Kertu Laak: W finale nie ma znaczenia kto jest wyżej w tabeli
W drugim półfinale TAURON Pucharu Polski w Elblągu BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała pokonał NETLAND MKS Kalisz i awansował do finału, w którym zmierzy się z PGE Budowlanymi Łódź. Faworytem tego meczu będą siatkarki z Łodzi, ale bielszczanki dwa lata temu w Nysie potrafiły sprawić niespodziankę w finale i sięgnąć po trofeum. – Dla nas ważne jest, aby walczyć o każdy punkt – mówi estońska atakująca BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, Kertu Laak.
TAURON Liga: Półfinał z pierwszoligowym NETLAND MKS-em Kalisz okazał się nieco trudniejszy niż się tego spodziewałyście, czy wszystko miałyście jednak pod kontrolą?
Kertu Laak (estońska atakująca BKS-u BOSTIK ZGO Bielsko-Biała): Spodziewałyśmy się, że będzie to trudne spotkanie i takie było, ponieważ MKS był dla nas mimo wszystko mało znanym przeciwnikiem. Wiedziałyśmy, że rywalki potrafią grać na wysokim poziomie i nie bez powodu znalazły się w finałowej czwórce. Znałyśmy też wyniki z pierwszej ligi, w której kaliszanki dominują, więc wiedziałyśmy, że mają dobre zawodniczki i aby wygrać, musimy pokazać się z dobrej strony. Na pewno nie zagrałyśmy idealnego meczu, ale najważniejsze jest to, że wygrałyśmy 3:0 i możemy trochę odpocząć przed finałem.

TAURON Liga: Dużo punktów w tym spotkaniu zdobyły obie środkowe, bo zarówno wybrana MVP meczu Marta Orzyłowska, jak i Aleksandra Gryka. To świadczy o tym, że rozgrywająca Agata Michalewicz jest z nimi bardzo dobrze zgrana?
Tak. Dobrze czujemy się ze sobą na boisku, ale to nie jest nic nowego. Myślę, że dużo nad tym pracowałyśmy w trakcie sezonu i widzę, że jest coraz lepiej, więc naprawdę cieszę się, że mamy tę broń w postaci możliwości korzystania w ataku ze skutecznych środkowych.
TAURON Liga: PGE Budowlane Łódź, z którymi zmierzycie się w finale, dysponują świetnymi środkowymi i ich mocną bronią jest blok. To będzie duże wyzwanie, żeby im się przeciwstawić?
Na pewno czeka nas ciężki mecz. Moim zdaniem Budowlane mają nie tylko blok, ale także wiele dobrych elementów jak atak czy zagrywka, co pokazały chociażby w półfinale z DevelopResem, bo oglądałyśmy fragmenty tego spotkania. Trzeba przyznać, że była to naprawdę wysokiej jakości siatkówka i fajnie, że możemy zagrać w finale. Mam nadzieję, że gdy zmierzymy się z przeciwnikiem na wysokim poziomie, to również my pokażemy możliwie najwyższą jakość gry.
TAURON Liga: W znakomitej dyspozycji znajduje się atakująca PGE Budowlanych Łódź – Maja Storck. Finał to będzie też ciekawy pojedynek atakujących obu zespołów?
Myślę, że tak. Cieszę na rywalizację z Mają, bo ona jest też moją bardzo dobrą przyjaciółką, więc to będzie fajna walka i nie mogę się jej doczekać.

TAURON Liga: W przeciwieństwie do fazy play-off to będzie tylko jeden mecz. Dwa lata temu w Nysie kiedy grałyście z ŁKS-em Commercecon Łódź nie byłyście stawiane w roli faworytek, a jednak wygrałyście. Czy taka historia może się powtórzyć w Elblągu?
Oczywiście. Tutaj chodzi właśnie o magię pucharu, gdzie nie ma znaczenia, kto jest wyżej w tabeli ligowej ani nic z tych rzeczy. Tu jest tylko jeden mecz, który zaczyna się od stanu 0:0 i trzeba po prostu wygrać trzy sety. Ten, kto pierwszy zacznie naciskać i pokaże swoją agresywność, będzie miał przewagę, ale to też może być bardzo długi mecz, z wieloma wzlotami i upadkami, więc nie da się przewidzieć, co się wydarzy. Dla nas ważne jest, aby po prostu walczyć o każdy punkt, tak jakby był tym ostatnim.
TAURON Liga: Po tym jak awansowałyście do finału TAURON Pucharu Polski czujecie podobne emocje jak dwa lata temu w Nysie?
Tak. Myślę, że teraz też będziemy stawiane trochę w roli słabszych i niedocenianych, ale to nie ma znaczenia. Musimy podejść do tej rywalizacji z pewnością siebie i z wiarą w zwycięstwo. To jest najważniejsze i musimy to pokazać na boisku.

Sponsorem tytularnym TAURON Pucharu Polski Kobiet 2026 jest TAURON Polska Energia S.A.
Powrót do listy


