Marcin Komenda: Zawsze jest dobrze budować mentalność zwycięzcy
Polscy siatkarze w bardzo dobrym stylu wygrali XXIII Memoriał Wagnera pokonując w TAURON Arenie kolejno Słowenię, USA i Francję. - Uważam, że ten Memoriał spełnił swoje założenia – powiedział po tym turnieju rozgrywający polskiej kadry i BOGDANKI LUK Lublin, Marcin Komenda.
Co Biało-Czerwoni wyciągnęli z silnie obsadzonego Memoriału, w którym wygrali wszystkie trzy spotkania?
- Myślę, że mamy dużo materiału do analizy, bo mimo tego, że wygraliśmy ten turniej, to na pewno jest sporo rzeczy, które jeszcze możemy poprawić przed mistrzostwami Europy. Fajnie było się zmierzyć z dwoma zespołami, które będą, moim zdaniem, jednymi z kandydatów do medali na mistrzostwach Europy, jak Słowenia i Francja. Dlatego był to dla nas bardzo wartościowy turniej. Fajnie też, że wygraliśmy, bo ja uważam, że zawsze dobrze jest budować mentalność zwycięzcy. Czasem nam idzie łatwiej, czasem trudniej, ale ostatnio te mecze wygrywamy i myślę, że z tego możemy być zadowoleni. Trzeba też podkreślić, że atmosfera na hali w Krakowie była wspaniała. Dla mnie to już w ogóle szczególna sytuacja, bo jestem z Krakowa. Wychowywałem się kilka kilometrów od TAURON Areny, więc jest to piękna sprawa i też super wygrać taki turniej, będąc na boisku. Jestem bardzo szczęśliwy, ale trochę rzeczy na pewno jest jeszcze do poprawy – mówi Marcin Komenda.

W trakcie Memoriału Polacy rozkręcali się z meczu na mecz i imponowali bardzo dobrą grą w bloku [aż 15 punkowych bloków w meczu z Francją – przyp. red.]. Czy forma polskiej drużyny idzie w górę?
- Tak, myślę, że możemy być z tego zadowoleni. Uważam, że na Memoriale z meczu na mecz graliśmy faktycznie coraz lepiej. Poza pierwszym setem z Francją, w którym Francuzi grali świetnie, kontrolowaliśmy przebieg meczu i to też może nam dać pewność siebie, która może być istotna w tych kluczowych meczach na mistrzostwach Europy – dodaje Komenda.
W każdym spotkaniu trener Nikola Grbić rotował składem, a dzięki temu rozgrywający polskiej kadry mógł również sprawdzić różne warianty gry z poszczególnymi zawodnikami.
- Niektórzy grali więcej, niektórzy mniej, natomiast super było sprawdzić pewne zagrania też przy pełnej publiczności i przy przeciwnikach z wysokiej półki. To jest troszeczkę co innego niż trening, więc wydaje mi się, że to było bardzo wartościowe. Oczywiście z niektórymi zawodnikami tych zagrań mogło być mniej, no bo po prostu mniej grali. Natomiast uważam, że ten Memoriał spełnił swoje założenia – podsumował Marcin Komenda, a zapytany o aktualną dyspozycję klubowego kolegi z BOGDANKI LUK Lublin – Kewina Sasaka, dodał.

- Myślę, że w przypadku Kewina idzie to wszystko ku dobremu. Wydaje mi się, że jak przyjdą ważne mecze na mistrzostwach Europy, to Kewin na pewno nam pomoże. Bartek Bołądź gra świetnie, ale różnie bywa w życiu sportowca, więc dobrze jest mieć szeroki skład. Ja znam Kewina i jestem przekonany, że będzie z nim dobrze.
Czy rozgrywający polskiej drużyny myśli już powoli o zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach Europy, w których Polacy na początek fazy grupowej zmierzą się z niżej notowanymi rywalami, jak Portugalia, Izrael, czy Macedonia Północna?
- Do tej pory koncentrowaliśmy się na ciężkiej pracy i na Memoriale, ale myślę, że już od tego tygodnia w zupełności skupimy się na mistrzostwach Europy i na tym, co nas tam czeka. Przeciwnicy na początku może nie są z najwyższej półki, ale to są zawsze trudne mecze, bo na rywalach nie ciąży żadna presja, a na nas już owszem, więc trzeba będzie się w pełni skoncentrować, bo tam też są zawodnicy, którzy potrafią grać w siatkówkę.
Dodatkową stawką tegorocznych mistrzostw Europy będzie możliwość wywalczenia sobie przez zwycięzcę turnieju kwalifikacji do igrzysk w Los Angeles. Czy to sprawi, że rywalizacja na mistrzostwach będzie jeszcze bardziej zacięta?
- Dokładnie. Jest o co grać. Zrobimy wszystko, żeby przywieźć złoty medal, natomiast jest kilka ekip, które też mają taki cel, więc trzeba się nastawić na trudną walkę i na pewno z pokorą podejść do rywalizacji. Ja już się nauczyłem przez to życie sportowe, że możemy mieć wysokie cele, natomiast do każdego meczu musimy podchodzić w stu procentach skoncentrowani, a wtedy jestem przekonany, że będzie dobrze – mówi Marcin Komenda.
Czy podstawowy rozgrywający polskiej kadry jest nastawiony na podobne obciążenia i presję, jak na zeszłorocznych mistrzostwach świata na Filipinach?
- Tak. Nawet w przypadku mistrzostw Europy możemy rozegrać więcej meczów, jeżeli byśmy doszli do najważniejszej fazy, bo ta runda grupowa jest troszkę dłuższa niż na mistrzostwach świata. Myślę jednak, że jesteśmy po tamtym roku gotowi. Wiemy czego się spodziewać i wiemy jak takie turnieje wyglądają. Tutaj na plus jest na pewno to, że do Bułgarii jest dwie godziny lotu, a nie dziesięć czy nawet więcej, więc mamy ten handicap. Zrobimy wszystko, żeby od samego początku grać dobrze – zakończył rozgrywający reprezentacji Polski i BOGDANKI LUK Lublin.

Powrót do listy

