Maja Storck: Bardzo chcemy zagrać w TAURON Pucharze Polski w Elblągu
Zespół PGE Budowlanych Łódź w pojedynku na szczycie tabeli TAURON Ligi nie zdołał powtórzyć sukcesu z pierwszej rundy i tym razem uległ mistrzyniom Polski 1:3. Jedną z jaśniejszych postaci meczu była szwajcarska atakująca łodzianek z polskimi korzeniami – Maja Storck, która w tym sezonie debiutuje w polskich rozgrywkach.
TAURON Liga: Mimo porażki 1:3 w Rzeszowie to zespół PGE Budowlanych łódź w każdym z trzech pierwszych setów miał w końcówkach przewagę i była duża szansa, żeby ten wynik był na waszą korzyść?
Maja Storck (szwajcarska atakująca PGE Budowlanych Łódź): To prawda. W drugim secie w końcówce miałyśmy prowadzenie, w trzecim było nawet 21:18 dla nas i nie wykorzystałyśmy tej sytuacji. To na pewno jest coś, co musimy przemyśleć i przeanalizować po powrocie do domu, bo mogłyśmy pewnie coś zrobić inaczej. Rzeszowianki w tych najważniejszych momentach bardzo dobrze grały. Miały mocną zagrywkę, dobrze ustawiały blok, a my musimy pewnie w przyszłości szukać innych rozwiązań. To było moim zdaniem decydujące w tym spotkaniu, że to zespół z Rzeszowa lepiej rozwiązywał najważniejsze akcje.

TAURON Liga: Z perspektywy PGE Budowlanych, to był ważny mecz w kontekście układu tabeli, bo miałyście przed nim czteropunktową stratę do DevelopResu i była szansa na to, żeby zbliżyć się do rywalek, tym bardziej, że w pierwszej rundzie z nimi wygrałyście.
Na pewno tak, ale w tym momencie już każdy mecz jest bardzo ważny i każde punkty są nam potrzebne. Chciałyśmy na pewno zbliżyć się w tabeli do zespołu z Rzeszowa. To się nie udało, ale będziemy pewnie jeszcze rywalizowały z nimi, może nawet już za niedługo, więc wtedy postaramy się jeszcze lepiej popracować i zrobić wszystko, żeby to spotkanie wygrać.
TAURON Liga: W tym tygodniu zmierzycie się dwukrotnie z LOTTO Chemikiem Police, najpierw w ćwierćfinale TAURON Pucharu Polski, a potem w lidze. Niebezpieczne są takie mecze, kiedy gra się z tym samym rywalem w krótkim odstępie czasu i o inną stawkę?
Na pewno. Teoretycznie grają ze sobą te same drużyny, ale mecze mogą już wyglądać zupełnie inaczej. Szczególnie ciężki będzie ten pucharowy, bo to jest przecież tylko jedno spotkanie, więc w takich meczach zawsze wszystko jest możliwe. Dla naszego zespołu to jest bardzo ważne, żeby wygrać to spotkanie i awansować do Final Four TAURON Pucharu Polski. Potem z kolei w lidze czeka nas walka o trzy punkty, które też są nam potrzebne. Nie jest faktycznie łatwo grać z tym samym rywalem dwa mecze w jednym tygodniu, ale mam nadzieję, że jesteśmy w dobrej formie i będziemy gotowe do walki.

TAURON Liga: KS DevelopRes i PGE Budowlani Łódź, to wielcy faworyci rozgrywek. Trudno wyobrazić sobie, żeby waszego zespołu zabrakło na turnieju w Elblągu, a w razie awansu zmierzycie się z rzeszowiankami już na etapie półfinału.
Tak to się ułożyło. Jeżeli jednak chce się wygrać takie trofeum jak TAURON Puchar Polski, to trzeba po drodze wygrać z każdą drużyną. Na pewno ten mecz półfinałowy będzie bardzo ważny, ale my musimy najpierw wygrać z Policami w ćwierćfinale, żeby w ogóle awansować do turnieju finałowego w Elblągu. Jak wygramy ćwierćfinał i awansujemy do półfinału, to na pewno będziemy miały okazję zrewanżować się DevelopResowi za porażkę w Rzeszowie.
TAURON Liga: Debiutuje pani w tym sezonie w TAURON Lidze, a ma już za sobą grę we Włoszech czy w Niemczech. Jak na tym tle wypada polska liga?
Gra w Polsce bardzo mi się podoba. Uważam, że przez ostatnie dwa, trzy lata TAURON Liga zrobiła postęp. Mam nadzieję, że po lidze włoskiej i tureckiej to jest aktualnie trzecia mocna liga w Europie. Po europejskich pucharach widać, że polskie drużyny rywalizują z najlepszymi i pokazują się z dobrej strony, chociażby w Lidze Mistrzyń. Uważam, że każdy mecz w lidze jest ważny, jest dobra organizacja rozgrywek, system challenge i wszystko co jest potrzebne do gry. To mi się bardzo podoba. Uważam tą ligę za profesjonalną. W każdym tygodniu są rozgrywane jakieś ciekawe i zacięte mecze.

TAURON Liga: Ma pani polskie korzenie, bo pani mama jest Polką. Czy z tego powodu gra w TAURON Lidze jest dla pani czymś wyjątkowym?
No tak. Zawsze mówiłam, że decydując się na grę za granicą chciałabym też zagrać w Polsce. Miałam tutaj od zawsze babcię i ciocię; to był dla mnie taki drugi dom. W trakcie roku nigdy nie przebywałam w Polsce jednak więcej niż dwa, czy maksymalnie trzy tygodnie. Teraz jestem tu już pięć miesięcy i bardzo mi się podoba. Miło jest zobaczyć jak ludzie tutaj żyją i jak wszystko wygląda na co dzień. To jest bardzo fajne dla mnie i dla moich rodziców.
TAURON Liga: Z jakich stron pochodzi pani rodzina w Polsce?
Z Krakowa, więc w sumie nie tak daleko od Łodzi.
TAURON Liga: A jak się pani mieszka w Łodzi?
To jest bardzo fajne miasto, w którym można robić bardzo dużo rzeczy jak się ma tylko wolny czas. Mam dobre mieszkanie, fajną halę do treningów i gry, więc bardzo mi się podoba w mieście i w klubie. Bardzo dobrze czuję się z koleżankami z drużyny i jestem bardzo ciekawa co nas jeszcze czeka w tym sezonie.



