Rodica Buterez: Stworzyłyśmy prawdziwą drużynę
PGE Budowlane Łódź pokonały KS DevelopRes w piątym meczu finałowym i wywalczyły historyczne mistrzostwo Polki. Siatkarki trenera Macieja Biernata w tym sezonie sięgnęły po dwa najcenniejsze trofea w TAURON Lidze, bo w lutym zdobyły też TAURON Puchar Polski. Jedną z cichych bohaterek zespołu była rumuńska przyjmująca – Rodica Buterez, która świetnie uzupełniała grę drużyny.
TAURON Liga: To był znakomity sezon w wykonaniu PGE Budowlanych Łódź, zwieńczony mistrzostwem Polski, historycznym, bo pierwszym w historii klubu. Radość w zespole jest pewnie ogromna?
Rodica Buterez (rumuńska przyjmująca PGE Budowlani Łódź): Tak. Szczerze mówiąc, to był naprawdę intensywny sezon, ale jednocześnie cała nasza grupa sprawiła, że grało nam się ze sobą z dużą przyjemnością i dzięki temu łatwiej było znieść te wszystkie obciążenia. Myślę, że od pierwszego dnia naprawdę w siebie wierzyłyśmy i nie sądzę, żeby coś tą wiarę zmąciło.
Oczywiście mamy świadomość, że przegrałyśmy kilka meczów, chociażby w tej finałowej rywalizacji z DevelopResem, więc nie możemy powiedzieć, że byłyśmy na sto procent przekonane, że zdobędziemy mistrzostwo. Zawsze byłyśmy jednak dla siebie nawzajem wsparciem i myślę, że to właśnie najbardziej u nas zadziałało, że stworzyłyśmy prawdziwą drużynę. Zawsze się wspierałyśmy, kibicowałyśmy sobie nawzajem i pomagałyśmy sobie nawzajem. To było bardzo ważne i cenne.

TAURON Liga: Widać było, że do piątego meczu finałowego na Podpromiu przystąpiłyście bardzo zmotywowane i podbudowane ostatnim zwycięstwem w Łodzi, po bardzo zaciętej walce z obu stron. Miałyście w głowie, że to jest już ostatnie, decydujące starcie i wcześniejsze porażki w Rzeszowie nie mają żadnego znaczenia, bo liczy się tylko to, co tu i teraz?
Dokładnie tak. Wiedziałyśmy, że to jest nasza ostatnia szansa, ostatnia okazja, żeby pokazać, na co nas stać i naprawdę chciałyśmy wygrać, bo wielokrotnie to udowadniałyśmy.
Nadszedł czas, aby któraś z drużyn przełamała tą serię, że raz wygrywa jeden zespół, a raz drugi. My też chciałyśmy przełamać się w hali w Rzeszowie, gdzie wcześniej przegrywałyśmy, więc bardzo się cieszę, że to się nam udało.

TAURON Liga: Po trzecim secie, w którym Developres po zmianach w składzie wrócił do gry i zaczął mocniej naciskać, nie straciłyście głowy, tylko wiedziałyście, że jak opanujecie emocje i zachowacie koncentrację, to nie dacie sobie wypuścić zwycięstwa z rąk?
Tak. Starałyśmy się cały czas zachować koncentrację. Co prawda czasami trochę nam się to nie udawało, ale ostatecznie jestem naprawdę zadowolona z tego jak się pokazałyśmy w tym meczu i jak to wszystko wytrzymałyśmy. Myślę, że wszystkie dziewczyny u nas zagrały niesamowicie, chociażby Ala, która posyłała piłki do wszystkich i świetnie nas szukała, „Damaszi”, która zdobywała punkty i szalała w obronie, Maja – to samo, czy środkowe, które blokowały naprawdę wiele piłek. Myślę, że zagrałyśmy niesamowicie jako zespół.

TAURON Liga: Kluczem do sukcesu PGE Budowlanych Łódź w tym sezonie była duża zespołowość i świetne dobranie zespołu pod względem charakterów?
Myślę, że bardzo ważne było to, że nauczyłyśmy się współpracować ze sobą i zachować w tym wszystkim szczerość. Można być przecież niesamowitą zawodniczką, ale jeśli nie umie się współpracować z osobą obok, to nic się nie osiągnie, bo to nie jest sport indywidualny, tylko wszyscy pomagają sobie nawzajem. Myślę więc, że my od samego początku wykazałyśmy się cierpliwością i zawsze starałyśmy się znaleźć sposób na wspólną pracę, a nie na działanie w pojedynkę.

TAURON Liga: Jak ważny jest taki sezon indywidualnie dla pani i dla dalszego rozwoju kariery?
To niesamowite. Naprawdę cieszę się, że mogłam czegoś takie doświadczyć już w pierwszym roku pobytu w Polsce, więc jestem bardzo podekscytowana. Nie wiem nawet co powiedzieć, bo jestem teraz tak szczęśliwa, że trudno mi znaleźć odpowiednie słowa.
TAURON Liga: Czy zostanie pani w klubie na kolejny sezon?
Jeszcze nie wiem, ale będziemy o tym rozmawiać.



