Aleks Grozdanov: W przyszłości będziemy mniej zestresowani grając u siebie
Reprezentacja Bułgarii, aktualny wicemistrz świata, została wyeliminowana z mistrzostw Europy już na etapie 1/8 finału po porażce z Niemcami. - Chyba za bardzo myśleliśmy już o kolejnym meczu z Polską – przyznał kapitan reprezentacji Bułgarii i środkowy BOGDANKI LUK Lublin – Aleks Grozdanov.
TAURON Liga: Czy emocje po przegranym meczu z Niemcami, w którym mieliście prowadzenie 2:0, już opadły czy wciąż trudno wam pogodzić się z tym co się wydarzyło w Sofii w 1/8 finału ME?
Aleks Grozdanov (środkowy reprezentacji Bułgarii i BOGDANKI LUK Lublin): To bolesne przegrać w ten sposób, zwłaszcza na własnym boisku. Mieliśmy ciężką noc po tym meczu i prawdopodobnie te najbliższe kilka dni też będą trudne, ale musimy wyciągnąć wnioski z tej sytuacji i następnym razem podejść do tego inaczej. Niemcy zasłużyli na zwycięstwo. Zagrali niesamowicie, po przegranych dwóch pierwszych setach zdołali odrobić straty dzięki swoim serwisom, sile i emocjom, więc należą się im słowa uznania. Zasłużyli na to, żeby awansować do ćwierćfinału i zagrali całościowo lepiej od nas. Nam pozostaje jednak to przykre uczucie, z którym trudno się pogodzić.

TAURON Liga: Atmosfera w hali Arena 8888 na waszych meczach była wyjątkowa i kibice niesamowicie was dopingowali. Pod tym względem mogliście liczyć na duże wsparcie?
Zdecydowanie. Gra u siebie na takim turnieju jak mistrzostwa Europy to spełnienie marzeń. Ta publiczność, wszyscy kibice, którzy nas wspierali i niesamowita atmosfera na hali – mam nadzieję, że w przyszłości uda nam się to powtórzyć i znów zapełnić halę.
TAURON Liga: Polscy siatkarze chcieli się zrewanżować reprezentacji Bułgarii za porażkę w fazie grupowej. Do tego wtorkowe ćwierćfinały w Sofii są rozgrywane akurat w Dzień Niepodległości Bułgarii, więc atmosfera byłaby tym bardziej gorąca?
Na pewno tak.
My chyba jednak za bardzo skupialiśmy się już na przyszłości myśląc o meczu z Polską w ćwierćfinale i nie mogąc się doczekać kolejnego spotkania przeciwko tej znakomitej drużynie. W końcu to zawsze świetna zabawa i wielka frajda mierzyć się z Polakami, ale też niesamowite przeżycie.
Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki i to, że Polacy chcieli nam się zrewanżować, to myślę, że mecz z nimi mógłby być tym bardziej interesujący. Nie udało nam się jednak awansować do ćwierćfinału i doprowadzić do kolejnego spotkania z Polską. Zobaczymy więc, jak nasza rywalizacja z Polską będzie wyglądała latem przyszłego roku.

TAURON Liga: Odpadnięcie w 1/8 finału ME komplikuje sytuację w rankingu FIVB, bo waszym głównym celem jest awans na igrzyska?
Tak. Wiadomo, że walczymy w rankingu o każdy punkt. Podczas turnieju chodziło nam przede wszystkim o to, żeby zrobić kolejny krok do przodu, a to wiąże się również z punktami do rankingu.
No cóż, to na pewno trudny moment dla nas. Wierzę jednak w to, że w przyszłości dojrzejemy i lepiej zareagujemy w takiej sytuacji. Wciąż jesteśmy młodzi jako zespół i mamy ogromny potencjał. Cieszę się, że mogliśmy tego doświadczyć u siebie, bo dzięki temu w przyszłości będziemy mniej zestresowani grając na własnym boisku.
TAURON Liga: Dużym pozytywem tego turnieju jest zainteresowanie siatkówką w Bułgarii – co było widać na waszych meczach, w lokalnej prasie, ale też przez szeroką kampanię reklamową w różnych miejscach publicznych w Sofii?
Zdecydowanie.
Jestem naprawdę dumny, że udało nam się wzbudzić takie zainteresowanie siatkówką w Bułgarii. Obecnie obserwujemy taki trend, że wiele dzieciaków interesuje się właśnie siatkówką. W całej Sofii widać plakaty z naszymi wizerunkami i widać, jak bardzo cały kraj angażuje się teraz w siatkówkę. To jest dla mnie największy sukces, jaki do tej pory osiągnęliśmy z reprezentacją narodową. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać to na przyszłość, ponieważ ciężko na to pracowaliśmy, a wiemy jak to bywa w sporcie i że możemy to zainteresowanie bardzo szybko stracić. Trzeba cały czas dbać o to, żeby ludzie w Bułgarii byli zaangażowani w siatkówkę, ale do tego potrzebujemy też sukcesów sportowych.

TAURON Liga: Jakie ma pan plany na najbliższe dni i kiedy pojawi się w Polsce, bo BOGDANKA LUK Lublin przygotowuje się do sezonu w okrojonym składzie, bez wielu kadrowiczów?
Dostałem około tygodnia wolnego i już za niedługo dołączę do drużyny z Lublina. Mamy jeszcze trochę czasu, żeby dobrze przygotować się do nadchodzącego sezonu.
Jestem naprawdę zmotywowany do pracy. Mimo tych wszystkich przykrych uczuć, które obecnie trzymam w sobie w związku z niepowodzeniem na mistrzostwach Europy, naprawdę zależy mi na tym, aby wrócić do Polski i grać na najwyższym poziomie. Z roku na rok rozgrywki w Polsce są coraz lepsze. Mamy też w Lublinie świetny skład, więc jestem tym wszystkim podekscytowany.

TAURON Liga: Wszyscy medaliści mocno się zbroili i w TAURON Lidze zobaczymy kolejne wielkie nazwiska albo powroty, jak w przypadku Tomasza Fornala?
Tak i to jest niesamowite. To będzie naprawdę ciekawy sezon. Cieszę się, że znów będę grał w Polsce, w Lublinie. Zobaczymy, co się wydarzy na koniec.
TAURON Liga: Pierwszym dużym celem dla BOGDANKI LUK Lublin będzie walka AL-KO Superpuchar Polski w Częstochowie z mistrzem Polski – Aluronem CMC Wartą Zawiercie?
Oczywiście, że tak. Najpierw musimy trochę odpocząć i przygotować się do sezonu. To jest nasz pierwszy cel. Potem będziemy się przygotowywać do Superpucharu, krok po kroku, aby jak najlepiej wejść w sezon.
TAURON Liga: Zespół z Lublina będzie chciał odzyskać mistrzowski tytuł?
To jest coś najlepszego, co możemy zrobić. Na pewno będzie o to ciężko, ale stać nas na bardzo wiele i myślę, że damy radę. Za pierwszym razem też nie było łatwo wywalczyć mistrzostwo Polski, więc będziemy znów o to walczyć.


