Kevin Tillie: To niesamowite, że Francja zdobyła srebro mistrzostw Europy
W miniony weekend PGE Projekt Warszawa rozgrywał mecze sparingowe w Rzeszowie, ale jeszcze bez złotych medalistów mistrzostw Europy oraz bez głównego trenera - Roberto Piazzy. – Czekamy, aż wreszcie będziemy w komplecie – powiedział francuski przyjmujący PGE Projektu, Kevin Tillie, który spędzi w Polsce już ósmy sezon, w tym piąty z rzędu w stołecznej drużynie.
TAURON Liga: Jak pana samopoczucie po letniej przerwie? W zespole z Warszawy przed tym sezonem doszło do kilku spektakularnych transferów, więc oczekiwania przed sezonem są duże?
Kevin Tillie (francuski przyjmujący PGE Projektu Warszawa): Lato było długie lato i fajne. Czułem się dobrze po powrocie do treningów i gry. Za nami już długie przygotowania i jesteśmy tym trochę zmęczeni, bo to nie jest łatwy okres. Natomiast jeśli chodzi o nowy sezon, to jak na razie tych wielkich nazwisk jeszcze u nas nie ma w komplecie [rozmowa została przeprowadzona w sobotę 03.10. – przyp. red.]. Trener jeszcze nie przyjechał, więc na to wszystko trzeba poczekać i zobaczyć jak to będzie wyglądało.

TAURON Liga: Przed sezonem 2026/2027 TAURON Ligi sporo mówi się o trójce aktualnych medalistów, bo zespoły z Zawiercia, Lublina i Warszawy bardzo się wzmocniły. Czy inne drużyny będą w stanie powstrzymać głównych faworytów?
Gdybym to wiedział, to sezon mógłby się już zakończyć, ale nie mam pojęcia jak potoczy się rywalizacja w TAURON Lidze. Patrząc na nasz zespół, my się musimy najpierw spotkać w komplecie, popracować wspólnie z nowym trenerem, zobaczyć w jakiej formie są wszyscy zawodnicy i na tej podstawie będziemy działać. Teraz rozgrywamy mecze towarzyskie, w których dużo rotujemy składem. Niektórzy z nas są bardziej zmęczeni, inni chorują, a jeszcze inni mają urazy, więc na razie trudno jest ocenić, na co będzie nas stać.

TAURON Liga: Jak pan wykorzystał przerwę między sezonami?
Odpoczywałem i spędziłem rodzinne wakacje w domu we Francji. Trenowałem też z reprezentacją Francji przez jakiś tydzień, żeby trochę się rozkręcić i pomóc kolegom z kadry, a potem od razu przyjechałem do Polski na przygotowania do sezonu.
TAURON Liga: Emocjonował się pan finałem mistrzostw Europy w Mediolanie?
Oczywiście. Oglądałem mecz i w stu procentach kibicowałem Francji. Szkoda, że chłopakom nie udało się wygrać pierwszego seta, bo myślę, że to mogłoby nieco zmienić przebieg i atmosferę meczu. Ten wygrany przez Polaków challenge i wznowienie gry trochę zaszkodziło moim kolegom z kadry, bo potem mieli trudności z powrotem do gry. Myślę jednak, że to i tak niesamowite, że ta drużyna dotarła do finału i zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy, więc to dobrze wróży na przyszłość.

TAURON Liga: Był pan dumny, że Francuzi zanotowali tak duży progres w stosunku do Ligi Narodów?
Zdecydowanie tak. Wiem, że podczas Ligi Narodów koledzy z reprezentacji ciężko pracowali. Ci bardziej doświadczeni zawodnicy w kadrze bardzo pomagali młodym chłopakom podczas przygotowań. Myślę, że pokazali im, jak należy reagować i czego można się spodziewać podczas tego typu meczów, w których trzeba wygrać, a presja jest ogromna. Uważam, że na mistrzostwach moi rodacy poradzili sobie z tym naprawdę świetnie.
TAURON Liga: Czy w przyszłości, chociażby na MŚ w Polsce, w zespole Francji będą powroty tych najbardziej doświadczonych graczy, jak pana?
Zobaczymy w przyszłym roku. Na razie nie mam pojęcia.

TAURON Liga: Dla pana będzie to kolejny sezon spędzony w Polsce. W TAURON Lidze zobaczymy kilka nowych głośnych nazwisk. Czego pan oczekuje po nowych rozgrywkach?
Wszystko to brzmi fajnie, ale naprawdę nie wiem, czego się spodziewać i co się wydarzy. Na razie skupiam się na swoim zdrowiu i na swojej drużynie. Nie mogę się doczekać, aż wreszcie spotkamy się w komplecie i wtedy zobaczymy, jak to wszystko się potoczy.

Powrót do listy

