Wygrana PGE GiEK Skry w sparingu z GKS-em Katowice
PGE GiEK Skra Bełchatów pokonała 3:1 GKS Katowice w ostatnim domowym meczu kontrolnym przed sezonem 2026/2027. Z uwagi na to, że rewanżowy sparing nie dojdzie do skutku, kolejne mecze Bełchatowianie zagrają na Turnieju o Puchar Starosty Wadowickiego w Andrychowie.
Podobnie jak w poprzednich spotkaniach kontrolnych trenerzy umówili się na rozegranie czterech setów. Pierwszą partię dobrze rozpoczęli Bełchatowianie, po mocnym ataku Zouheira El Graoui prowadzili 5:2. Zgubił blok Wojciech Włodarczyk, dając trzeci punkt przyjezdnym. Po drugiej stronie siatki ręki nie zwalniał Alan Souza, jego mocny atak dał PGE GiEK Skrze 8:4. Przy stanie 13:6 o czas poprosił trener gości. Na 15:8 uderzył ze środka Michał Szalacha. Asa serwisowego zagrał El Graoui (19:12). Gospodarze spokojnie kontrolowali przebieg gry i finalnie wygrali do 14.
Katowiczanie lepiej weszli w drugiego seta, budując sobie prowadzenie 3:1. Gdy zablokowany został Bartłomiej Krulicki, mieliśmy remis 4:4. Mocno uderzył Alan Souza, dając PGE GiEK Skrze prowadzenie 6:5. Bełchatowianie rozkręcali się z akcji na akcję. Przy stanie 14:9 o czas musiał prosić szkoleniowiec GKS-u Katowice. Na 16:10 asa serwisowego posłał Souza. Atakiem ze środka punkt dołożył Mateusz Nowak. Mocno pracował na skrzydle Michał Superlak, ale goście mieli sześć punktów straty (16:22). Nie udało im się jej odrobić, gospodarze triumfowali 25:20.
Początek trzeciego seta był wyrównany. Po autowej zagrywce Igora Grobelnego mieliśmy remis po 6. Z akcji na akcję przewaga Katowiczan zaczęła rosnąć. Przy stanie 14:9 dla gości o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach. Na 15:9 asa zaserwował Damian Domagała. Zagrywkę w siatkę posłał Arkadiusz Żakieta, a goście mogli cieszyć się z prowadzenia 19:14. Bełchatowianie walczyli o zmniejszenie strat, po ataku Żakiety było 21:18 dla GKS-u. Autowa zagrywka Błażeja Bienia dała rywalom pierwszą piłkę setową (24:19). Przy zagrywce Kajetana Tokajuka gospodarze odrobili cztery „oczka”. Wtedy jednak Katowiczanie poprosili o czas, a po przerwie atak skończył Krulicki i GKS wygrał 25:23.
Autowy atak Domagały dał Bełchatowianom prowadzenie 5:3 w czwartej partii. Gospodarze wrócili do gry, którą prezentowali w dwóch pierwszych setach. Przy stanie 15:10 grę przerwał szkoleniowiec rywali. Punktowa zagrywka Jordana Zaleszczyka dała żółto-czarnym prowadzenie 17:11. Dotknięcie siatki po stronie gości zwiększyło przewagę Bełchatowian do stanu 21:14. Ostatni punkt w meczu wywalczył Zaleszczyk i PGE GiEK Skra triumfowała 25:18.
PGE GiEK Skra Bełchatów – GKS Katowice 3:1 (25:14, 25:20, 23:25, 25:18).

