Reprezentacja Polski siatkarek gra o ćwierćfinał mistrzostw świata
Reprezentacja Polski jest faworytem spotkania z Belgią w 1/8 finału mistrzostw świata. – Ale na tym poziomie nie jest tak, że coś się komuś należy – przestrzega Maciej Biernat, trener PGE Budowlanych Łódź.
Polki awansowały do fazy pucharowej mistrzostw świata z kompletem zwycięstw, jednak nie przyszło im to łatwo. Miały problemy z Wietnamem i Kenią, tracąc sety, a z Niemkami musiały bronić meczbole, wygrywając po bardzo zaciętym tie-breaku. Stawką spotkania było pierwsze miejsce w grupie i uniknięcie w 1/8 Włoszek, faworytek nr 1 turnieju.
Belgia, przeciwnik Biało-czerwonych, zajęła drugą pozycję w grupie B. W tym roku Polki już z nią grały, wygrywając w Lidze Narodów 3:0. – Nie można lekceważyć tej drużyny, bo przecież potrafiła urwać seta Włoszkom – przypomina Biernat. – Ważne, żeby dobrze zacząć mecz, wejść na swój wysoki rytm, jakim pokazaliśmy przeciwko Niemkom, żeby Belgijki nie złapały wysokiego poziomu, bo wtedy mogą być kłopoty.
Obecnie w belgijskiej kadrze nie ma żadnej siatkarki grającej w TAURON Lidze. W najbliższym sezonie w DevelopResie Rzeszów ma występować środkowa Laura Heyrman, która jednak zrezygnowała z występów w reprezentacji. Największą gwiazdą jest przyjmująca Britt Herbots z włoskiej Novary, a w mistrzostwach wyróżniają się też środkowe: Silke Van Avermaet, która ma grać w Busto Arsizio, oraz Nathalie Lemmens z Perugii.
Obie drużyny – polska i belgijska – spotkania grupowe rozgrywały w Phuket, a na fazę pucharową przeniosły się do Bangkoku. Mecze 1/8 rozpoczęły się już w piątek, kiedy Holenderki wyeliminowały broniące tytułu Serbki (bez kontuzjowanej Tijany Bosković), zwyciężając 3:2, a Japonki wygrały 3:0 z Tajlandią.
- Jesteśmy zadowoleni z drogi, którą przeszliśmy do tej pory, osiągając nasze pierwsze cele, a teraz zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby przejść kolejne kroki w fazie pucharowej – mówił po rozgrywkach grupowych Stefano Lavarini. Szkoleniowiec ma komfort, bo żadna z jego podopiecznych nie narzeka na kontuzję, a w trudnych momentach może liczyć na zmienniczki, o czym przekonał się w meczu z Niemcami, gdy znakomite wejście zanotowała Paulina Damaske.
W ćwierćfinale na zwycięzcę spotkania Polski z Belgią czeka lepszy w rywalizacji Włoszek z Niemkami (mecz o godz. 12).




