Wiadomości

Petja Barakowa: może po prostu to nie był nasz dzień
LIGA SIATKÓWKI KOBIET: To nie był dobry mecz w waszym wykonaniu, zwłaszcza w ataku. Co o tym zadecydowało?
PETJA BARAKOWA (bułgarska rozgrywająca Developresu SkyRes Rzeszów): Trudno powiedzieć, być może presja. Nie pokazałyśmy swoich największych atutów. Będziemy analizować to, co się wydarzyło. Na gorąco trudno mi to wytłumaczyć.
- Wydawało się, że znacie sposób na to, jak trzeba grać z Chemikiem Police. Nie tak dawno pokonałyście policzanki w meczu ligowym…
- Tak, wiedziałyśmy jak z nimi grać, ale to był jednak zupełnie inny mecz niż ten ostatni w lidze. Tym razem nie zagrałyśmy na swoim dobrym poziomie i tego najbardziej szkoda.
- Miała pani utrudnione zadanie, bo kiedy była pani na bosku jedyną skrzydłową, która kończyła ataki była Katarzyna Zaroślińska-Król…
- Nie, nie tylko Kasia zdobywała punkty. Nie wiem, może po prostu to nie był nasz dzień.
- Ten mecz będzie dla was takim zimnym prysznicem przed rundą play-off?
- Mam nadzieję, że wyciągniemy odpowiednie wnioski i przy następnym meczu o dużą stawkę będziemy w stanie pokazać nasze najmocniejsze strony.
















