Aleksandra Szczygłowska: nie było to łatwe spotkanie
Siatkarki KS DevelopResu Rzeszów pokonały w pierwszym meczu finałowym o mistrzostwo Polski PGE Budowlanych Łódź 3-0. Mecz był jednostronnym widowiskiem i trwał 82 minut.
TAURON Liga: Chyba nie spodziewałyście się, że zwycięstwo przyjdzie wam aż tak łatwo…
ALEKSANDRA SZCZYGŁOWSKA (libero KS DevelopResu Rzeszów): Może to tak wyglądało, ale nie było to do końca łatwe spotkanie. Cały czas musiałyśmy utrzymywać koncentracje i na pewno w kolejnym spotkaniu spodziewamy się jeszcze cięższego meczu. Cieszę się, że dzisiaj wyglądało to tak, jak wyglądało, ale na pewno musiałyśmy pokazać i zaprezentować siatkówkę nad jaką pracowałyśmy. Mam nadzieję, że tak to będzie wyglądało w kolejnym spotkaniu.
TAURON Liga: Od samego początku weszłyście z dużą agresją w mecz...
Taki był nasz plan, żeby dać od samego początku wszystko najlepsze co mamy, a to wcześniejsze spotkanie z Bielskiem trochę nas zdenerwowało. Zmieniłyśmy trochę podejście i mam nadzieję, że tak będzie to wyglądać w kolejnych.
TAURON Liga: W tym pierwszym meczu finałowym momentów kryzysowych nie było. Nawet gdy rywalki prowadziły w II secie 4:1 błyskawicznie odrobiłyście straty.
Myślę, że to było bardzo ważne, bo często w tych wcześniejszych meczach potrafiłyśmy bardzo łatwo tracić punkty w tych drugich setach. Tutaj fajnie, że się obudziłyśmy i dalej konsekwentnie robiliśmy to, co sobie zakładałyśmy, więc bardzo mnie to cieszy.
TAURON Liga: Kluczowym elementem była zagrywka, w której brylowała Taylor Bannister. Pani często na treningach ma do czynienia z jej serwisem. Czy faktycznie tak trudno przyjąć piłkę?
Myślę, że to jest jedna z zagrywek, które ciężej się przyjmuje. Faktycznie ona ma prawo do tego ryzyka. Czasami popełni błąd, ale to jest nieodłączna część gry. Jeżeli ryzykujesz taką zagrywką właśnie w takich momentach to przynosi skutek, więc chwała jej za to. Myślę, że każda dziewczyna zagrywała bardzo fajnie, taktycznie i dosyć mocno. Odrzuciłyśmy rywalki od siatki i to był też jeden z czynników, które wpłynęły na to, że mecz się tak skończył
TAURON Liga: Choć to dopiero początek rywalizacji to przewaga jest po waszej stronie, bo w przypadku kolejnej wygranej w Łodzi rywalki nie będą miały marginesu błędy...
Nie chcemy się tak czuć jak po Pucharze Polski w Elblągu, gdzie przegrałyśmy z zespołem z Łodzi. Tak więc od początku gramy zmobilizowane i konsekwentnie. Chcemy tak samo rozpocząć drugi mecz i żeby przebiegała on pod nasze dyktando.
TAURON Liga: Rywalki miały nieco więcej czasu na przygotowania do finału, ale po was nie było widać większego zmęczenia z racji gry trzech meczów w ćwierćfinałach.
Dużo czasu poświęciłyśmy na pracę z fizjoterapeutą. Myślę, że treningi też się troszkę zmieniły, bo to już nie jest czas na poprawianie jakichś elementów, tylko bardziej po prostu szukanie tego, co możemy zrobić w meczu. Na takich rzeczach będziemy się skupiać. Czasu między meczami nie ma zbyt wiele ale jakoś musimy sobie z tym poradzić.
