Jest nam zdecydowanie łatwiej niż w pierwszym sezonie, kiedy graliśmy w Arenie Sosnowiec?
Zdecydowanie tak. W pewnym sensie jest to nasz drugi dom. Myślę, że przyzwyczailiśmy się już do przemieszczania i tego, że w dzień poprzedzający mecz śpimy w hotelu. Na pewno zbliżający się trzeci rok, jest już dla nas zdecydowanie łatwiejszy. Przyzwyczailiśmy się do tego, że musimy grać mecze w Sosnowcu. Cieszymy się, że będziemy je rozgrywać w tej arenie, bo jest ona dla nas szczęśliwa. Generalnie zespół uwielbia ten obiekt.
SĄ JESZCZE BILETY NA AL-KO SUPERPUCHAR POLSKI
Pierwszy raz, odkąd jesteś w naszym klubie, zaczynasz okres przygotowawczy od samego początku. To chyba dla ciebie nowe doświadczenie i wyzwanie, bo mogłeś zobaczyć zawodników już w pierwszym tygodniu po powrocie z wakacji?
Rzeczywiście pierwszy raz, odkąd prowadzę zespół z Zawiercia, jestem od początku okresu przygotowawczego. Przypomniałem sobie, jak to było, kiedy prowadziłem drużynę z Gdańska. Różnica jest tylko taka, że wówczas miałem praktycznie całą grupę do treningu. Teraz jest nas ośmiu. Treningi czysto siatkarskie nie wyglądają tak, jak wyglądałyby, mając zespół, aczkolwiek podoba mi się ciężka praca i to, co budujemy sobie od trzech tygodni.
Jesteśmy przed pierwszymi sprawdzianami formy z BBTS-em Bielsko-Biała. Jak na ten moment oceniasz nasze przygotowania do tego momentu sezonu?
Myślę, że wchodzimy w przyjemniejszy okres przede wszystkim dla zawodników. Siatkówka w tym czasie jest dużo bardziej obecna niż tylko praca kondycyjna i fizyczna. Na początek zagramy dwa mecze kontrole z BBTS-em Bielsko-Biała. Absolutnie nie można jakkolwiek mówić o jakiejś formie siatkarskiej. To po prostu kolejny etap przygotowywania nas do początku sezonu. Samemu jestem ciekawy, jak to wszystko będzie wyglądało.
Powrót do listy

