Autor:RM, Fot. Maciej Goclon
  13.10.2020 godz. 21:35  |   0

Alexandra Lazić: mamy mocną i wyrównaną drużynę


TAURON LIGA: Mecz Developresu SkyRes z DPD Legionovią zapowiadał się jako bardzo zacięte widowisko, a tymczasem niemal zdeklasowałyście rywalki.

ALEXANDRA LAZIĆ (szwedzka przyjmująca Developresu SkyRes Rzeszów): Byłyśmy bardzo dobrze przygotowane do tego meczu. Mamy teraz dobrą passę. Ostatnio zanotowałyśmy łatwe zwycięstwo z Jokerem Świecie i wiedziałyśmy, że z Legionovią czeka nas ciężkie zadanie, dlatego mocno nastawiałyśmy się na to spotkanie. Wiedziałyśmy, że rywalki też spisują się dobrze od początku sezonu, dlatego przygotowywałyśmy się na ciężką walkę. Byłyśmy cały czas mocno skoncentrowane i bardzo dobrze realizowałyśmy taktykę przygotowaną na ten mecz. Wszystko dobrze funkcjonowało w naszym zespole.

- Co było kluczowe w tym spotkaniu; z czego możecie być najbardziej zadowolone?

- Bardzo twardo zagrałyśmy w bloku i w obronie, przez co rywalki miały utrudnione zadanie i nie mogły pokazać swoich walorów. To my narzuciłyśmy przeciwniczkom swój styl gry, a one miały duże problemy ze zdobywaniem punktów. Stąd taki wynik i nasze przekonujące zwycięstwo.

- To, że miałyście okazję rozegrać z Legionovią sparingi w ramach przygotowań do rozgrywek ligowych pomogło wam też w rozpracowaniu rywalek?

- Na pewno mecze towarzyskie pomogły nam w tym, żeby poznać charakterystykę gry dziewczyn z Legionovii i lepiej przygotować się na ich zagrania. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w sparingach oba zespoły bardziej rotowały składem. W meczu ligowym Legionovia też wyszła w trochę innym zestawieniu, ale byłyśmy na to przygotowane.

- Jak duże znaczenie ma dla pani statuetka MVP i bardzo dobra postawa przed własną publicznością?

- Bardzo mnie to cieszy, bo mam świadomość, że w innych spotkaniach mogłam pokazać się z lepszej strony i stać mnie na więcej. Zależało mi na tym, żeby pokazać kibicom mój poziom gry. Wiedziałam też, że drużyna liczy na moją dobrą grę. Zresztą każda z nas pokazała się z dobrej strony i wzajemnie się uzupełniałyśmy. Taki występ jest również ważny dla budowania mojej pewności siebie. Cieszę się, że zrobiłam swoje i pomogłam drużynie w wywalczeniu zwycięstwa.

- W debiucie ligowym w barwach Developresu na Podpromiu z zespołem z Wrocławia przeżywała pani ciężkie chwile i dość szybko została zdjęta z boiska. Czy tamten słabszy występ wynikał z dodatkowych nerwów?

- To był mój pierwszy mecz o punkty po wielu miesiącach przerwy ze względu na epidemię, więc byłam tak podekscytowana i głodna gry, że chyba tych emocji było zbyt wiele. Poza tym rywalki wywarły na nas presję swoją dobrą zagrywką i faktycznie szybko wyeliminowały mnie z gry. Na szczęście zmiany dokonane przez trenera były świetne i mogłam się cieszyć z koleżankami z naszego zwycięstwa.

- Początek sezonu w wykonaniu Developresu jest wręcz imponujący. Kroczycie od zwycięstwa do zwycięstwa nie tracąc punktów. To efekt bardzo dobrych przygotowań?

- Wykonałyśmy kawał dobrej pracy w całym okresie przygotowawczym do sezonu. Byłyśmy głodne treningów, gry, a przy tym cały czas zachowywałyśmy środki ostrożności, żeby trzymać się zdrowo i nie robić przerw w treningach. Dzięki temu jesteśmy cały czas gotowe do gry. Musimy jednak zachować czujność, bo innym zespołom też nie brakuje motywacji i energii do gry po tej długiej przerwie od siatkówki. Prędzej czy później ktoś sprawi nam duże problemy i musimy być na to mentalnie przygotowane żeby skupić się na swojej grze i nie schodzić poniżej pewnego poziomu.

- Po tych kilku pierwszych meczach w TAURON Lidze jest pani zadowolona z poziomu rozgrywek, w których od początku nie brakuje emocji?

- Tak i myślę, że to jest coś, czego właśnie oczekiwałam. Jestem podekscytowana, że mogę grać w Polsce, bo w przeszłości przyglądałam się tutejszym rozgrywkom – choćby w sezonie, kiedy grała tutaj moja siostra. W lidze nie brakuje dobrej siatkówki i każdy z zespołów może pokusić się o zwycięstwo. Nawet te niżej notowane zespoły pokazują, że stać je na wygraną w starciu z faworytami. Patrząc z naszej perspektywy – bardzo ciężki mecz rozegrałyśmy na przykład z drużyną z Wrocławia, która przecież nie jest tak dobrze oceniana jak chociażby zespół Legionovii. To pokazuje, że w TAURON Lidze trzeba być dobrze przygotowanym do każdego meczu i nie można nikogo lekceważyć.

- Czy któreś z dotychczasowych meczów i porażek faworytów wyjątkowo panią zaskoczyły?

- Zdarzyło się już rzeczywiście kilka niespodzianek, chociaż nie zaliczyłabym do nich wyników z pierwszej kolejki, bo tutaj wszystkie zespoły miały okazję grać o punkty po długim rozbracie z siatkówką i to było widać. My również w starciu z wrocławiankami musiałyśmy się mocno napracować, żeby wywalczyć zwycięstwo, a kluczowa była nasza zespołowość. Spośród innych zespołów pewnie trochę więcej można było się jak do tej pory spodziewać po Chemiku Police, ale dla mnie to jest cały czas bardzo mocna drużyna, która jeszcze się rozkręci i będzie stanowiła duże zagrożenie dla wszystkich rywali. Już nie mogę się doczekać na naszą konfrontację z Chemikiem.

- Liga miała nieco przyspieszyć, bo już w środę rozegracie rewanżowe spotkanie z Legionovią, a już w piątek miałyście zagrać w Radomiu. Koronawirus stanął na przeszkodzie i mecz z Radomką został odwołany…

- Mam nadzieję, że koronawirus nie pokrzyżuje nam planów, zwłaszcza, że jesteśmy teraz w dobrym rytmie meczowym. Niestety sytuacja zdrowotna naszych rywalek na to nie pozwoli, Musimy być przygotowane na zmiany w terminarzu i robić swoje w następnych spotkaniach. Teraz faktycznie bardzo szybko rozegramy kolejny mecz z Legionovią. Musimy przede wszystkim zachować ostrożność, żeby cały czas być w formie i nie tracić zdrowia, także podczas podróży. W najbliższym czasie będziemy miały pewnie mniej treningów, za to musimy być czujne i skupić się bardziej na sferze mentalnej oraz taktycznej.

- Ten okazały początek sezonu i możliwość gry praktycznie całego zespołu, to również dobry prognostyk przed zmaganiami w Lidze Mistrzyń?

- Na pewno to dobra forma przygotowań do tych bardzo wymagających rozgrywek. U nas już nawet same treningi stoją na wysokim poziomie, bo każda z dziewczyn ma ambicje gry w podstawowym składzie i daje z siebie wszystko podczas zajęć. Mamy naprawdę mocną i wyrównaną drużynę, dlatego nasza wewnętrzna rywalizacja i wysoki poziom na treningach, to szansa na to żeby jak najlepiej przygotować się do meczów w europejskich pucharach.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
sponsor
sponsorzy
media
partnerzy
partnerzy instytucjonalni

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij