Daniel Pliński: Czekaliśmy na pierwszy sparing
– Myślę, że zarówno zawodnicy, jak i my, czekaliśmy na ten moment. Mamy też sporo materiału do analizy. Jeśli miałbym podsumować te cztery tygodnie przygotowań, to wszystko przebiega zgodnie z planem i z tego jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi Daniel Pliński, szkoleniowiec Energa Indykpolu AZS Olsztyn.
Siatkarze Energa Indykpolu AZS Olsztyn są już po pierwszym spotkaniu sparingowym. Akademicy z Kortowa w miniony czwartek pokonali w Hali Urania, pierwszoligowy zespół KS Sparta Grodzisk Mazowiecki 3:1. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur kolejne sparingi rozegrają już w najbliższy wtorek oraz środę. Rywalem akademików z Kortowa będzie Energa Trefl Gdańsk, a oba mecze odbędą się w Grudziądzu (wtorek 15.09, godz. 18:00 oraz środa 16.09, godz. 12:00).
Jaka jest opinia Daniela Plińskiego po pierwszej grze kontrolnej? Z jakich elementów jest zadowolony, a co wymaga poprawy? Przeczytaj krótką rozmowę ze szkoleniowcem Energa Indykpolu AZS Olsztyn.
Mateusz Lewandowski: Trenerze, pierwszy sparing wygrany przez naszą ekipę 3:1. Więcej uśmiechu daje jakość i styl gry, czy sam fakt, że wreszcie mogliśmy sprawdzić się na tle rywala, a do tego odnieśliśmy zwycięstwo?
Daniel Pliński: Były oczywiście rzeczy, które stały na dobrym poziomie. Mam tu na myśli przede wszystkim nasz blok oraz wystawę piłki sytuacyjnej. To są elementy, nad którymi każdego dnia bardzo dużo pracujemy, dlatego w czwartek wyglądało to dobrze. Są też rzeczy, nad którymi pracujemy mniej, jak zagrywka i ten element nie funkcjonował na odpowiednim poziomie. Był to jednak pierwszy mecz towarzyski i brałem pod uwagę, że zagrywka nie będzie jeszcze wyglądała tak, jak powinna w sezonie.
Ogólnie dobrze, że ten sparing jest już za nami. Myślę, że zarówno zawodnicy, jak i my, czekaliśmy na ten moment. Mamy też sporo materiału do analizy. Jeśli miałbym podsumować te cztery tygodnie przygotowań, to wszystko przebiega zgodnie z planem i z tego jesteśmy bardzo zadowoleni.
Czego najbardziej oczekiwałeś od drużyny w pierwszym sparingu?
Przede wszystkim tych dwóch elementów, o których wspominałem wcześniej – bloku i wystawy piłki sytuacyjnej. To robiliśmy dobrze.
Jaki jeszcze pozytyw możesz wyciągnąć z dzisiejszego meczu, oprócz tych elementów, o których wspomniałeś?
Myślę, że nasze lewe skrzydło, czyli Karol Borkowski i Paweł Halaba, prezentowali się na dobrym poziomie i mieli dużo energii. Oczywiście zawodnicy są zmęczeni, bo w tym okresie jest to normalne, ale uważam, że to jest duży pozytyw. Dobre wejście zanotował również Paweł Cieślik. Miał kilka dobrych zagrywek, w tym jedną wykonywaną z prędkością około 120 km/h. Wiem jednak, że jeśli chodzi o ten element, to jeszcze mocno pójdziemy do przodu.
Kolejne sparingi już we wtorek i środę w Grudziądzu, gdzie zmierzymy się z Energą Treflem Gdańsk. Na coś szczególnego kładziesz nacisk przed tymi spotkaniami, czy przede wszystkim gramy, ogrywamy się i budujemy formę na sezon?
Zadania zawsze daję zawodnikom przed meczem towarzyskim. Przed tym spotkaniem mieliśmy siedem konkretnych zadań, ale dopiero po analizie sparingu będziemy wiedzieli, czy udało się je zrealizować. Na pewno jednym z założeń było to, żeby nie psuć drugich zagrywek. W trzecim secie zepsuliśmy jednak cztery takie zagrywki, więc jest to dla nas mały problem, nad którym musimy pracować.
Przed meczem z Gdańskiem drużyna również otrzyma konkretne zadania. Zawodnicy usłyszą je w szatni przed spotkaniem. Na pewno będziemy dokładać kolejne elementy, nad którymi chcemy się skoncentrować i które będziemy chcieli poprawić.
Powrót do listy

