Autor:Legionovia Legionowo
  20.04.2018 godz. 12:24  |   2

Anna Bączyńska: nie zlekceważymy Kalisza


Po porażce z Pałacem na własnym parkiecie, Legionovia zdołała szybko się pozbierać i stworzyć w Bydgoszczy nie lada widowisko w rewanżu. Do wyrównania rywalizacji play-off zabrakło "milimetrów". O meczu z Pałacem, przygotowaniach do starć z kaliszankami i swoim powrocie do "szóstki" opowiedziała atakująca Anna Bączyńska.

LEGIONOVIA LEGIONOWO: Za wami trudne momenty i przegrana w dwumeczu z Pałacem. Jednak w drugim starciu zaprezentowałyście, znacznie lepszą jakościowo i przede wszystkim ambitną siatkówkę. Czy tej motywacji wystarczy na mecze barażowe?
ANNA BĄCZYŃSKA: To prawda, przegrałyśmy dwumecz. Jeśli ktoś widział oba spotkania, to może powiedzieć, że zagrałyśmy jak zupełnie dwa różne zespoły. Mecz wyjazdowy wyszedł nam zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim zrealizowałyśmy założenia. Myślę, że to jest kluczem do sukcesu, bo motywacja jest zawsze.

Jeśli tylko Energa MKS Kalisz pozytywnie przejdzie weryfikację PLPS, to z tą ekipą zagracie o miejsce w Lidze Siatkówki Kobiet. Jak uważasz, czy czeka was trudna walka o utrzymanie?
ANNA BĄCZYŃSKA: Energa MKS Kalisz to fajnie ułożony zespół, w którym są doświadczone zawodniczki. Widziałam kilka ich spotkań i dziewczyny naprawdę dobrze grają. Każda z nas wie, że te spotkania nie będą łatwe. Będziemy się przygotowywać do tego spotkania tak, jak do każdego innego. To, że jest to I liga, niczego nie zmienia, a wręcz przeciwnie, będzie jeszcze ciężej i na pewno nie zlekceważymy Kalisza tylko i wyłącznie dlatego, że są w lidze niżej.

Kibice Legionovii zorganizowali w Bydgoszczy gromki doping, który zagłuszył reakcje miejscowej publiczności. Zgodzisz się, że tacy fani zdecydowanie zasługują na miejsce w ekstrakasie?
ANNA BĄCZYŃSKA: Nasi kibice nie pierwszy raz zagłuszyli miejscową publiczność! To chyba nie nowość, jeśli powiem, że mamy najlepszych kibiców w lidze. Jeżdżą za nami na wszystkie mecze i dopingują nas z całych sił. O ich miejsce w ekstraklasie bym się nie martwiła!

W ostatnich kilku meczach na powrót wywalczyłaś sobie miejsce w podstawowym składzie, a twoja forma rośnie. Czy Anna Bączyńska ma jeszcze potencjał do zaprezentowania w tym sezonie?
ANNA BĄCZYŃSKA: Jak to się mówi: „lepiej późno, niż wcale”. Udało mi się wrócić do pierwszego składu, jednak nie jest to łatwe zadanie, gdy ”grzeje się ławę” i ma się nagle grać w najważniejszych meczach w sezonie. Na tym etapie walczy się już z własnym organizmem i psychiką. Niezły sprawdzian (śmiech). Na szczęście mam wsparcie w najbliższych i w kibicach, którzy do mnie piszą i motywują. Za to dziękuję.

 Przejdź do forum (2)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsor tytularny
sponsor
sponsorzy
media
partnerzy
partnerzy instytucjonalni

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij