Oliwia Sieradzka: przed nami najtrudniejsze wyzwanie
Reprezentacja Polski po pierwszym, przegranym meczu z Turcją, w sobotę wygrała w trzech setach z Serbią. W ostatnim dniu turnieju Biało-Czerwone zagrają z gospodyniami Włoszkami. - To będzie najtrudniejsze wyzwanie, bo dziewczyny z Włoch przyjechały w najlepszym zestawieniu – mówi Oliwia Sieradzka, atakująca KS DevelopRes Rzeszów.
Po pierwszym słabszym meczu z reprezentacją Turcji, Polki w sobotę pewnie wygrały z Serbią. Wprawdzie trzecią partię zaczęły od wyniku 1:8, jednak im dłużej trwał set, tym podopieczne Stefano Lavariniego lepiej się spisywały na boisku.
- Myślę, że ciut się rozluźniłyśmy, bo dwa pierwsze sety miałyśmy pod pełną kontrolą. Na pewno uciekło nam kilka przyjęć, popełniłyśmy też dużo błędów. Dlatego cieszymy się, że udało się nam wrócić do gry – mówiła po zakończeniu meczu Oliwia Sieradzka. I dodała:
- Wydaje mi się, i jest to godne podkreślenia, że nie wkradła się w nasze szeregi żadna niecierpliwość. Byłyśmy spokojne i wiedziałyśmy, że możemy odrobić straty punkt po punkcie i tak też się koncentrowałyśmy. Natalia Kecher dołożyła kilka bloków, wszystko zaczęło fajnie wyglądać i wróciłyśmy na dobre tory.
Teraz przed drużyną Stefano Lavariniego mecz z gospodyniami turnieju Włoszkami. Zdaniem Oliwii Sieradzkiej to będzie najtrudniejszy mecz w turnieju, który da odpowiedź na pytanie o formę drużyny.
- To będzie najtrudniejsze wyzwanie, bo dziewczyny z Włoch przyjechały w najlepszym zestawieniu. Myślę, że zostanie też zweryfikowana nasza forma po dwóch rozegranych już meczach. W piątek zagrałyśmy dużo gorzej niż w sobotę, gdzie wyglądało to bardzo fajnie. W niedzielę jest więc najważniejszy sprawdzian i zobaczymy jak o będzie wyglądało. To jest dobry test na tym etapie naszych przygotowań. Jesteśmy po dwóch, trzech wspólnych treningach i to jest nasze pierwsze granie. Chcemy sprawdzić nasz system blok-obrona i jak nasza gra funkcjonuje – oceniła zbliżające się spotkanie z Włoszkami Oliwia Sieradzka.
Atakująca KS DevelopResu Rzeszów zadebiutowała w reprezentacji Polski. W meczu przeciwko Turcji wchodziła na zmiany, w sobotę wyszła w wyjściowym składzie i zaprezentowała się z bardzo dobrej strony.
- Jestem bardzo szczęśliwa, bo jest to fajna okazja do tego, żeby zadebiutować na takim turnieju, jeszcze we Włoszech. Wszystko mi sprzyja, dziewczyny bardzo pomagają. Jest dużo radości. Staram się pracować nad tym, aby trzymać nerwy na wodzy. Pracuję z psychologiem sportu, dlatego nigdy nie nakładam na siebie dodatkowej presji i nie mam oczekiwań przed moimi meczami.
Mecz z Włochami zakończy turniej AIA Aequilibrium Cup Women Elite w Genui. Po nim Biało-czerwone wrócą do kraju i będą przygotowywać się do Ligi Narodów.
Powrót do listy


