PGE Budowlani Łódź pożegnali się z Pucharem CEV
W rewanżowym meczu w ćwierćfinale Pucharu CEV PGE Budowlani Łódź po raz drugi przegrali z Reale Mutua Fenera Chieri ’76 i pożegnali się z rozgrywkami.
PGE Budowlani trafili do Pucharu CEV po zajęciu trzeciego miejsca w grupie Ligi Mistrzyń. Los im nie sprzyjał, bo na drodze do półfinału stanął im faworyt – czołowa drużyna włoskiej ekstraklasy, która w poprzedniej rundzie wyeliminowała BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała.
W pierwszym spotkaniu – wyrównanym – Chieri zwyciężyło 3:1, dwa sety wygrywając na przewagi. W rozgrywanym w Turynie rewanżu było faworytem i nie zmarnowało szansy. Awans przyszedł im bez większego wysiłku, bo łodzianki były w stanie nawiązać równą walkę tylko na początku dwóch pierwszych setów.
W pierwszym, dzięki dobrej zagrywce, PGE Budowlani prowadzili 8:4, lecz później pojawiły się błędy i zabrakło skuteczności w ataku. Słabszy dzień miała Maja Storck, mająca problemy ze zdobywaniem punktów. Dobrze grała Rodica Buterez, ale bez wsparcia nie była w stanie sama straszyć siatkarek z Włoch.
Nie pomogła zmiana Storck na Brunę Honorio, która też nie kończyła ataków. Podobnie było w drugiej partii, w której równa gra trwała jeszcze dłużej. Po kontrze Buterez było nawet 10:5, ale wkrótce później już 13:13. Nie do zatrzymania była Anett Nemeth, leworęczna węgierska atakująca Chieri. Na dodatek w PGE Budowlanych pojawiły się duże kłopoty w przyjęciu, dlatego końcówka znów toczyła się pod wyraźne dyktando gospodyń.
Po zapewnieniu sobie awansu obaj trenerzy postawili na zmienniczki. Znów lepsze było Chieri, ale w łódzkiej drużynie z bardzo dobrej strony pokazała się Karolina Drużkowska.
Reale Mutua Fenera Chieri ’76 – PGE Budowlani Łódź 3:0 (25:18, 25:19, 25:21)
PGE Budowlani Łódź: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinsec, Łysiak (libero) oraz Bruna Honorio, Majkowska, Milewska, Wenerska, Drużkowska, Drosdowska (libero)
Powrót do listy




