Mieleckie trzęsienie ziemi w Łodzi i rzeszowska twierdza - podsumowanie 16. i 17. kolejki TAURON Ligi
Wiewióry w odwrocie, Opolanki w ataku: Nowy układ sił na ligowych parkietach
Ostatnie dwie serie spotkań w TAURON Lidze przypomniały nam, dlaczego kobieca siatkówka potrafi być tak nieprzewidywalna. Podczas gdy 16. kolejka stała pod znakiem heroicznych powrotów faworytów, 17. seria gier przyniosła sensację, która wstrząsnęła ligową hierarchią.
Największym echem odbiła się klęska ŁKS-u Commercecon Łódź, który we własnej hali musiała uznać wyższość ITA TOOLS STAL Mielec, przegrywając czwartego seta do 11. Mielczanki pokazały niesamowitą odporność psychiczną, wygrywając dwie wojny nerwów na przewagi (29:27) i ostatecznie rozbrajając łódzkie „Wiewióry”.
Niewiele brakowało, a do podobnej sensacji doszłoby już tydzień wcześniej w Mogilnie, Sokół prowadził z ŁKS-em 2:0, by ostatecznie ulec po tie-breaku. Mogilnianki powetowały sobie to niepowodzenie w 17. kolejce, wyrywając zwycięstwo w Radomiu po kolejnym pięciosetowym maratonie, co pokazuje ich rosnącą siłę.
Na szczycie tabeli niezmiennie panuje KS DevelopRes Rzeszów, który w 16. kolejce pewnie odprawił Chemika Police, choć stracony jeden set był dowodem na to, że policzanki, mimo problemów, wciąż potrafią kąsać.
Imponującą formę prezentuje też UNI Opole - ich zwycięstwo 3:0 nad BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała to wynik, który musiał wywołać ból głowy u trenera Piekarczyka i zacementował pozycję Opolanek w ścisłej czołówce.
Bez straty punktu, jak taran, przez te dwie kolejki przeszły PGE Budowlane, dopisując do swojego konta po trzy punkty w starciach z Wrocławiem i Bydgoszczą, co pozwoliło im umocnić się na fotelu wicelidera.
Warto również zwrócić uwagę na postawę Chemika Police, który w 17. kolejce wygrał morderczy bój we Wrocławiu, triumfując w tie-breaku 16:14.
Tabela po 17 kolejkach jasno wskazuje na dominację duetu Rzeszów i Łódź (Budowlani), ale środek stawki stał się tak ciasny, że jedna porażka może oznaczać spadek o kilka pozycji. Sensacyjne wyniki Mielca i Mogilna udowadniają, że walka o uniknięcie dolnych rejonów tabeli będzie trwała do ostatniej piłki sezonu zasadniczego.










































