Uxue Guereca: Życie na co dzień w Meksyku nie wygląda jak na filmach
Jedną z debiutantek w TAURON Lidze jest 24-letnia reprezentantka Meksyku – Uxue Guereca. Przyjmująca UNI Opole kontynuuje siatkarskie tradycje rodzinne po mamie, a w rozmowie z nami opowiada m.in. o pierwszych wrażeniach z gry w Polsce i o tym, żeby nie postrzegać Meksyku przez pryzmat seriali filmów o kartelach narkotykowych.
TAURON Liga: UNI Opole po dwóch pierwszych meczach TAURON Ligi nie ma jeszcze punktów na koncie, ale zarówno z ŁKS-em Commercecon u siebie, jak i z KS DevelopResem na wyjeździe, pokazałyście sporo walki?
Uxue Guereca (meksykańska przyjmująca UNI Opole): Tak. Myślę, że niezależnie od wyniku, to w Rzeszowie rozegrałyśmy dobry mecz. Wiemy, że drużyna DevelopResu jest naprawdę silna. To są przecież mistrzynie Polski z poprzedniego sezonu, więc spodziewałyśmy się wysokiego poziomu z ich strony. Myślę, że powoli przystosowujemy się do gry przeciwko tak dobrym drużynom. Ogólnie jednak jestem zadowolona z tego, jak się prezentowałyśmy na tle wyżej notowanych rywalek i myślę, że z czasem na pewno będziemy grać coraz lepiej.

TAURON Liga: Jak trafiła pani do TAURON Ligi?
Zawsze wiedziałem, że Polska ma dobrą ligę. Poziom polskiej siatkówki jest naprawdę wysoki. Cieszę się, że trener Bartek Dąbrowski i włodarze klubu UNI Opole dali mi szansę. Jestem więc bardzo szczęśliwa i podekscytowana, że mogę grać w Polsce.
TAURON Liga: Siatkówka nie jest pewnie wiodącą dyscypliną sportu w Meksyku. Skąd u pani pomysł na grę w siatkówkę?
Przejęłam tradycje po mojej mamie, która właśnie grała w siatkówkę. Od dziecka spędzałem czas na boisku do siatkówki. Zaczęłam grać w siatkówkę gdy miałam zaledwie pięć lat. Od 14. lub 15. roku życia grałam już w reprezentacji narodowej. Zdecydowanie jestem siatkarką dzięki mojej mamie. Ona uwielbia siatkówkę i ja też upodobałam sobie właśnie tą dyscyplinę sportu.
TAURON Liga: Mistrzostwa świata w Tajlandii, które Meksykanki zakończyły na 24. miejscu, były udane w waszym wykonaniu?
Myślę, że wykonałyśmy naprawdę dobrą robotę. Jesteśmy młodym zespołem, więc dopiero zaczynamy zdobywać doświadczenie i staramy się pokazać światu, co ma do zaoferowania reprezentacja Meksyku.

TAURON Liga: Jakie są pani pierwsze wrażenia z pobytu w Polsce?
Przede wszystkim muszę przyzwyczaić się do pogody i braku słońca, ale jak dotąd Polska mi się bardzo podoba. Byłam już w Krakowie i było naprawdę fajnie. Jedzenie jest też bardzo dobre. Nie mogę się doczekać, żeby lepiej poznać Polskę i jej kulturę.
TAURON Liga: Czy przed przyjazdem do Polski miała pani dużo informacji o TAURON Lidze i polskich zespołach?
Nie za dużo, ale słyszałam, że polska liga jest na dobrym poziomie. Wiedziałam też, że reprezentacja Polski jest naprawdę dobra. Spodziewałam się więc wysokiego poziomu, dobrych zawodniczek i tak faktycznie jest.

TAURON Liga: Już za niedługo w Polsce będziemy obchodzić Dzień Wszystkich Świętych poświęcony zmarłym. W niektórych krajach bardzo popularne jest świętowanie w noc poprzedzającą 1 listopada tzw. Halloween. Podobno w Meksyku obchodzicie Dzień Zmarłych zupełnie inaczej niż Europie czy w USA?
Tak. W Meksyku Święto Zmarłych, tak zwany Dia de los Muertos, jest szczęśliwym dniem. Traktujemy ten dzień jako okazję do nawiązania kontaktu z osobami, które od nas odeszły, ale w pozytywny sposób, tak żeby nawiązać z nimi więź i spędzić z nimi trochę czasu. Są do tego specjalne przygotowania i rytuały, jak stawianie na grobach potraw, które lubili nasi bliscy zmarli lub słodyczy. W domach tworzone są też specjalne ołtarze ze zdjęciami zmarłych. Organizowane są spotkania w gronie rodzinnym czy to na cmentarzach czy w domach i ogólnie miło spędza się ten czas.
TAURON Liga: Jak miała pani możliwość, żeby być w tym czasie w Meksyku, to obchodziła to święto właśnie zgodnie z tradycją?
Akurat w mojej rodzinie nie obchodzimy tego w ten sposób. Mamy oczywiście w domu zdjęcia naszych zmarłych przodków i ich wspominamy, ale nie uczestniczymy w żadnych paradach czy piknikach na cmentarzach. Jest to jednak Święto, które ma szczególną tradycję w Meksyku i większość mieszkańców obchodzi je właśnie w taki kolorowy, radosny sposób. Mam wielu znajomych i przyjaciół, którzy tak spędzają Święto Zmarłych.
TAURON Liga: Czego najbardziej brakuje pani z Meksyku?
Na pewno rodziny i przyjaciół. Tęsknię też za domowym jedzeniem, no i przede wszystkim za słońcem. Dla mnie to była ogromna zmiana po przyjeździe do Europy z Meksyku, bo w moim ojczystym kraju temperatura zawsze wynosi około 20 stopni, niezależnie od tego, czy jest zima, czy lato. W moim rodzinnym mieście, Guadalajarze, jest naprawdę ciepło. Przyjeżdżając tutaj daje się odczuć zimno i brak słońca. Po piątej po południu robi się już ciemno. Tęsknię więc za słońcem i możliwością cieszenia się dłuższym dniem.
TAURON Liga: Ma pani jakieś inne pasje poza siatkówką?
Lubię też inne sporty, przede wszystkim piłkę nożną, która w Meksyku jest bardzo popularna. Bardzo lubię oglądać mecze piłki nożnej i czasami oglądam również ligę meksykańską. Poza tym uwielbiam oglądać filmy i seriale. Teraz spróbuję znaleźć coś nowego dla siebie, żeby dobrze wykorzystać wolny czas.
TAURON Liga: Słyszała pani o dużej popularności w Polsce seriali o kartelach narkotykowych, jak Narcos – Meksyk czy filmu Sicario?
Właśnie już kilka osób mi o tym wspominało. Oglądałam ten serial i myślę, że jest naprawdę dobry. Nie uważam jednak, żeby odzwierciedlał rzeczywistość Meksyku. Wiele osób mnie pyta czy w Meksyku faktycznie jest tak niebezpiecznie jak wynikałoby z tego serialu, a ja odpowiadam, że nie i że ten serial naprawdę nie ma nic wspólnego z codziennym życiem w Meksyku.



